Nowy lepszy rok Twojego życia

17:20:00 aldia arcadia 56 Komentarze

Nowy Rok! Jak to pięknie brzmi. Jeszcze chwila i otworzymy nową stronę. Czyściutką, białą, niezapisaną....

Tyle można osiągnąć, zdobyć, zdać, kupić, zmienić, odwiedzić, zobaczyć, skończyć, rozpocząć! Uważaj, jeszcze więcej można zaprzepaścić.

Sytuacja co roku się powtarza. Ile z Was wypisywało na kartce „Noworoczne Postanowienia”? Pewnie większość :) A jak szybko o niej zapominałyśmy? Myślę, że nie zdąży jeszcze stopnieć śnieg (wiem, w tym roku wyjątkowo – nie zdąży jeszcze spaść :) ), a my znów pogrążone w wirze codzienności i żmudnych obowiązków....zapomnimy.
Może na wiosnę?! O tak na wiosnę, biorę się za siebie – łatwo jest zganić i przełożyć termin zmian, prawda? :) A bo tak zimno przecież, to się nic nie chce. W zimie, to nie ma czasu, a jeszcze tak szybko ciemno... 
O wymówkę nietrudno. Wiosna szybko zleci, lato, jak zwykle jest za krótkie i jesienią znów robi się nam smutno... że też ten czas tak musi gonić! Uśmiech często wraca na myśl o świętach, a po bożonarodzeniowym świętowaniu znów zmieniamy kalendarz na nowy.

By tym razem nie zmienić tylko kalendarza, a... swoje życie - podejmij decyzję, jak najszybciej. Nie zwlekaj, nie czekaj do przyszłej środy. Jeśli chcesz zacząć biegać, spróbuj już DZIŚ! Wystarczy dziesięć minutek, mała przebieżka, a już będzie to Twój wielki krok do przodu! Chcesz schudnąć? Już teraz zamknij tego bloga, poszukaj kontaktu do dietetyczki i umów się na spotkanie. Rzucasz palenie? Nie kupuj jeszcze na Sylwestra kolejnej paczki, a wyrzuć, tą co jeszcze kurczowo trzymasz.
Marzysz, by zobaczyć wreszcie Paryż? Nie bierz na raty kolejnego domowego gadżetu, a odkładaj co miesiąc "grosza". Zamiast spłacać nowe raty już w weekend majowy będziesz całować się pod wieżą Eiffla :) Można tak wymieniać bez końca. Bez względu na to, jakie są Twoje postanowienia działaj od zaraz. 

Nie czekaj, bo los i tak rzuci nam pod nogi jakieś kłody. Jak sobie z nimi radzić? Nie przejmuj się, a po prostu stosuj „zastępniki”. Nie będziesz mogła chodzić na siłownię trzy razy w tygodniu, jak sobie zaplanowałaś - wybieraj się w weekendy na dłuższe spacery. Nie zdążysz po pracy na lekcje hiszpańskiego? Kup sobie płytkę ze słówkami i włączaj codziennie przed snem na piętnaście minut. Szukaj sposobów, a nie powodów. Jak to się teraz popularnie mówi: „Można? Można!”
Przeszkody zawsze będą stawać nam na drodze. To normalne, nie ma cudów. Grunt, to nie rezygnować ze swoich planów tak łatwo. Wierz w siebie. Inni potrafią, Ty też możesz. Myśl tylko pozytywnie.

Stale pamiętaj, Nowy Rok 2014 może być najpiękniejszym rokiem Twojego życia! Nie martw się upływającym czasem, zamiast tego doceniaj każdy dzień, miej do wszystkiego zdrowy dystans i po prostu bądź sobą!

 
fot. Pinterest

56 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Świąteczną łzę zamień w uśmiech

18:06:00 aldia arcadia 48 Komentarze

W święta nikt nie lubi być sam. Tak naprawdę każdy podświadomie pragnie szczęścia, a szczęście to rodzina i radość z bycia razem. Przyznacie, że czas Bożego Narodzenia jest wyjątkowy, a roztaczającą się magię można poczuć tylko dzieląc się miłością.

Nim zasiądziesz do wigilijnego stołu, pomyśl o tym panu, co siedzi sam w czterech pustych ścianach wypatrując ze łzami w oczach gości, którzy nie nadchodzą... Jeszcze niedawno miał rodzinę, żonę, dzieci, a dziś został całkiem sam. Żona odeszła po dramatycznym wypadku, a dzieci "pasące się" na Zielonej Wyspie zapomniały choćby o telefonie do tatusia... Nie będzie całowania pod jemiołą, będzie tylko wielka tęsknota...

Tuż za ścianą jest za to mama, tata i dzieci. Co z tego? Ojciec znów awanturuje się pijany, zlękniona matka gasi przypalony bigos, a mały synek chowa się pod umorusaną poduszką. Ich stół będzie dziś pusty....

Po drugiej stronie ulicy jest szpital. On nigdy nie zostaje pusty. W ciemne okna zerkają chorzy. Z bólu, nudy i smutku. Cierpią. Zamiast przy stole leżą na łóżku, zamiast kolacji dostaną kolejną kroplówkę. Staruszka z oddziału na parterze wypatruje kątem oka pierwszej gwiazdki na niebie, z trudem przełyka ślinę... to będą jej ostatnie święta...

Pielęgniarki z tego szpitala też są mamami. W domach czekają na nich dzieci. Wigilia bez mamusi. Która to już z kolei? Lulajże Jezuniu zaśpiewają sobie do snu sami...

Koło szpitala przebiega trasa pociągu,a w nim kolejarze. Mieli być przy stole na czas, ale dojadą dopiero po północy. Inni będą już szli na pasterkę, a oni dopiero będą pędzić na zimne już dania....

