Weekend pod Śnieżką? Wyjątkowy konkurs dla Was!

21:32:00 aldia arcadia 71 Komentarze

Nadchodzi moja ukochana pora roku ;) więc postanowiłam zorganizować dla Was coś wyjątkowego! Jest to Jesienne Candy, w którym do wygrania jest.... weekend pod Śnieżką w urokliwym Pensjonacie Villa Vega w Karpaczu!

Dzięki przemiłym właścicielom, moim przyjaciołom :) spędzicie niezapomniane chwile w przepięknym miejscu. Lasy, bajkowe krajobrazy, liczne wzgórza, szczyty, górskie szlaki, romantyczne alejki... to wszystko na wyciągnięcie dłoni!
I to wszystko jeszcze w tym roku! Podwójny vocher na romantyczny weekend pod Śnieżką do zrealizowania i uzgodnienia w dogodnym terminie do 20. grudnia.

W czasie trwania zabawy odwiedzę Villę Vega i pokażę Wam więcej zdjęć tego pięknego miejsca, opowiem także, co można robić w Karkonoszach. Oj, moc atrakcji u nas dostatek :)
Przyznać się! Komu się marzy taki poranek? :)


Zasady zabawy są proste: wyraź w komentarzu chęć zabawy, napisz: dlaczego to właśnie Tobie mamy wręczyć zwycięski voucher? :)
Dla blogerów: umieść baner na pasku bocznym swojego bloga z aktywnym linkiem do konkursu, polub fan page Villa Vega i zostań obserwatorem Arcadii w g+ i google.
Dla osób zainteresowanych, a posiadających konta w portalach społecznościowych typu Facebook (fan page lub prawdziwe konto prywatne), Twitter czy nawet Instagram: umieść baner z aktywnym linkiem do konkursu. Oczywiście mile widziana podwójna promocja naszego candy :)
Nie zapomnij napisać w komentarzu informację o spełnionych wymaganiach. To wszystko. ;)
Zaglądajcie na nasze strony i czekajcie na wyniki zabawy. Razem właścicielką Villa Vega wybierzemy szczęściarę lub szczęściarza :)







Poniżej banerek do pobrania na Wasze blogi/profile/strony :)



Serdecznie zapraszam do udziału w zabawie, która potrwa do 12 października. Czyż tam nie jest pięknie? :)

71 komentarzy:

  1. O matko !!! Jakie wspaniałe Candy , to coś dla mnie , miłośniczki gór i góralskich klimatów , mam nadzieję ,że nie bede pierwsza bo pierwsi rzadko mają szczęście
    pozdrawiam i trzymam kciuki za siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne miejsca...Weekend po Śnieżką we dwoje... to marzenie, raczej dla mnie nie realne.Nie miałam nigdy okazji podziwiać widoków polskich gór, także nie mam żadnych wymagań, bo po prostu nie stać mnie na tak uroczy weekend...Oczywiście banerek zamieszczam na swoim głównym blogu, by inne osoby mogły również wziąć udział w candy i z największa przyjemnością obejrzę następne zdjęcia Karkonoszy;) Pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta też staję w kolejce, chociaż konkurencja będzie jak diabli. Ja ogromnie chciałabym po 30 latach wrócić w te strony. W podstawówce jeździłam do Jagniątkowa na kolonię. Było extra!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szalona! ale nagrodę zorganizowałaś ... wyrywa z butów :-)
    Ja sie z przyjemnością ustawię w kolejce ... zapewne długa będzie
    A ja bardzo chciałabym spędzić weekend w tym urokliwym miejscu, bo po wrześniu bardzo będę potrzebować odpoczynku ... Marcysia zaczęła przedszkole, mąż mi się po chorował i jakoś tak nerwowo wszystko płynie, a pozytywny powód to taki że 8 października mam 9 rocznice ślubu! i kocham ten stan :-)
    Uściski ciepłe ślę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Popłynęłaś, kochana. Cudowne miejsce, a jeszcze cudowniejszy będzie wypoczynek pod Śnieżką. Ja tym razem staję jako kibić, ale banerek mogę u siebie zawiesić dla ciekawych świata (weckendu pod Śnieżką) :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. wow!
    jesteś niesamowita !
    oboje z mężem kochamy góry ,ten klimat i tą swoistą wolność którą daje obcowanie z górami ,ponadto w otoczeniu gór powstają moim zdaniem najpiękniejsze liryki ,poematy i teksty tak bliskie mojemu sercu a już weekend w takim urokliwym miejscu jeszcze w porze cudnej polskiej jesieni były naprawdę spełnieniem marzeń niepoprawnej marzycielki i romantyczki !!!!
    banerek zabieram i oczywiście staję w kolejce :)))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Super miejsce! Powodzenia wszystkim biorącym udział:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O!!! Te góry znam jak własna kieszeń, ale ciagle mi mało...pojechałabym sobie na taki romantyczny weekend we dwoje...oby szczęście mi dopisało:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. niesamowite candy, Twoi przyjaciele są super, że cos takiego zaproponowali. pewnie konkurencja będzie ogromna, ale co szkodzi spróbować???

