Domy marzeń - nad morzem

14:54:00 aldia arcadia 68 Komentarze

Życie nad morzem ma w sobie coś magicznego! Odkąd pamiętam marzę o życiu na wybrzeżu, o codziennej pobudce z widokiem na wodę....

W południe trafiłam na DOMO+ na nieznany mi wcześniej program "Domy marzeń - nad morzem". Prowadzącą rozpoznałam natychmiast, bo to moja ulubiona prezenterka Jenni Falconer.


Spotyka się ona z ludźmi, którzy zamierzają spełnić swoje marzenia o kupnie domu na wybrzeżu. Przedstawia im propozycje nieruchomości, które mieszczą się w ich zasięgu finansowym. Oczywiście, to oni podejmują decyzje o zakupie. Poza tym pokazywane są też inne domy: luksusowe dla milionerów, ale także małe kawalerki z bliskością do plaży. Dzisiejszy bohater szukał akurat posesji na Lazurowym Wybrzeżu....


Praca polegająca na pokazywaniu ludziom takich miejsc: Tak! To moja praca marzeń! :)




Można się rozmarzyć! Gdy godziłam się już myślą dokończenia żywota w mojej kotlinie, w głowie znów zaświtała myśl: Czy może być coś piękniejszego niż poranek o zapachu morskiej bryzy? :)

Fot. via Pinterest

68 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Wyniki zabawy z Retro

21:49:00 aldia arcadia 42 Komentarze

Od 3 maja na moim blogu toczył się konkurs ze studiem Retro :). W sumie na blogu i na facebooku zgłosiło się ponad sto osób.

Spośród osób, które zgłosiły się na obu stronkach wylosowałyśmy poniższe osoby. Wybór nie był łatwy, bo osoby często dublowały się w kolejce po ten sam prezent. Wtedy, pierwsza stawała się automatycznie zwycięzcą. By nie przedłużać:

Zestaw pierwszy: Kubek duńskiej firmy Krasilnikoff wraz z porcelanową łyżeczką oraz ręczniczek kuchenny w filiżanki. - pojedzie do entomki.

Zestaw drugi: Kubek Kubek duńskiej firmy Krasilnikoff w kolorze mięty w białe grochy oraz piesek maskotka na bryloczku firmy Bukowski. - otrzyma Joanna Skutnik-Ptak.

Zestaw trzeci: Ręczniczek (obrusik) o wym. 50x70 renomowanej firmy GreenGate oraz łyżeczki dekoracyjne. - powędruje do Lifestyle Inspiracje.

Zestaw czwarty: Ręczniczek (obrusik) o wym. 50x70 renomowanej firmy GreenGate oraz łyżeczki dekoracyjne do słodkości. - dostanie Panna Mysia.

Zestaw piąty: Kubek duńskiej firmy Krasilnikoff z różą w szarą kratkę oraz pluszak z firmy Bukowski.- leci do Emmki.

Zestaw szósty: Zestawik na idealne przyjęcie - papilotki na muffinki wraz chorągiewkami firmy GreenGate oraz dwie łyżeczki ozdabiane kolorowymi muffinkami. - będzie Greenfrog.

Zestaw siódmy: Kubek duńskiej firmy Krasilnikoff w czerwoną kratę z różą oraz łyżeczki dekoracyjne z ciastkami.- dostanie red artist.

Zestaw ósmy: Świeca Yankee Candle (104g) o zapachu Weeding Day oraz zestaw do samodzielnego ozdabiania prezentów, wizytówek, ze sznureczkiem firmy GreenGate. - otrzymuje Diana Marek.

Szczęściary proszę o adres e-mail: aldia.arcadia@gmail.com 
Serdecznie dziękuję wszystkim za udział w zabawie i życzę szczęścia w kolejnych rozdaniach!


42 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Rowerowa Parada Retro

19:57:00 aldia arcadia 68 Komentarze

Uwielbiam Retro styl! Dawną modę, muzykę, samochody, przedmioty i... rowery! :)

Dziś z jeleniogórskiego Placu Ratuszowego ruszyła Rowerowa Parada Retro. Miłośników dawnego stylu nie brakuje. Wystarczy spojrzeć na ich twarze, te uśmiechy mówią same za siebie. Oni to kochają :)
Od dawna obiecywałam sobie, że w tym roku będę czynnym uczestnikiem. Kupiłam stylizowany rower kozę :), szykowałam słomiany kapelusz, sukienkę w grochy i kwiaty do koszyka. My sobie, życie sobie. Zabrakło sił, ale dotarłam tam z aparatem. Zobaczcie, jak można bawić się Retro!

















































































Czy są wśród Was miłośnicy Retro i rowerów z duszą?! :)
Przy okazji przypominam, bo to już ostatni dzwonek. Candy z Retro trwa jeszcze do wtorku.
Następnym razem zamelduje, do kogo powędrują piękne zestawy. Udanego wskoku w nowy tydzień!

68 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Na herbatce w Świątyni Ateny

16:42:00 aldia arcadia 62 Komentarze

Jakże mocno musiał kochać hrabia Friedrich Wilhelm von Reden swoją żonę! To dla niej w drugą rocznicę ślubu wybudował imponujący budynek: Świątynie Ateny, zwaną Herbaciarnią.



Park w Bukowcu jest jednym z najwcześniejszych przykładów założenia romantycznego na terenach Dolnego Śląska. Można poczuć tu klimat zamierzchłych czasów....


