Duchy królów w pobliskim lesie

23:48:00 aldia arcadia 53 Komentarze

Kochane, liść na drzewie mocno trzyma, nie tak prędko przyjdzie zima! Cieszycie się? :)

Dziś w Karkonoszach była przepiękna pogoda. Lekki wiaterek i dużo słońca. Po południu wybrałam się do nieznanego mi dotąd lasu w pobliskiej wsi. Chciałam zobaczyć, jak liście pozmieniały swoją barwę, pozbierać kilka pęków na ozdobę. (Nie)stety złota jesień nieco się opóźnia, liście na drzewach jakoś mało kolorowe. Czułam się raczej, jakby to było późne lato....





Złota polska jesień jeszcze mnie w tym roku nie zachwyciła. Może w następny weekend?



Wśród bujnych traw leśnej drogi odnalazłam całkiem tajemniczą, niepozorną ścieżkę. Podążając krok w krok za moim sąsiadem całkiem przypadkowo pomiędzy drzewami odkryliśmy zalesione, łagodne wzgórze z olbrzymim krzyżem szczycie.


Jak się potem okazało, to Góra Trzech Królów (445 m n.p.m.) nazwana także Krzyżową Górą. Na szczycie granitowych skałek w 1838 roku wzniesiono pamiątkowy krzyż. Można na nim odczytać po niemiecku napis, z którego wynika iż obiekt został ufundowany przez króla Prus Fryderyka Wilhelma III. Osiemnaście lat później odnowił go król Wilhelm IV, zaś w 1874 na nowo wzniósł go król i cesarz Wilhelm I.






U podnóża pomnika usytuowana jest ciekawa, kamienna altana, która zapewne miała służyć ochronie przed deszczem i wiatrem.


Tak naprawdę, wracałam już do domu zawiedziona, kiedy zobaczyłam to wzgórze... Mam szczęście, bo pobliskie tereny oferują nieskończoną możliwość wycieczek pieszych i rowerowych.
Dla zainteresowanych: pomnik w środku lasu znajduje się w Mysłakowicach. Co dziwne, Wikipedia o tym miejscu....milczy. Przyznam, że miejsce to jakoś zagadkowo mnie nastroiło. Czułam się bardzo niepewnie, fotki "cykałam" w pośpiechu, mając ochotę jak najszybciej opuścić las....



Korzystajcie z pogody, nim nadejdzie listopadowa plucha! Zadanie na ten tydzień: odwiedźcie pobliski las lub chociaż park by poszukać i pozachwycać się jesiennym barwami w blasku październikowego słońca.... Może Wy też natknięcie się w bliskim otoczeniu na jakieś miejsce o którym nie mieliście pojęcia? :)

53 komentarze:

  1. A ja kocham właśnie takie miejsca, zazwyczaj kryją w sobie jakieś historie i wydarzenia, są tajemnicze i mówią własnym językiem...
    Za Twoją przyczyną znów zatęskniłam za Karkonoszami, ale niebawem wybieram s8ię w Bieszczady, oj tam jesienią to są kolory...

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie bloga jesień się zaczęła:)
    Lubię takie miejsca pełne tajemnic...
    Spacer może nie do końca udany, ale miły dla oka:)
    BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję niebawem pojawi się więcej kolorów i wybiorę się w góry...
    Pięknej niedzieli życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie kolorowa, aż ciężko mnie z parku wyrwać, ale przyznaje, że są jeszcze drzewa całkowicie zielone :)
    Miłej niedzieli Kochana

    OdpowiedzUsuń
  5. A u nas już widać bardzo jesienne kolory:):) Cudne miejsce znalazłaś - prawdziwa perełka:) Dobrego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągle oglądam od nowa, zastanawiam się i ... wydaje mi się że byłam tam kiedyś. Było to bardzo bardzo dawno temu i mogę się mylić, ale miejsce i nazwa wydają mi się znajome.
    Co do zadania to właśnie mam zamiar dziś odwiedzić pobliski las. Nie jest duży, więc nie spodziewam się niezwykłego odkrycia, jadę w konkretnym celu - chcę zobaczyć jak wygląda moje leśne jeziorko w jesiennych barwach, chociaż rzeczywiście, polska złota jesień w tym roku się spóźnia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe odkrycie. Bardzo ładne zdjęcia.
    Wiesz, że ja też często tak mam, kiedy podczas wędrówek napotykam gdzieś grób czy krzyż i zaczynam robić tym obiektom zdjęcia, to czuję się dziwnie i niepewnie, tak jakbym właściwie nie miała prawa uwieczniać takich miejsc na zdjęciach... Albo to coś rzeczywiście jest w powietrzu wokół takich miejsc albo to tylko moja wyobraźnia :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie, tak też się czułam wczoraj... Jakoś dziwacznie, jakby mnie leśny wiatr stamtąd wyganiał...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe miejsce. Szkoda, ze jestem tak daleko, bo zapewne bym się tam wybrała. Zgadzam się z Wami, że czasem czuć wyraźny oddech przeszłości i tajemniczości w takich miejscach. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie niesamowite i zagadkowe miejsca :) Piękna jesień :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Karkonosze i ich niepowtarzalność. Żałuję, że życie toczy się tak szybko, że na chwilę zapomnienia w tych stronach nie mam już czasu, albo inaczej... nie umiem sobie na to wygospodarować tego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne miejsce, zdjęcia zapierają dech, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie miejsca a ty to jużkochana tak opowiesz zawsze wszystko pięknie że ja w zachwyt w padam - buziaki ślę Marii
    i znów mnie ominą łwielki Jeleniogórski jarmark staroci