    jestem "samodzielną" mamą, więc ja zabrałabym na taki weekend swoje dziecko. i może nie byłoby romantycznie, ale byłoby cudownie. Karpacz znam, to bardzo urokliwe miasteczko, a widoki wokoło - kiedyś gdzieś przeczytałam, że Karkonosze są najpiękniejszymi górami w Polsce, że nawet tatry im ustępują. cos w tym jest - szczególnie w nastroju i klimacie...
    Karpacz jest dla mnie też magicznym miejscem - tam "powstałam" - w czasie podróży poślubnej moich rodziców. do dzisiaj słyszę, że pewnie stąd się wzięła moja ogromna miłość do gór:)

    banerek w mojej zakładce: Candy, Rozdania...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham Karpacz! W tym roku M. koniecznie chciał nad morze więc się zgodziłam, ale jeszcze dwa dni temu z nostalgią oglądałam zdjęcia sprzed kilku lat, gdy byliśmy w Karpaczu właśnie. Za kilka miesięcy pojawi się nasze kolejne dziecię, więc po nowym roku wakacje w górach będzie trzeba odłożyć. Przyjemnie byłoby się odprężyć w takim cudownym miejscu jeszcze w mniejszy gronie.

    Świetne candy wymyśliłaś! Łebska dziewczyna z Ciebie. Dziękuję za ten konkurs - rozmarzyłam się:)

    Warunki spełnione:)

    Ściskam!
    Karolina z Żyj Kochaj Twórz

    OdpowiedzUsuń
  11. ho ho! poszalałaś z candy :)
    bannerek wstawiłam i jestem w obserwatorach :)
    nie mam fb Kochana ;)
    pozdrawiam cieplutko!

    Jeszcze nigdy nie byłam w Karpaczu...marzę żeby razem z mężem i córeczką odprężyć się w takim cudownym miejscu :) uciec przed całym światem i...poobcować z naturą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo urokliwe miejsce, a ja nie byłam jeszcze nigdy w Karpaczu

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna nagroda. Uwielbiamy góry, dlatego chcielibyśmy się zgłosić do konkursu. Tym bardziej, że 11 października obchodzimy szóstą rocznicę ślubu :) Od czterech lat nie rozstawaliśmy się z naszymi dzieciakami nawet na chwilę. Rok temu zaplanowaliśmy rocznicową kolację we dwoje, nasi rodzice zajęli się dziećmi, a my...spędziliśmy ją przerażeni na izbie przyjęć z babcią, która dostała udaru. W takich okolicznościach rocznica ślubu schodzi na daleki plan. Ten wyjazd byłby dla nas chwilą oddechu i pozwoliłby zregenerować siły na następne lata. I byłby oczywiście cudownym prezentem na rocznicę ślubu :) Tym bardziej, że 6 lat temu w podróż poślubną pojechaliśmy pod Śnieżnik. Została jeszcze Śnieżka :) Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie piękne miejsca... Cudna nagroda... ach, weekend w takim miejscu, niesamowite:) Góry o każdej porze roku są piękne, ale jesienią to już na pewno!
    Ściskam kochana, buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne miejsce i to chyba jakiś znak, bo w przyszłym tygodniu wybieramy się w okolice Karpacza i właśnie szukam noclegu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W tamtym roku poznałam i pokochałam Karpacz. Ponieważ jestem po poważnym złamaniu stawu skokowego zwiedzam i zdobywam różne "szczyty" ( dla każdego to słowo znaczy coś innego) zdecydowanie wolniej niż ludzie pełnosprawni. Wtedy Śnieżka była poza moim marzeniem, wdrapałam się tylko do świątymi, więc może teraz uśmiechnęłoby się do mnie szczęście? Kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapisuję się i ja :) Dlaczego chciałabym wygrać twoje Candy, ponieważ chciałabym uszczęśliwić, rozpieścić i zaskoczyć najbliższą mi osobę właśnie takimi widokami i okolicznymi atrakcjami......:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://decupogodzinach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja także kocham Karpacz! Spędziłam tam kiedyś wspaniałego Sylwestra! Piękna Villa! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniały konkurs! Napaliłam się strasznie ale jak czytam wszystkie posty to widzę, że są osoby bardziej potrzebujące i życzę im powodzenia!!!:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fantastyczny konkurs. Trafiłam to do Ciebie przez bloga Karoliny z Żyj Kochaj Twórz!
    Zacznę od wpisu dlaczego właśnie ja, w zasadzie my?
    Hmm, jestem mamą. Mamą fantastycznego chłopca, niespełna 2,5 - letniego Michasia.
    Jak to dzieci jest mega wulkanem energii, który najchętniej w każde możliwe (albo i, na pierwszy rzut oka, niemożliwe) miejsce dotarłby o własnych siłach na własnych nogach.
    Uwielbiamy spacery. Odkąd Michaś poczuł jak to fajnie jest chodzić na własnych nogach, gdy skończył rok powoli, powoli zaczął odpychać wózek na bok. I tak krok po kroku wybieraliśmy się na coraz dłuższe spacery, a ja miałam wrażenie, że im dłużej Michaś wędruje, tym więcej ma siły na więcej i więcej. Ja padałam z nóg, a on ciągnął mnie co bym nie zatrzymywała się czasem na zbyt długo. :)
    I tak do tej pory nasze spacery wyglądają. Michał najchętniej nie kończyłby ich do wieczora. :)
    I tak myślę sobie, skoro synek tak lubi wędrować, to czemu nie zabrać Go w... góry. Na "głębszą wodę"? :) Morze już widział, w tym roku, ale gór jeszcze nie. Byłoby świetnie wybrać się góry, a okolica pod Śnieżką zachęca.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Katarynka