W pobliżu Herbaciarni rozmieszczone są białe, romantyczne ławeczki. Zapewne to tu siadywano, by popijać aromatyczną herbatkę i rozprawiać o królewskich dylematach.


W budynku w formie świątyni doryckiej znajdowała się biblioteka hrabiny. Jej powstanie datuje się na 1804 rok.


Belweder niczym grecki dom modlitwy na wzgórzu wyglądał niegdyś tak:


Jeszcze kilka lat temu, miejsce to popadało w ruinę. Teraz odzyskuje dawny blask!






Wspaniałe miejsce na letnie spacery! W słoneczny dzień można stąd podziwiać piękną panoramę Karkonoszy.


Wokół znajduje się szereg zabudowań gospodarczych. Dziś pełnią one jedynie funkcje mieszkalne.


Za sprawą Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej turystyka w regionie powoli się rozwija. Ja w Bukowcu byłam w tygodniu i akurat na tym szlaku nie spotkałam nikogo. No poza jednym.... uroczym misiem, który zagląda tu na gości za drzewa. :)


Park reprezentuje różne formy ogrodu angielskiego. Został stworzony pod wpływem swoistego kultu natury, wykształconego na bazie przemyśleń filozofów, pisarzy i poetów XVIII stulecia.


Z tyłu Herbaciarni widoczny jest Dom Ogrodnika, zwany też Walterhaus. Był podobno pierwszą budowlą parkową.


Bajkowy park otacza piękny lasek, który ciężko opuścić... Na pewno jeszcze tu wrócę... ;)


Więcej o Bukowcu znajdziecie w moim poprzednim artykule tutaj.
Jeśli się Wam podobało zapraszam do niedawno założonej stronki na facebooku: Arcadia. Chwytaj szczęście!

62 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Śladem tyrolskich domów

21:11:00 aldia arcadia 61 Komentarze

Żyli sobie spokojnie, w Tyrolu, w dolinie nad rzeką Ziller, do czasu, aż zaczęto ich prześladować. Mowa o tyrolskich protestantach, którzy zmuszeni byli opuścić Austrię.

Swoje miejsce na ziemi znaleźli we.... wsi pod Jelenią Górą. Dzięki uprzejmości króla Fryderyka Wilhelma III (tak, tego z Bukowca!:)) i hrabiny Fryderyki Reden na terenie dzisiejszych Mysłakowic ponad 170 lat temu wzniesiono sporą tyrolską osadę o nazwie Zillerthal.

Tyrolczycy mieli silną kulturę. Nie poddawali się obcym wpływom. Mieli własny dialekt, stroje, zwyczaje i.... domy. Piękne tyrolskie domy! Zobaczcie sami. Ten poniżej uważam za "perełkę" :).




Kilkanaście lat temu budynek adoptowano na restaurację i muzeum. A co zastałam na miejscu? Kompletną pustkę. Drzwi są zamknięte na wszystkie spusty. Hula tu tylko wiatr...



Na powitanie podbiegła do mnie trójka "dachowców", które obległy mnie, jak długo oczekiwanego gościa. Jeden z radości skoczył mi na obiektyw :)



Budynek posiada wszystkie charakterystyczne dla tyrolskiego budownictwa: wydłużony prostokątny plan, drewniane ściany, dwuspadowy dach, balkony obiegające dom z dwóch stron i liczne stylowe elementy.


















Dom z każdej strony jest ciekawy. Na balustradzie stale powtarza się element serca.









Kocurki oczywiście towarzyszyły mi podczas całego spaceru. Nie opuszczały mnie nawet na krok :)









Przed domem stoi pomnik poświęcony osadnikom z Tyrolu.






Ten dom znajduje się przy głównej drodze z Jeleniej Góry do Karpacza. Dla mnie jest najpiękniejszy. Urzekł mnie od pierwszego spojrzenia....


W sumie w kotlinie u stóp Karkonoszy stanęło ponad 50 takich domów! Dziś zachowało się kilka z nich. Obiekty o charakterystycznej architekturze stanowią atrakcję turystyczną. Niektóre niestety są już w opłakanym stanie i wymagają gruntownych remontów.
















Każdy z obiektów stanowi oryginalny typ architektury drewnianej. Często parter jest murowany, a piętro już drewniane.



















Dom poniżej wyróżnia się. Widać, przeszedł renowację. Wewnątrz znajduję się obecnie sklepik z wyrobami z lnu.















Budownictwo Tyrolczyków musiało być naprawdę solidne. Przez blisko 200 lat zachowały się w oryginalnym stylu dawnej epoki. Na balustradzie jednego z nich zachował się napis: "Gott segne den König Friederich Wilhelm III. - Pobłogosław Boże Króla Fryderyka Wilhelma III."






Większość domów jest koloru ciemnobrązowego. Jeden sędziwy "tyrolczyk" wyróżnia się od pozostałych różowym zabarwieniem.





Tyrolczycy prężnie rozbudowywali gospodarstwa, otworzyli szkołę i wiele zakładów pracy. Pod koniec wojny osada liczyła już prawie trzy tysiące mieszkańców. Niestety po wojnie ruszyli na Zachód w poszukiwaniu lepszego życia. Dziś potomkowie Tyrolczyków są rozproszeni po całych Niemczech.
Wszyscy pewnie nie wyjechali i część ich wnuków żyje nadal pod Śnieżką...

Zapytacie: czy u podnóża Karkonoszy, jak tak pięknie, jak w Alpach? Może trochę podobnie :). Tyrolczycy mogli czuć się całkiem swojsko :).


61 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)