Storytelling, czyli portret zaczarowany

Kolejna, nowa przygoda fotograficzna za mną. Pod koniec września wybrałam się do Poznania na warsztaty: Portret Zaczarowany z Feather and moss photography. 



Jak uwierzyć w siebie? 10 mocno motywujących cytatów

Bądź prawdziwy, szczery, naturalny. Nigdy nie będziesz perfekcyjny, ale zawsze możesz być najlepszą wersją samego siebie.

Przeprowadzka na domenę

Podobno każda zmiana zakłada rozwój. Lubię zmiany, bo lubię życie. :)

Kochani, po latach blogowania na blogerze przyszła w końcu pora na przeprowadzkę. Z tym zamiarem nosiłam się od dłuższego czasu, aż w końcu nabrałam odwagi.

To już zawsze będzie Wasza i moja Arcadia. :) - Radosne inspiracje, ale adres strony zmienia się na bardziej osobisty.
Mam dużo siły i pomysłów na posty, wierzę zatem, że ze mną zostaniecie i zadomowicie się tak jak ja na nowej witrynie. Z mojej strony obiecuję, że będzie ciekawie! ;)

Zapraszam zatem serdecznie na:

PS. Blog jeszcze nie jest dokończony, ale z czasem będzie nabierał charakteru.
Piszcie do mnie, odzywajcie się, bym mogła i Was łatwiej odnaleźć. 




W rajskim klimacie. Sesja kobieca

Nieczęsto mam okazję fotografować kobiety. Tym razem porwałam na sesję piękną Karolinę chcąc stworzyć coś w bardzo rajskim stylu :).

Modelka to wielbicielka kadrów b&w, więc wybrałam specjalnie także kilka kadrów w czarno-białej kolorystyce.
Udało nam się stworzyć nieco rajskiego klimatu? :) Jak zawsze zostawiam Waszej ocenie. Tymczasem bardzo się już cieszę z myślą o zmianie wyglądu bloga, która mam nadzieję już wkrótce... 
























W leśnym buszu

Wiem. Nie było mnie długo. Jak na mnie to długo, od czerwca, aj! Dużo się działo. Dobrego i złego. Opowiem Wam sporo, pokażę jeszcze więcej. Szykuję się do zmiany na blogu i zbieram siły by blog odżył na nowo. 

Zaglądam wciąż do Was, jest mnie więcej na Instagramie (instagram.com/aldia.arcadia/), czasem na Facebooku (facebook.com/aldiaarcadia/), ale to blog jest moim pierwszym "dzieckiem" i na nim chciałabym się teraz więcej skupić. Z tego co pamiętam, blogosfera zawsze usypiała latem, odżywała na jesień, a prym wiodła w okresach świątecznych. :). Mam rację?

Za oknem upały, więc przygotowałam letnie kadry z magicznego lasu, gdzie wybrałyśmy się razem z Jagódką. Jestem ciekawa Waszych odczuć. Będzie mi miło jeśli podzielicie się ze mną swoimi opiniami.

Do usłyszenia, zobaczenia za niedługo.  

















Bambi wśród irysów

Na kolejnym z magicznych plenerów z Oliwią spotkała nas nie lada niespodzianka! :)

Był środek słonecznego dnia, gdzie generalnie nie powinno robić się wówczas sesji. Zaryzykowałyśmy, efekt oceńcie sami. Coraz bardziej lubię zdjęcia pod słońce. To ryzykowne, ale gdy już się uda, efekt bywa hm... magiczny :).

Na środku pola pośród irysów naszym oczom ukazała się nagle maleńka sarenka. Musiała świeżo co się urodzić, bo była jeszcze mokrutka i zlękniona. Takie śliczne bezbronne zwierzątko aż chce się przytulić, ale oczywiście w takiej sytuacji trzeba się powstrzymać. W pierwszej chwili pomyślałam, że porzuciła ją matka i trzeba jej pomóc, że tu po polu jeżdżą traktory, biegają lisy i grozi jej niebezpieczeństwo. Gdy emocje trochę opadły postanowiłyśmy zadzwonić do leśnika po poradę. Ten przekazał nam, że sarnia mama wróci do maleństwa, co bardzo nas uspokoiło.
Wierzę, że malutka Bambi biega już sama po polach. Tak nazwali ją moi obserwatorzy na Instagramie, którzy okazali wiele dobrego serca, gdy umieściłam filmik sarenki. Wierzcie mi, na pytania o losy zwierzątka odpowiadałam cały dzień ;). 












Z drogi

Piękna ta nasza Polska! - ta myśl cały czas towarzyszyła mi gdy z okna samochodu podziwiałam nieznane mi wcześniej tereny...

Maki w większym skupisku są niesamowite! Też uwielbiacie? :) Nie mogłam się napatrzeć i nacieszyć. Natychmiast zatrzymaliśmy się i pobiegłyśmy z córeczką zobaczyć je z bliska. Sama cieszę się jak dziecko na każde spotkanie z kwiatami, z naturą...
Z bliska zerkały na nas sarenki. Jakieś niepłochliwe, śmiałe wręcz stworzonka zerkały zaciekawione...
Do tego krajobraz z wiatrakami... Bardzo lubię, a w moim regionie ich nie ma.
Życie jest takie wspaniałe, gdy potrafimy cieszyć się drobnostkami. Doceniam te chwile, szanuje, kocham