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdy w tytule zobaczyłam "weekend pod śnieżką" musiałam zajrzeć, bo Śnieżka to nie tylko Królowa Karkonoszy, ale także Królowa, która podbiła moje serce, zatem podążam tropem każdym, gdzie tylko o niej i o moich ukochanych Karkonoszach :) O tym, że Karkonosze i Karpacz kocham miłością ogromną, piszę często na naszym blogu, marząc o tym, że kiedyś zamieszkam w miejscu, z którego codziennie będę widzieć Śnieżkę. Dlaczego ja miałabym wygrać?
    "Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej."
    (Ryszard Kapuściński)
    I ja właśnie nieuleczalnie, co mnie wcale nie martwi, choruję na Karpacz, na Karkonosze... na Wilczą Porębę....
    Karpacz to moje miejsce na ziemi, w którym powinnam się chyba urodzić, bo od dziecka każde ferie, każde wakacje tam spędzałam - w ośrodku Relaks, którego już nie ma, to znaczy nazwa jest, ale to nowy budynek, wzniesiony na miejscu tego, za którym tęsknię, ponieważ ten nowy może i ładny, ale bez duszy i magii kompletnie. Teraz wracam tam, kiedy tylko mogę, kiedy czas pozwoli... W Karpaczu spędziliśmy również czas naszej podróży poślubnej, do Karpacza jeździmy zawsze gdy coś uwiera i gniecie, aby w górach, dzięki tej przestrzeni i bliskości Śnieżki, nabrać oddechu, naładować baterie, odciąć się od problemów, aby po powrocie stawić im czoło z nową energią. Wędrowanie szlakami Karkonoszy to nasza pasja, mogłabym rzec słowami piosenki, że jestem skazana na gór dożywocie.
    I zawsze marzyliśmy, że kiedyś zatrzymamy się tak wyżej, ale od strony Wilczej Poręby, aby góry poczuć jeszcze bliżej i aby Śnieżkę mieć w zasięgu wzroku....
    Rozpisałam się, ale ja o Karkonoszach mogę w nieskończoność rozmawiać. A tu czas do pracy wracać. Warunki spełnione, na fb lubię jako Magdalena Dudzic, banerek zaraz dodam na swój blog. Pozdrawiam serdecznie :)))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Komu by się nie marzył taki poranek... nie wiem. Ja na pewno o tym marzę, ale w najbliższym czasie to mogę sobie rzeczywiście tylko pomarzyć, bo naprawdę mam tak wiele innych spraw, że pewnie czasu by nie starczyło na realizację. Pozdrawiam cieplutko !!! Piękne miejsce !!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Cuda, Panie cuda :) Bajka ! i tyle:) W górach nie byłam nigdy, co roku sobie obiecuję - a i tak trafiam nad morze, bo najbliżej.
    Kusi Twe candy, oj kusi.
    Coś magicznego w nim być musi.
    Karpacz, Śnieżka, Villa Vega - istne schody wprost do nieba:)
    Pozdrawiam, Ania z Maronkowa.
    Oczywiście śpieszę spełnić natychmiast wszystkie obwarowania:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z przyczyn niezależnych ode mnie nie będę mogła skorzystać z tak atrakcyjnej wygranej, ale kochana banerek na moim blogu umieszczam oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  25. O udziale w candy - pomyślę, na razie życzę wszystkim powodzenia w zdobyciu tej - jakże niesamowitej nagrody:))) Banerek zaraz wklejam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj bardzo bym chciała,ale ostatnio zdrowie mi szwankuje, a Karpacz tak daaaaleko :(
    Ale wspaniały konkurs! Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  27. Wspaniały konkurs zecydowanie inny :)) Uwielbiam karpacz, staramy sie tam być tak często jak to tylko możliwe ale ostatnio już długo nie byliśmy ciągle czasu brak. Byłoby bardzo mimo znów pojechać, troszkę odpocząć i pobyć w innym pensjonacie niż zwykle :))
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  28. Biore udzial;) A komentarz napisze ale musze sie zastanowic;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo bym chciała pojechać by odpocząć od dnia codziennego , pobyć razem z mężem i nacieszyć oczy górami :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Najchętniej obudziłabym się w takim uroczym miejscu, bez pośpiechu dnia codziennego, bez szybkiej porannej kawy, bez makijażu i przyklejonego uśmiechu, gdy wcale nie mam na to ochotę. Wyszłabym na dwór, odetchnęła pełną piersią, ubrała się w wiatr i liście wplotła we włosy. A wszystko po to, aby móc z moim mężem spędzić czas. Tylko my, we dwoje. Dawno tak nie było...
    Pozdrawiam serdecznie i dobrego dnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Z wielką przyjemnością biorę udział w tak wspaniałym konkursie :) Bardzo bym chciała pojechać w to niezwykłe miejsce, ponieważ nigdy tam jeszcze nie byłam. Uwielbiam góry, a Karpacz marzy mi się od pewnego czasu. Moja koleżanka była tam dwa razy i jest zafascynowana Karkonoszami, a mi się ta fascynacja udzieliła. Poza tym niedawno z mężem obchodziliśmy pierwszą rocznicę ślubu i taki weekend byłby miłym prezentem, w tak ważnym dla nas czasie. Baranek z candy wstawiam na mojego bloga, na fanpage i twitter. Pozdrawiam Cię ciepło i życzę miłego weekendu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, muszę zrezygnować z udziału w konkursie, gdyż w tym okresie będzie nam bardzo trudno znaleźć wolny weekend na wyjazd. Do Karpacza mamy ok. 560 km, a mój mąż wykorzystał już w tym roku cały urlop, a w weekendy też często pracuje. Życzę powodzenia dziewczynom, zwłaszcza tym które w tym roku nie były jeszcze na wakacjach. Oczywiście baranek z konkursem zostanie na moim blogu do końca trwania konkursu. Pozdrawiam Cię cieplutko :)

