Nad Jeziorem Pilchowickim

20:04:00 aldia arcadia 49 Komentarze

Jezioro Pilchowickie powstało 100 lat temu. Przepiękne miejsce jest "sercem" Parku Krajobrazowego Doliny Bobru. Idealne na letnie spacery...

Mieszkam kilkanaście kilometrów stąd i byłam już tu wiele razy, jednak ilekroć spojrzę na ten krajobraz robi on na mnie takie samo wrażenie.
To największy zbiornik wodny w Sudetach Zachodnich. Łukowa betonowa zapora jest drugą co do wysokości i powstania w Polsce. Pełni funkcje przeciwpowodziowe w regionie jeleniogórskim.

Zawsze było tu cicho i bardzo spokojnie. W minioną niedzielę jakże zdziwiłam się, widząc zapełniony parking. Cieszę się. Coraz więcej turystów odwiedza to miejsce.
Jezioro to wędkarski raj. Słynie z rekordowych okazów karpi, amurów i szczupaków. Nad brzegiem można tu spotkać bociana i jaszczurkę. Rzekę Bóbr często wybierają kajakarze, ze względu na doskonałe warunki do uprawiania tego sportu. Coraz prężniej działa tu także klub żeglarski "Horyzont".
Wodny zbiornik otaczają piękne lasy, gdzie dominują dęby i sosny. Na ścieżkach wokół żyznych łąk często można spotkać rowerzystów. Miłośnicy turystyki pieszej na pewno będą zachwyceni... :)










































49 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

10 pomsyłów na weekend

14:22:00 aldia arcadia 44 Komentarze

Lato, lato, lato czeka, razem z latem czeka rzeka, razem z rzeką czeka las, a tam ciągle nie ma nas. - kto z nas nie nucił tej piosenki? :)


Tyle lat, a ja co roku na finiszu czerwca nie mogę wyzbyć się uczucia pierwszego dnia wakacji. Gdziekolwiek byłam, obojętnie w jakim miejscu swojego życia, widząc radosne dzieci ze świadectwami w dłoni, czuję, że zaczyna się lato.
Jakie macie plany na pierwszy letni weekend? Co ja zamierzam robić?

1. Rower! Wreszcie po roku zamierzam zadebiutować na rowerze :). Nie wiem nawet, czy on stoi jeszcze w piwnicy, jak tak, czy ma w ogóle jeszcze opony...

2. Łąki, lasy! Jak ja tęsknie za łonem natury. Tak po prostu usiąść na trawie, patrzyć w chmury i nie robić NIC...

3. Woda! Kocham wodę :) U mnie w kotlinie na próżno szukać choćby małej plażyczki, ale chociaż strumyk, jakiś mały wodny zakątek... Nie marzę już o morzu. Chcę tak po prostu zamoczyć sobie nogi...

4. Książka! Uwielbiam czytać książki, a jedną tą samą czytam już kilka tygodni. Nie dlatego, że jest tak dobra, tylko dlatego, że zamykam ją jeszcze szybciej, niż otwieram.

5. Kąpiel! W końcu jedna długaśna kąpiel raz w tygodniu należy się każdemu. Ilekroć wchodzę do wanny, moje dziecko ma jakiś czujnik, który natychmiast karze mu piszczeć, bym przybiegła z powrotem do pokoju. Czy Wasze dzieci też tak mają/miały? :)

6. Film! Nie pamiętam, kiedy ostatni raz oglądałam jakiś film.... Aa zimą byłam w kinie na "7 rzeczy, których nie wiecie o facetach" (Nawiasem mówiąc, świetny :)), ale jeśli chodzi o kino domowe, to mocno ograniczam się do telewizji śniadaniowych.

