Zimowe momenty

Ho, Ho, Ho! Wracam na bloga z pochyloną głową. Ostatnie miesiące pochłonęła mnie nowa praca i czas znajdywałam jedynie na Instagram, który sama zawsze krytykowałam, że tam to tylko wszystko szybko i na teraz. Nigdy nie polubię tych mediów bardziej niż poczciwe blogowanie. Koleżanka kiedyś zapytała mnie: Czy zawsze będę prowadzić bloga? Jasne, że tak 😉 Póki mogę i lubię pisać, a nader wszystko lubię kontakt z Wami, to czemu nie?

Kiedy marzysz, czas stoi w miejscu

 Przychodził tu codziennie, gdy słońce żegnało się z dniem. Zamawiał dwie czarne kawy (gorzką i z podwójnym cukrem) i na tekturowej tacce niósł je na narożną ławkę na samym końcu molo.




Parkowy Anioł

 Parki, szczególnie te wplecione pomiędzy budynkami dużych miast mają swój niepowtarzalny klimat. Zawsze fascynowały mnie te miejsca ze względu na ciszę.

Kocham ją.



Zimowy Anioł

 W zimie w lesie dzieją się rzeczy magiczne. Pobielone świerki wyglądają jak przyprószone cukrem pudrem.

Jak ma się szczęście, jak ja… można nawet spotkać błąkającego się Zimowego Anioła na którego dłoniach lubią odpoczywać latające stworzonka…



Zimowe zdjęcia

 W tym roku mamy szczęście do zimy. Nowy rok powitał nas śniegiem i trzyma cały styczeń.

Skoki temperatur dają w kość. Meteopaci wiedzą, co mam na myśli. Poza tym… jest pięknie 😉 Zawsze staram się nie marudzić, a działać, bo szkoda czasu 😉



Świąteczne opowiadanie

 Małgosia święta kochała od zawsze. Z wielkim entuzjazmem przez całą jesień wyczekiwała grudnia. Wtedy to dopiero się działo! 
To najbardziej magiczny miesiąc w roku! – powtarzała.



Z optymizmem. Plany i podsumowanie roku

Pandemia pokrzyżowała plany wielu z nas. Jak zawsze z nadzieją i optymizmem patrzę w przyszłość!