      Usuń
  32. Konkurs cudowny, wielkie ukłony za zorganizowanie tak fantastycznej nagrody! :) Chciałabym wziąć udział (a kto by nie chciał?), zresztą już nieraz pisałam jak uwielbiam Karkonosze... ale niestety w tym roku raczej nie będę mieć możliwości, żeby się wyrwać :( ehhh, życie... Pozostaje mi trzymać kciuki za bardziej potrzebujących :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wybrałam się na niedzielny spacer po blogach , a tu proszę TAKA NIESPODZIANKA!
    Az wstyd się przyznać , ale Karpacz znam bardzo powierzchownie, więc tym chętnie przystępuje do zabawy ;)

    Zaraz umieszczę informację na własnym blogu

    OdpowiedzUsuń
  34. Z ogromną chęcią biorę udział w konkursie! Nigdy nie byłam w Karpaczu, ale wygląda na piękne miejsce. Nie chciałabym tej nagrody dla siebie, ale dla mojej ukochanej Mamy, która od kilku lat jest bardzo zapracowana i nie ma czasu pomyśleć o sobie. Jest tak cudowną i ciepłą osobą, że zasługuje na to, co najlepsze! Myślę, że w końcu miałaby trochę czasu, żeby oderwać się od rzeczywistości i spędzić miło czas w tak urokliwym miejscu:) Bannerek umieściłam u siebie na blogu jednak nie posiadam FB.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam, byłam w Karkonoszach jeszcze w Liceum, i chciałaby jeszcze raz zobaczyć te piękne góry, tym razem z mężem, tym bardziej, że dwa dni temu obchodziliśmy 5 rocznicę ślubu... Byłby to piękny prezent na rocznicę.. ;)
    pozdrawiam i trzymam kciuki

    baner umieściłam na fb na moim koncie

    OdpowiedzUsuń
  36. To i ja staję w kolejce, banerek na blogu polubione na Fb jako Diana Pieniążek
    A teraz odpowiedź na pytanie dlaczego akurat do mnie powinno powędrować zaproszenie. Po pierwsze nigdy tam nie byłam, wychowywałam się na Suwalszczyźnie w maleńkiej wsi i wyjazdy na drugi koniec Polski nie wchodziły w grę a już jako dorosła osoba też jakoś nigdy nie było okazji, po drugie w październiku tego roku kończę 30 lat cóż to byłoby za wspaniałe urodziny właśnie w takiej willi z takim widokiem, myślę że byłoby to doskonałe miejsce na podsumowania i nowe plany, a po trzecie w takim miejscu chwyta się wenę jak nigdzie, kocham czerpać z przyrody, obserwować zachwycać się myślę że po takim pobycie powstałyby nowe prace zainspirowane tym miejscem, no a po czwarte mój mąż kocha góry i górskie domki ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawy konkurs i zapewne bym wzięła udział, gdyby nie fakt, że nie dam rady skorzystać z potencjalnej wygranej, bo czeka mnie operacja w październiku :-( I zapewne przez dwa miesiące mogę zapomnieć o górskich wędrówkach. Życzę wszystkim powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  38. Chętnie wezmę udział.
    Czemu mi powinniście wręczyć voucher? Ponieważ uwielbiam chodzić po górach i nie byłam jeszcze w Karkonoszach. Jestem na wychowawczym teraz, i na każdą wycieczkę biorę ze sobą dzieciaka (ma teraz 19 miesięcy) oraz męża co by od pracy odpoczął. Mała już była na Morskim, i na Kościeliskiej i Chochołowskiej, i Gubałówce i nad Dunajcem w Pieninach, i polubiła wycieczki. W tamtych stronach jeszcze nie byliśmy. A kolejny powód, to uwielbiam jesień, wszak ponad wszystko zimę i grudzień. Odliczanie do świąt, pierwszy śnieg, szukanie niebanalnych prezentów. A moim marzeniem jest zobaczyć zaśnieżone góry, sanki i dużo śniegu ! O jak mi się marzy. Gdyby do mnie trafił ten voucher, to była by świetna niespodzianka. Może na Mikołaja? Albo na okazje jesienne - kolejna rocznica ślubu. Musiałabym wybrać piękne złote liście dopiero po pierwszych przymrozkach, albo śnieg, kulig i gorąca czekolada. Z moimi miłościami - mężem i córeczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://fabulous-christmas.blogspot.com/ no i adres gdzie dodałam baner