Po kościele, zmarznięci ludzie popędzą do ciepłych domów...

Tego szczęścia nie mają ludzie bezdomni. Skostniałe ręce, grzeją przy ognisku. Bez domu, bez nadziei, często już nawet bez marzeń. Odarci ze złudzeń, nie poczują dziś zapachu domowego barszczu...będzie tylko żal, do świata lub do siebie.

Pełne nadziei są za to zawsze dzieci. Tego dnia jednak najsmutniejsze oczy mają te porzucone, oddane i zapomniane. Osierocone biedactwa nie przytulą się do mamy, nie pożartują z tatą, nie pochwalą się prezentami. Może i obejrzą bajkę o Rudolfie, ale czy zasną z uśmiechem na twarzy? Niewinne, pokrzywdzone istotki...

Czy tylko niewinnych powinniśmy żałować w święta? W więzieniu też siedzą ludzie, za którymi tęsknią żony, matki i Bogu ducha winne dzieci. Zamiast dzielić się dziś opłatkiem z najbliższymi muszą patrzeć na siebie z pogardą...
Koło aresztu jest za to duża willa. Mieszkają w niej majętni ludzie. Ozdobili ogród tysiącem światełek, postawili gotową, złociutką choinkę, mają suto zastawiony stół "gotowcami" z marketu, wystroieni w galowe stroje siadają do uroczystej kolacji. Podzielą się opłatkiem, wycałują pod jemiołą, objedzą do syta, obejrzą urywek Kewina i sioo! Dzieci do komputerów, mama do garów, tato za powtórkę meczu... Będzie cichutko. Cicha noc, lecz nie święta... Usną samotni. Bo samotność to także ta w sercu. Nie będzie ubierania choinki, lepienia pierożków, długich rozmów przy blasku świec, wspólnego kolędowania, ciepłych dotyków i radości ze spotkania z rodziną. Nie będzie zatem wspomnień.

Samotność w święta boli najbardziej. Zastanów się, jak Ty możesz w tym roku zapobiec jakieś łezce? Czasem nie trzeba szukać daleko. Może zaprosisz do siebie samotną sąsiadkę? Zaopiekujesz się na ten czas jakąś sierotką? Pomożesz choremu posprzątać, zrobić zakupy? 
Bądźmy dla siebie mili i serdeczni, nawet jeśli przychodzi nam to z trudem, naprawdę warto, choćby w te dni, gdzie Bóg ma urodzić się w człowieku....

Podobno wigilia i święta mają czarodziejską moc czynienia nas lepszymi ludźmi. Pomagajcie, dzielcie się, odwiedzajcie. Tak dużo od nas zależy. Twórzmy wokół miłą atmosferę. Koniecznie śpiewajcie razem kolędy, przekonacie się, ile niesie to za sobą szczęśliwych chwil.

Malujcie uśmiechy na innych twarzach! Liczę na Was! I przesyłam moc uścisków. Pięknych, magicznych i radosnych świąt Kochani!

Wasza aldia :)


48 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Białe święta po norwesku

19:50:00 aldia arcadia 62 Komentarze

Norwegia. Miasteczko Drøbak. Dom na wzgórzu z widokiem na fiord Oslo gotowy na świąteczną sielankę....





































 Fot. Francisca Munck-Johansen

Cudownie! :) Święta po norwesku to przede wszystkim przewaga bieli, szarości, srebra. Jak Wam się podoba taki styl? Czy dekorujecie swoje domy podobnie, czy wolicie ozdoby bożonarodzeniowe w różnych kolorach?

62 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Święta w stylu vintage

07:49:00 aldia arcadia 56 Komentarze

Zaczęło się! Dziś już Mikołajki :) Ależ to zleciało! Od tego dnia przygotowania do świąt Bożego Narodzenia rozpoczynają się na dobre... 

Zakupowy szał, sztuczne choinki, nowe meble, plastikowe bombki, oklepane prezenty - to nie dla mnie!

Gdy pomyślę o wymarzonych świętach, takich, które są pełne najprawdziwszej magii widzę: dekoracje w starym stylu, bajkowe kartki, wełniane skarpety, które znam tylko z amerykańskich filmów, żywą choinkę, a na niej naturalne ozdoby... a to wszystko w domu pełnym mebli z rożnych epok, takie święta w stylu vintage :)































 
Fot. Wybrane/zmienione Pinterest

56 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Klimatyczny Kazimierz

19:05:00 aldia arcadia 57 Komentarze

Nie kojarzę w Polsce drugiej tak klimatycznej dzielnicy, jak Krakowski Kazimierz...

W zeszłym miesiącu wybrałam się do stolicy Małopolski na warsztaty pt. "Fotografowanie ludzi w podróży". Temat ten interesuje mnie od dawna, teraz nauka zainspirowała mnie do nowych, turystycznych planów. Spotkanie ze znanym fotografem odbyło się na Kazimierzu. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, właśnie tę dzielnicę wraz z moją krakowską przyjaciółką wybrałyśmy na weekendową penetrację.

Miejsce, w którym tradycja żydowska przeplata się z chrześcijańską, gdzie historia dominuje nad nowoczesnością. Zabytkowe synagogi, typowo żydowskie kawiarenki znajdują się obok nowoczesnych restauracji, a oryginalne pracownie z rękodziełem dominują nad tymi designerskimi sklepami.

Spacerując kilka godzin uliczkami dawnego Miasta Żydowskiego poczułam ducha przeszłości... Tu naprawdę oddycha się historią! Oczarowały mnie liczne galeryjki z rzemiosłem, antykwariaty i kramy z pamiątkami. W klimatycznych knajpkach na Kazimierzu mogłabym spędzać całe dnie...



































fot. arcadiakobiet.blogspot.com

57 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)