7. Zakupy! Ale nie, nie, nie w spożywczaku. Marzą mi się takie beztroskie po sklepach odzieżowych. No która z nas tego nie lubi? :)

8. Salon urody! Leżeć, nie myśleć o niczym, dać się masować, pindorować, malować i wyjść... piękną :)

9. Trening! Co prawda, jest już mały sukcesik. Wróciłam do biegania :), ale mój jogging ogranicza się do kilkudziesięciu minut, podczas których myślę: czy już usnęła? Potrzeba mi porządnego wycisku, co by pot zalewał oczy... :)

10. Blog! Chcę napisać porządny dłuższy post i nadrobić zaległości u blogowych przyjaciół.

Szczerze? Tak jest, co weekend! Takie są plany :). A na czym się kończy? Poranne kizi mizi, wspólne śniadanko, zabawa, spacerek, deserek, mleczko, drzemeczka. W między czasie sprzątanie i jakimś dziwnym trafem zapada zmrok i zasypiam na siedząco. Ciężkie życie Matki Polki Blogerki! :)
Jeden post piszę często na raty. Nie nadążam już, jak dawniej ze wszystkim stronkami, fan pagami... Tyle się dzieje. Te plany, to moje co weekendowe marzenia :) Miłego radosnego Kochani ♥.

44 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Złoto w Miedziance

20:56:00 aldia arcadia 25 Komentarze


Przed II wojną światową "Złoto Kupferbergu" znała cała okolica. Do pięknego malowniczego miasteczka ściągały rzesze turystów. Ryneczek tętnił życiem, gospody były pełne roześmianych ludzi. Złoty trunek uwielbiali wszyscy. Kuracjusze smakowali na zdrowie, a górnicy nagradzali się po trudach codziennej pracy. 

Niesamowitą historię "Miasteczka, które zniknęło" opowiadałam Wam w reportażu dwa lata temu. (Kto nie zna lub chciałby sobie przypomnieć link w tytule starego postu).
Teraz dzieje Miedzianki odmieniają się! Na górniczych szkodach nie wolno się budować, wydawało się więc, że miejscowość jest już skazana na całkowite zapomnienie. Udało się to jednak pewnej młodej parze, która stworzyła tu całkiem nowy zakład.

Do dawnego górniczego miasta w Rudawach Janowickich znów zaczynają przybywać turyści. Każdego przyciąga przygoda i chęć spróbowania napoju o rudawej barwie. Historia zatoczyła koło. "Złoto" w Miedziance znów leje się strumieniami.... :)

Ze starego browaru zostały już tylko ruiny. Położony po drugiej stronie budynek nie wzbudza już zainteresowania. Cóż się dziwić, gdy ma się przed sobą tak okazałe domiszcze, jak nowy browar.
Sam projekt, przeszklona ściana i stylowy wystrój zachwyciły mnie z miejsca. Na tarasie z malowniczym widokiem można nie tylko napić się piwa, ale także posilić świeżym daniem. Na strudzonych wędrowców czekają noclegi.
Żaden ze mnie smakosz alkoholu, ale przyznam, że "miedziankowe" piwko jest wyjątkowe smaczne.

Nowe nazwy piw nawiązują do regionu: Górnik, Rudawskie i Cycuch Janowicki. Górnik ku pamięci historii miasta, Rudawskie do Rudaw, a Cycuch Janowicki nawiązuje do gór Sokolich, które doskonale widać z Miedzianki. Skąd taka nazwa? Trzeba tu przyjechać, żeby się przekonać :)

Tutejsze tradycje piwowarskie sięgają XV wieku. Na cześć "złota" organizowano liczne festyny. W latach świetności najpiękniejszego miasteczka Sudetów "Kupferberger Gold" szybko zyskał sławę. Nagradzany był nawet na targach piwowarskich. Po wojnie, w 1945 roku, gdy rozpoczął się proces wysiedlania ludności, browar przestał działać.
Smutna to historia, ale cieszę się, że teraz po części ożywa. Pod górę Miedzianki znów wdrapują się turyści, znów pachnie chmielem, na uliczce robi się gwarno. Miasteczko budzi się z wieloletniego letargu....

















































25 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Zapomniane Boże schronisko

08:36:00 aldia arcadia 38 Komentarze

Są takie miejsca na które nikt nie zwraca uwagi. Są takie ruiny, na które nikt nawet nie patrzy...