      Usuń
  39. Warunki:
    - polubione na FB
    - zaobserwowane w G+
    - banerek zaraz będzie na pasku bocznym
    A dlaczego ja??
    Bo tęsknię, bo kocham... bo w górach oddycham, bo w górach odnajduję skrawki swojej duszy. Bo góry to mój azyl, bo góry to moje lekarstwo na wszystko ;-)))
    Bo...tak się jakoś poukładało, że nie mogę sobie w chwili obecnej pozwolić na to aby obudzić się w pokoju z widokiem na góry ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha... na FB polubiłam jako Katy Kow :)

      Usuń
  40. warunki spełniłam, spróbuję szczęścia, a dlaczego to ja miałabym wygrać...
    nie potrafię tak ładnie pisać jak inne blogowe koleżanki, a gdy już coś naskrobię to z reguły gniot taki, ze go usuwam :-)) Chciałabym pokazać mężowi Śnieżkę, bo jeszcze w polskich górach nie był, chciałabym pobyć z nim w ciszy i spokoju z dala od codzienności, tym bardziej, że jesteśmy 5 lat po ślubie, a nie mieliśmy jeszcze okazji na wspólny wypoczynek, ba nawet podróży poślubnej nie było, bo zawsze jakieś inne wydatki wskoczą.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Obserwuję, lubię , banerek na
    Mój Magiczny Decoupage...
    Marzą mi się wagary z ukochanym od rzeczywistości...
    A w takich pięknych okolicznosciach przyrody...toż to marzenie...
    Szukam szczęścia, marzę jasne! Także a jakże!
    Moc pozdrowień!

    OdpowiedzUsuń
  42. czyżby intuicja mi dobrze podpowiadała, że pierwszy urlop w tym roku zostawiłam na jesień :) pięknie tam jest i na pewno można wypocząć i nabrać sił
    ZGŁASZAM SIĘ I grzecznie staję w ogonku :) baner na blogu jest :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wszystko co mogłam spełniłam... a dlaczego... bo gdy patrzę na Karkonosze, to łezka kręci mi się w oku. Milion wspomnień, potrzeba choć jednej chwili relaksu i uwolnienia myśli i ciała od nadmiaru obowiązków. Miejsc, które pozwala mi poczuć, że warto dalej żyć, że nie można się poddawać. Ściskam mocno Ania
    banerek na www.adhome-rekodzielo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. W Karpaczu właśnie odkryłam że kocham góry! Jako dziecko ciągle jeździłam na obozy harcerskie nad morze, dopiero w wieku 15 lat miałam szczęście być (z funduszu wczasów pracowniczych) w Karpaczu. Do tej pory pamiętam moje pierwsze zachłyśnięcie się cudownymi krajobrazami, odkrywaniem mniejszych i większych wodospadów... tam też przeżyłam swoją pierwszą dziecięcą miłość. Było to dawno temu... Teraz w listopadzie obchodzę bardzo okrągłe urodziny i mam nadzieję, że szczęście mi dopisze i będę mogła pospacerować ścieżkami młodości, chociaż zdaję sobie sprawę, że na pewno wiele się tam zmieniło.
    Nie ma mnie na zadnym społecznościowym portalu, dlatego baner umieszczam tylko u siebie na blogu http://zycienitkmalowane.blogspot.com/, ale nakłonię córcię, by polubiła na FB, w końcu jakby co to zabrałabym ja ze sobą;)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Moje rodzinne miasto! choć losy nie pozwoliły mi sie długo nim cieszyć ;-( piękny Pensjonat! oj...obudziłaś we mnie tęsknotę i wspomnienia :-)) i ...dziękuje za odwiedziny u mnie, a teraz idę dalej do Ciebie :-) cudowne klimaty u Ciebie i francuskie i... kaarkonoskie i wiejskie, no po prostu jestem zachwycona blogiem :-) pozdrawiam serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
  46. Od dziecka marzę by pojechać w góry - nigdy tam nie byłam i znam je tylko z opowieści i zdjęć.. Pensjonat wygląda wspaniale, a to, że znajduje się w tak pięknej okolicy - dodaje mu jeszcze uroku. Na początku grudnia mam urodziny i spędzenie ich z chłopakiem w takim miejscu byłoby cudownym prezentem.