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne miejsce z własną historią i tajemniczością...

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia, taki urok Karkonoszy :) Ja zadanie na ten tydzień już mam wypełnione - wczoraj byłam w kilku nieznanych do tej pory miejscach, a wszystkie w odległości zaledwie 30km od domu. Jak to mówią: "cudze chwalicie, swego nie znacie" - i chyba coś w tym jest :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolorowa jesień...cudne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ani się obejrzymy, a jesień rozszaleje się kolorami:)
    Ciekawe znalezisko!

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas też pięknie i słonecznie!!!! śliczne zdjecia kochana!!!
    ściskam i życzę miłej reszty dnia!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak, tak cudze chwalicie, swego nie znacie - bardzo dużo w tym prawdy! ;) Wzajemności dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  20. ale pięknie :-))) oby zima przyszło na same Święta :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tajemnicze, piękne miejsce. Chciałabym tam kiedyś być. Przesyłam pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz talent do odnajdywania ciekawych miejsc:))) A z drugiej strony rodzi się refleksja, ile jest różnych zakątków, o których świat nie wie:) Czekam na Twoje jesienne fotki, bo zdjęcia robisz urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja korzystam z pogody jak tylko mogę:) Pozdrawiam i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Las jesienią jest taki magiczny ale rzeczywiście jeszcze chwilkę trzeba poczekać żeby oglądać mieniące się w słońcu kolorowe liście :) Oby tylko to słoneczko się utrzymało jak najdłużej :))
    Czasem w swojej okolicy można natknąć się na nieodkryte jeszcze przez nas miejsca .
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochana, też zauroczona letnim dniem tej jesieni dziś uskuteczniałam spacer z aparatem po lesie :).
    Chłonęłam letnie słońce i piękne jesienne widoki :). W kadrze jeszcze uwieczniłam ważkę i ogromnego konika polnego! Pozdrawiam Marta:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Uweilbiam takie tajemnicze miejsca , stare domy , siedliska i takie jak Twoje odnalezione. Zawsze czuje się powiew minionego czasu a może duchy ???/ U nas tez jeszcze pózno - letnio. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję kochane za miłe komentarze :) Miło mi się je czyta. Weekend taki średnio udany mam (bywało lepiej :) ), więc czytam je z olbrzymią przyjemnością. Mam nadzieję, jak zrobi się bardziej kolorowo uda mi się coś więcej "cyknąć". Wczoraj coś poprzestawiałam w aparacie, sama nie wiedziałam co i zdjęcia nieostre wychodziły, ale jakoś ostatecznie udało mi się uwiecznić tę Krzyżową Górę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja również uwielbiam wędrówki po lesie, uwielbiam też fotografować drzewa, rośliny etc. Ale jakoś podczas moich wędrówek, nigdy nie trafiłam na żadne dziwne miejsce, które mogłabym pokazać. Natomiast swoje wszystkie fotki zamieszczam na swoim drugim blogu. Lubię fotografować wszystko;) Śliczne fotki zrobiłaś;) brzozy identyczne, jak u mnie;) No i rzeczywiście na Twoich fotkach jesieni nie widać, bo wszędzie zieleń;) Pozdrawiam Cię cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zjawiskowe miejsce,warte odwiedzenia! Zawsze można znależć ciekawe miejsce,trzeba tylko chcieć!
    Oczywiscie,że się cieszymy z dłuuugiej jesieni:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Miejsce zapiera dechw piersiach!!!Bajka!!!Aż mi się zachciało jutro wybrać się do lasu,choć u mnie nie ma tak pięknych miejsc jak u Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja mieszkając w mieście mam mały co prawda, ale lasek tuż za miedzą. I to dosłownie: kończy się moje pole, jest rów, a za rowem las. I mogę tam iść w koszuli nocnej! Dokoła same nieużytki, więc nikogo nie przestraszę. A to do centrum miasta samochodem 10 minut. Takie cuda się zdarzają.:)
    Ale oczywiście nijak się to ma do Twojej cudownej okolicy. A spacer po lesie nawet męczący to prawdziwy relaks.:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja kiedyś znalazłam podobne miejsce w lesie, bo....
    ...po prostu zabłądziłam! Zmykałam z tamtąd jak najprędzej, bo jakoś skóra mi tam zcierpła, na dodatek trzasnęły galęzie i złowrogie "kra-kra" z nich wyleciało... Brrrrrrrrr...
    Nie wiem czy cieszyć się, że zima szybko nie przyjdzie... W tamtym roku wcale u nas jej nie było, nie spadł ani centymetr śniegu, po prostu NIC! Od schyłku lata, aż do wiosny trwała po prostu jesień, czyli szaro, buro i ponuro.......