W minioną sobotę wybrałam się do Staniszowa (wieś w Kotlinie Jeleniogórskiej). Docelowo jechaliśmy w poszukiwaniu zamku księcia Henryka, ukrytego w pobliskich lasach. A że trąby z nas nie poszukiwacze :), zamku na razie nie znaleźliśmy, więc spacerowaliśmy poboczem wsi. Wiedziałam, że poza PGR-em i starymi chatami rozrzuconymi gdzieniegdzie po łąkach musi być jakaś "perełka"!
Staniszów słynie z dwóch wspaniale odrestaurowanych pałaców. Jeden z nich, to Pałac na wodzie, który pokazywałam Wam rok temu.
Mało kto wie, że znajduje się tu także i trzeci, zapomniany zabytek, nazywany jak widzę w różnych źródłach, Pałacem Myśliwskim. Gdy go zobaczyłam nie mogłam odmówić sobie obejrzenia z bliska.
Już wyciągałam aparat, gdy z góry zjeżdżał na rowerze starszy mężczyzna. Nie dość, że zmylił nas z tropu i wskazał niewłaściwy szlak, to zapytany przeze mnie, co to za obiekt, odpowiedział, że mieszka tu ileś tam lat, a jakoś go to nie interesuje....
Cóż, nie w każdym widocznie takie miejsca wywołują dreszczyk emocji.
Pomimo zakazu zbliżyłam się ku wejściu. Trochę bałam się posunąć dalej, by jakaś pozostałość dachu nie zakończyła mojego żywota w gruzowisku.

O obiekcie nie ma wielu informacji. Na stronie miejscowości, w powojennych dziejach wsi, czytałam, że w latach 20-tych był to Dom wypoczynkowy - "Villa Elisabeth", oferujący około czterdziestu miejsc noclegowych.
Jak podaje muzeum Staniszowa w innym ujęciu na starej pocztówce budynek nosił nazwę "Boże schronisko". Od razu oddziałuje na wyobraźnię. Może mieszkały tu sierotki wojenne, nad którymi opiekę sprawowali święci?
Pewne zaś jest, że przed końcem wojny przebywali w nim niemieccy żołnierze, obsługiwani przez siostry zakonne. Historia kończy się po tym, jak okazały dom przejęła nieznana organizacja katolicka.
Wielka szkoda, że posiadłość nie przetrwała dziejowej burzy i popadła w ruinę....
Gdy obejrzycie zdjęcia mogą wpaść Wam w oko także nowe cegły. Ktoś widocznie podejmował próbę odbudowy domostwa, niestety, jak widać bezskutecznie....
Parę kroków dalej trafiłam na kolejny porzucony zabytek, tyle że na czterech kółkach. Eh, musiał być niezłą maszyną :), a dziś to niepotrzebny gruchot....
Zapomniane przez ludzi historie może choć na chwilę ożywią te fotografie...












































38 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

W morskim klimacie

14:51:00 aldia arcadia 45 Komentarze

Idzie lato! Codziennie nabieram ochoty na morskie wojaże :). Nie ma dnia bym nie marzyła o szumie fal i rozgrzanym piasku...


Wraz z nadejściem ciepłych dni we wnętrzach i modzie stale odnawia się trend marynistyczny. Pogodne biało - błękitne barwy przenoszą nas myślami do wymarzonych wakacji. Osobiście uwielbiam ten styl.
Czy pasuje on tylko do domku letniskowego? Myślę, że nie. Czasem kilka akcentów, jak wianek, tapeta, kosze, świeczniki wystarczą by w blokowym mieszkaniu czy kamienicy stworzyć lekki nadmorski klimat.






Czy wraz z nadejściem lata budzi się w Was ochota na zmiany nawiązujące do nadmorskich trendów? Mi natychmiast przyszedł do głowy pewien pomysł, gdy zobaczyłam najnowszą kolekcję GreenGate.






Jak nie kochać przedmiotów tej firmy?! Po prostu idealne... :)
Na moim Instagramie @aldia.arcadia możecie wygrać wazon ze powyższego zdjęcia. Cała kolekcja Sally Indigo dostępna jest w sklepie sponsora nagrody KateHome.pl

W blogosferze jak co roku pojawią się już pierwsze letnie aranżacje. Nasze wspaniałe, polskie rękodzielniczki pewnie pracują pełną parą :). Możecie coś polecić w tym temacie? Jakieś posty z innych blogów, może ktoś szyje marynarskie poduchy? Piszcie! Ze względów czasowych nie wszędzie nadążam dotrzeć....
Ostatnio na facebooku wpadły mi w oko rybki Dorotki z Nutki Nostalgii. Prawda, że urocze? :)


Aa łapka w górę, kto w tym roku wybiera się nad morze? Wolicie Bałtyk czy może za granicą? :) Pięknego, ciepłego weekendu

45 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)