    Warunki zabawy spełnione, a blog obserwuję już od dawna..
    Trzymam za siebie kciuki i pozdrawiam ;)
    http://fantazje-kwiatowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. What an amazing place!! I love it!

    XOXO!

    OdpowiedzUsuń
  48. Baner na blogu, like na FB Sabi S.
    Chcę go, dla rodziców na odpoczynek pod ulubionymi dla nas i bliskimi górami :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Trafiłam tu przypadkiem i widzę, że zagoszczę na dłużej :)
    Wspaniały konkurs - ukłony dla współorganizatorów!
    Kocham góry. Zwłaszcza jesienią. Czyste, rześkie powietrze, poranne mgły, feerię kolorowych liści, szum potoków, majestat szczytów. U stóp Śnieżki nie było dane mi jeszcze gościć, więc byłabym zaszczycona móc tego doświadczyć. Z całą świadomością i gotowością zgłaszam się do konkursu :)

    Banerek umieszczam na blogu, na facebooka pędzę lajkować, a i Twój blog dodaję do obserwowanych.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  50. obserwuje jako kanwuje czytam testuję
    lubię jako Czytam w Firmie
    baner http://czytamwfirmie.blogspot.com/
    g+ jako kanwuję czytam testuję

    super nagroda :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Zapraszam na bloga z konkursami/rozdaniami, możesz dodać także swój konkurs ; )
    http://blogowekonkursy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. I znów mój blogger nie dodaje niczego w pasku bocznym (nawet własnej rozdawajki nie udało mi się tam wkleić:(, ale nic to, jeszcze kilka dni mam na walkę z nim, a zapiszę się już dziś:)
    Dlaczego powinnam tam pojechać? Przede wszystkim nie ja, tylko my, bo tak się złożyło, że nasz najdłuższy dotąd rodzinny wypad trwał całe 13 godzin;) Kocham góry, ale życie i praca ostatni raz pozwoliły mi je oglądać całę 7 lat temu (utknęłam o krok przed szczytem na Giewoncie i dosłownie mnie sparaliżowało- wyżej iść nie chciałam, zejść nie było jak- szczęściem jeszcze wówczas niemąż wciągnął mnie szybko;) W górach czuję, że żyję, oddycham lepiej i piękniej, spokój przychodzi sam z siebie, zachwyt nie ma końca, choć i pojawia się poczucie własnej małości- i nietrwałości wobec tych olbrzymów niemal odwiecznych. Kocham to uczucie, gdy torba na plecach, zegarek głęboko schowany, a ja cieszę się ciszą.
    Cóż, daliśmy się wciągnąć w machinę obowiązków, Pan Mąż niepostrzeżenie stał się pracoholikiem ( z ostatnich wyliczeń wyszło mi, że pracuje 360 dni w roku po 11 do 13 godzin- a to już jakieś chore;) i właśnie cudu mi trzeba, żebyśmy gdzieś się ruszyli;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ale niesamowite candy, z miłą chęcią dołączę do kolejki!
    Dlaczego ja powinnam wygrać voucher? Pytanie niezwykle trudne przy tak dużej konkurencji:-)
    Bo kocham góry, bo nigdy nie byłam w Karpaczu, a bardzo chciałabym go zobaczyć, bo nasz Synek skończył trzy latka i jest bardzo ciekawy świata, a my od czterech lat nie ruszaliśmy się z Krakowa, bo pięknie by było zobaczyć takie niezwykłe miejsce i oderwać się na moment od codzienności. Ech marzenia!
    Pozdrawiam ciepło
    Katarzyna
    P.S. Banerek u mnie na blogu, w obserwatorach jestem, a fb nie posiadam