    OdpowiedzUsuń
  33. Zazdroszczę Nostalgio bliskości lasu. Ten ze zdjęć to jakieś 10-15 km ode mnie, więc nie tak blisko. Moim marzeniem jest mieć swój lasek ;).
    Zgadzam się, że czasem trzeba się trochę zgubić, by odkryć coś niezwykłego.... Byle by szybko odnaleźć drogę z powrotem...

    OdpowiedzUsuń
  34. pięknie!! :) niech żyje taka jesień!

    OdpowiedzUsuń
  35. My wczoraj w nocy wrociliśmy z Karkonoszy :) ale widzieliśmy piękną jesień - w wyższych górach jest chyba bardziej widoczna. Codziennie przez tydzień byliśmy na szlaku, ale w miejscu, o którym piszesz nie byliśmy :) Odwiedzimy przy okazji kolejnego wypadu. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam nadzieję, że to prawda i zima nieprędko zawita. Ja każdą wolną chwilę spędzam wystawiając twarz do słońca i włócząc się po parkach i lasach. Taką jesień uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękna fotografia brzóz:) A jesień ta złota na pewno już się zbliża:) Bardzo ciekawa historia o górze:)

    OdpowiedzUsuń
  38. zaplanuję spacer na weekend ;) a u mnie już kolorowo :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Aż poczułam leśny zapach tego miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ależ u Ciebie zielono! u mnie złota jesień już zawitała, pełno pięknych kolorowych liści :)

    urocze miejsce znalazłaś, fajne są takie zakamarki :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wspaniałe miejsce i bardzo ciekawy post! Bardzo dziękuję za pokazanie wspaniałego, interesującego i bardzo mało znanego miejsca. Jeśli będę kiedykolwiek w tamtej okolicy na pewno tam zajrzę. Dzięki Tobie! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  42. Miło mi to czytać! Serdeczne dzięki! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  43. Jak byliśmy w Stołowych, to tam już jesień zawitała. Pewnie lada moment w Karkonoszach też będzie :) Nie ma nic piękniejszego dla mnie niż właśnie złota jesień w Karkonoszach... Mmmm... :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kochana, Ty zawsze coś ciekawego znajdziesz, umiesz patrzeć :-)
    Miejsce piękne, choć trochę mroczne, kojarzy mi sie z jakimiś zakazanymi obrzędami
    Musze się wybrać do lasu pooddychać jak już mi się nos udrożni :-)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  45. Jaka swietna wycieczka z niespodziankami! Lubie takie.
    Chyba na nastepny weekend tez wybiore sie do lasu, koniecznie!
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  46. Zdjęcia piękne, historia krzyża jest również interesująca. Trochę nieswojo się czuję, wchodząc do arkadii kobiet, bo na samym początku jedynie do kobiet się zwracasz. To miejsce nie dla facetów?

    OdpowiedzUsuń
  47. W tym roku byłam 2 razy na wycieczce w parku z dziećmi (z racji mojej pracy). Ja już jesień czuję od dawna, kiedy uzbieraliśmy całe torby kasztanów, żołędzi, i bukietów z liści :)))

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziękuję serdecznie za liczne, miłe komentarze! Zastanawiałam się nawet przez chwilę, czy miejsce jest na tyle ciekawe, by o nim pisać. Jak widać - spodobało się! Cieszę się. Takich inspirujących, mało znanych miejsc dla Was szukam!
    Co do arcadii kobiet, z początku takie było moje założenie, jednak charakter bloga wciąż ewoluuje i po mału kształtuje się jego stały charakter, więc absolutnie nie tylko dla kobiet! Dla mężczyzn też, więc oczywiście serdecznie Cię zapraszam, zawsze cieszą mnie Twoje wizyty! :)
    Aa jeszcze co spacerów z dziećmi, widzę, że masz Agniesiu ten sam zawód co ja :))
    Pozdrowienia dla wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  49. Las odwiedziłam, park też. Zadanie domowe wykonane. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Twój głos ma znaczenie :)