    OdpowiedzUsuń
  54. Co za smakowity kąsek. Oczywiście już przebieram nogami i ustawiam się w kolejce. Dlaczego chciałabym wygrać pobyt w tym wyjątkowym miejscu? Ponieważ mogłabym to szczęście podzielić z kimś kogo kocham, okiełznać szarość dni, zachłysnąć się górskim powietrzem, powitać brzask poranku, skąpać w jesiennej poświacie, wchłonąć energię z gór, zjednoczyć się na powrót z naturą i tym sposobem odzyskać siebie. Codzienność potrafi zmiażdżyć najsilniejszych, zdeptać marzenia, odebrać nadzieję...Tym sposobem mogłabym podziękować temu komuś, kto podaje mi dłoń, kiedy tonę, kto ociera łzy i otacza ramieniem, kto rozgania ciemność, a dobrym słowem i miłością walczy niczym mieczem. Chciałabym móc podarować mu coś więcej, niż ciepłe spojrzenie i móc przeżyć z nim ten wyjątkowy czas, celebrując niewymowną radość z otaczającego nas piękna i bycia we dwoje.
    Ściskam ciepło.
    Ewa
    Baner już na blogu, a obserwuję od dawna:)
    http://lifegoodmorning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  55. Hm, muszę przyznać, że cały czas się waham :)
    Z jednej strony nie przepadam za konkursami, więc rzadko decyduje się brać w nich udział. Ponadto (wybaczcie ;) ) nie mam absolutnie zielonego pojęcia czym jest jesienne Candy, które (bądź nie bądź) kojarzy mi się jednak tylko ze słodyczami ;)
    Ale być może to właśnie jest czas dowiedzieć się o co chodzi? Przyznam szczerze, że nigdy nie byłam w Sudetach. Urodziłam się w Bieszczadach, często odwiedzam Zakopane, a Sudety są ciągle na mojej liście "miejsc do odwiedzenia". Ba, były nawet w planie do realizacji na rok 2014 (http://travelingilove.com/?p=817), który starałam się skrupulatnie wypełniać. Niezmiennie kocham góry, kocham podróże, uwielbiam poznawać nowe miejsca, robić setki zdjęć i dzielić się moimi wrażeniami z innymi. Nigdy nie spałam w pensjonacie, a bardziej nawykłam do hosteli, podłogi w schronisku lub spania na polu gejzerów na Islandii przy -5, także byłoby to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, które niewątpliwie znalazło by swoje odzwierciedlenie na moim blogu. Poza tym jesień w górach - o czym więcej można marzyć? :)

    Co mogę zaoferować z mojej skromenej strony, to obietnica, że czas w Villi Vega wykorzystam w 150% na zwiedzanie, robienie zdjęć i opisywanie tego co widzę i doświadczam. A będę zupełną świeżynką w tej części Polski! Przy okazji zasypię moich czytelników toną zdjęć na Instagramie, nie zapomnę również o Tumblrze i Pintereście. Jeśli tylko mi się spodoba (a nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości ;) ) również mój Twitter i fanpage na facebooku dowie się co, gdzie i dlaczego nie warto zwlekać z wyprawą w Karkonosze :) Być może będzie to dla mnie bardzo pracowite Candy, ale w doskonałej atmosferze i pięknym miejscu :)

    Pozdrawiam i zapraszam na http://travelingilove.com oraz http://travelingilove.com/?lang=pl-2
    Izabela

    OdpowiedzUsuń
  56. Karpacz mogę mieć na co dzień, więc nie będę innym zabierała szans na wygraną, ale życzę powodzenia, bo nagroda jest piękna, nie tylko villa, ale przede wszystkim weekend w górach, widoki, spacery, lasy. Jesienią pod Śnieżką jest najpiękniej.

    OdpowiedzUsuń
  57. Kocham góry miłością wielką. Schodziłam już wiele, ale w Karkonoszach jeszcze nigdy nie byłam.
    Nie znam tego regionu, jedynie z pięknych opowieści. Początkiem roku zrobiłam listę miejsc w które w tym roku chciałabym się wybrać. Karpacz był na pierwszym miejscu. Przypadek? Mam nadzieję, że nie.

    Marzę o tym, abym właśnie tam mogła odetchnąć pełną piersią i spokojnie pozbawić umysł wszelkich
    niepokojących myśli. Byłoby to magiczne i w stu procentach pełne oderwanie się od przyziemnych spraw.
    Niczym nie zmącona cisza, przestrzeń i spokój, które dałyby mi poczucie prawdziwej wolności.
    Moja wielka otwartość na innych ludzi sprawia, że chciałabym poznać właścicieli Villa Vega, wymienić się swoimi przeżyciami, porozmawiać o górskich szlakach, podzielić się pasją do gór.
    Bo nawet teraz, gdy zamykam oczy widzę łąki, drzewa, nagie skały, słyszę szum wodospadu, czuję podmuch wiatru na twarzy. Promienieję na samą myśl o górach. Wolność drzemie w mojej głowie, a najchętniej budzi się do życia właśnie tam, w górach.

    Góry kocham, chłonę jak powietrze potrzebne do życia. W nich jest magia, ulotność, piękno - "Góry uczą smaku rzeczy prostych - takich, których nie doceniamy" - Stanisław Biel.
    Komu choć raz w duszy zagrała górska melodia będzie wiedział, dlaczego to właśnie ja tak bardzo ich potrzebuję.

    Banerek na blogu, na Fb i google+ (siedemświatów)
    Podczytuję od dawna, obserwuję.
    Lubię Villa Vega :)

    Ślę pozdrowienia!
    Marzena

    OdpowiedzUsuń
  58. O jak fajnie jeszcze zdążę w ostatniej chwili.
    Dlaczego to ja mam wygrać weekend w Karpaczu? Jak wszyscy powyżej, kocham góry! Nic dziwnego, w moich żyłach płynie góralska krew, więc jak tu się nie oprzeć całemu pięknu i uczuciu wolności, które towarzyszą stale w czasie każdej górskiej wędrówki. Góry pozwalają zapomnieć o wszystkim. A to by mi się
    po ostatnich wydarzeniach przydało. No i oczywiście powstałby piekny wpis na bloga. ;)
    Mam nadzieję, że tym razem szczęście mi dopisze i wybiorę się niedługo w nasze piękne polskie góry. :-)

    OdpowiedzUsuń
  59. Na początku dziękuje za odwiedziny u mnie na blogu :) http://mojezacisze2.blogspot.com/

    Oczywiście z miłą chęcią zapisuje się do zabawy :)
    Dokładnie na 20 grudnia mam termin porodu i fajnie byłoby ˝naładować baterie˝przed pojawieniem się Maluszka :) tym bardziej,że teraz jest taka piękna pogoda :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Nigdy nie byłam w górach, nie zwiedziłam Polski prawie wcale. Nie byłam na pięknych polskich Mazurach ani na Krupówkach, w Malborku, w Kalwarii, Wieliczce, na Wawelu, nawet w stolicy mnie nie było. Nie było mnie też w Karpaczu. Nie widziałam najpiękniejszych miejsc w Polsce. I trochę mi z tego powodu smutno... Chętnie bym tam pojechała, zwiedziła trochę - jednak, nie sama! Zabrałabym tam osobę, której za wiele bym chciała podziękować, której zbliżają się urodziny wielkimi krokami i z którą chciałabym spędzić więcej czasu, bo spędzam chyba za mało... Moja mama. Nie pamiętam kiedy ostatnio gdzieś wyjechała, gdzieś wyszła. Kino, teatr, opera, restauracja - to dla niej obce miejsca. Nie wspominam już o dalszych wyjazdach. Zawsze była z nami, każdą chwilę poświęcała nam, obiadom dla nas, naszym brudnym skarpetom i podartym rajstopom. Zamiast teatru wybierała Family Park, zamiast ulubionego serialu bajkę, zamiast książki - spacer na plac zabaw. Chciałabym, żeby teraz poczuła jak bardzo jestem jej za to wszystko wdzięczna. Jak bardzo ją kocham. Sprezentowałabym jej wyjazd do Karpacza, bo zawsze z utęsknieniem w głosie opowiada o tym jak zwiedzała polskie góry jako nastolatka. Jestem pewna, że chętnie zwiedziłaby również tą miejscowość. ;)
    Pozdrawiam serdecznie, świetny konkurs!
    Polubiłam jako : Aleksandra Boniecka
    Obserwuje jako : Kropka
    I dodałam baner w zakładce 'konkursy'. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plus taki bonus, który powstał przy chwilach rozmarzenia ;)

      Karpacz piękny, jak wyśniony;
      Już mnie ciągnie w tamte strony!
      Chcę pozwiedzać te tereny,
      i napisać o nich treny.
      Wiem! Porobię zdjęć tysiące,
      aby mieć to na pamiątce.
      Będę spacerować aż po zmierzch,
      lecz nastąpi w końcu kres.
      Będę wtedy smutna srodze,
      drażnić wszystkich mi po drodze.

      Usuń
  61. No pewnie, że ustawiam się w kolejce, Z wielką przyjemnością pojechałabym z Moją Połówką w moje rodzinne strony. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. "Im więcej było przeszkód, tym bardziej chciałem jeździć w góry. Choćby po to, żeby udowodnić sobie, że mogę, że przewalczę. Ta chęć, ten cel był tak ważny, że wszystkie środki były dobre, aby tylko wyjechać." K.Wielicki

    Po zapracowanym, stresującym tygodniu chętnie zaszylabym się z rodziną w takim miejscu .... odpoczynek pod Śnieżką bylby cudnym rodzinnym relaksem :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Witaj :)
    Chciałabym obudzić się w jesienny poranek pod karkonoskim niebem.
    Oddychać czystym powietrzem, posłuchać śpiewu ptaków.
    Banalnie złapać męża za rękę i iść z nim, krok za krokiem, jak kiedyś, jak dawniej, teraz, znów.
    Chciałabym się tam nie spieszyć, nie słyszeć tykających zegarów, nie myśleć o jutrze, tylko być.
    Tak po prostu.
    Z nim.

    Udostępniam banner na swoim blogu: podróż przez życie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Juz mialam pisac komentarz...o tym, ze my, ze ja chcielibyśmy itp. Ale przeczytalam komentarz powyzej KROPKI Nnie znam jej... ale autentycznie sie wzruszylam. Oddaje swoj koemntarz i udzial w konkursie na rzecz jej.... Niech wygra;*

    OdpowiedzUsuń
  65. Dziś 13 października. Serdecznie dziękuję! Zapisy zostały zakończone. Jak najszybciej skontaktuje się z właścicielką Pensjonatu i ogłoszę wyniki na łamach bloga. Zaglądajcie :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Twój głos ma znaczenie :)