Natręty w odbiciu

18:26:00 aldia arcadia 44 Komentarze

Ile razy jechałaś autobusem, a naprzeciwko Ciebie siedział ohydny, natrętny „gad” gapiący się bez skrupułów? Ile razy szłaś ulicą, a banda robotników obczaiała Cię z każdej strony? To mężczyźni czy zwierzęta? Zastanawiam się czasem....

W grudniu minionego roku, w Delhi nocnym autobusem wracała młoda dziewczyna z kolegą. Nagle napadła ich zgraja sześciu mężczyzn. Przez ponad godzinę zboczeńcy gwałcili 23-latkę na oczach jej towarzysza. Po czym wyrzucili ją jak śmiecia z autobusu. Dziewczyna w wyniku ciężkich obrażeń przeszła wiele operacji. Jak twierdzili lekarze, pomimo wielkiej woli życia, odeszła...

Sprawa zgwałconej Hinduski odbiła się głośnym echem w mediach całego świata. W kraju tym – jak wskazują organizacje człowieka – gwałty w zdecydowanej większości nie są karane. W Polsce istnieje niewiele badań i statystyk dotyczących skali tego przestępstwa. W dużej mierze wynika to z tego, że większość zgwałceń nie jest zgłaszanych na policję.

Kochane, moim zdaniem na nachalne spojrzenia należy reagować. Jeżeli czujesz się w takiej sytuacji niekomfortowo, odwracaj wzrok. Tylko, nie nieśmiało, a jak najbardziej potrafisz, bezczelnie, ignorując osobnika. Można też patrzeć prosto w oczy, tak by gap poczuł się sam zawstydzony. Wszystko zależy od sytuacji i naszego charakteru. Bądźcie silne! Nie dajcie się nigdy zdominować!

W rok po tragicznym zdarzeniu znana szkoła filmowa nagrała filmik obrazujący natarczywe wpatrywanie się w kobiety. Mężczyźni na każdym kroku wpatrują się w nie pożądliwie.
Napotkane kobiety nie unikają ich wzroku, a specjalnie pokazują im ich własne odbicie. Jaka jest ich reakcja? Czy wreszcie sami czują się zakłopotani? Sprawdźcie same! Muzyka, jak dla mnie genialna :)




44 komentarze:

  1. To przykre i bardzo smutne. Ludzie bywają bardzo okrutni... Ściskam Cię kochana

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie chcę myśleć o takich rzeczach :( smutne...

    OdpowiedzUsuń
  3. Filmik bardzo ciekawy.. A panie ukazujace swoje kobiece atuty w nim - bardzo odwazne, w Indiach kraju tak "zacofanym" pod tym wzgledem, mozna by powiedziec ze "same prosza o klopoty". Bardzo smutne, ze tak wlasnie sie dzieje, a kobiety tam traktowane sa jak przedmioty :-/

    Pozdrawiam Aldio :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kraj to przedziwny... Bardzo chciałabym odwiedzić Indie, ze względów fotograficznych głównie, a przyznam, że samotnej wyprawy, poza biurem, obawiałabym się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z opowiadan mojej siostry wynika, ze biale kobiety, ktore przestrzegaja tamtejszych regul ubierania, sa tam jednak traktowane z gola inaczej - z szacunkiem. Bo jednak biala kobieta w ich kulturze jest stawiana ponad, ciemnoskorym mezczyzna :-/ Przyznam jednak, ze i ja mimo wszystko balabym sie wybrac tam sama. Mam nadzieje, ze marzenie o wyprawie do Indii Ci sie spelni jak najszybciej i ze przywieziesz do domu oprocz pieknych zdjec, same pozytywne wspomnienia :-)

      Usuń
  5. W Anglii tak się gapią przeważnie muzułmanie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam o przypadku tej dziewczyny, w sumie mojej rówieśniczki... To okropne co się tam dzieje, ale przynajmniej po tej historii coś w narodzie "pękło", czego dowodem jest choćby ten filmik.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawda, nie wiem, tylko jak bardzo jest promowany w ich kraju, na jaką skalę puszczany. Z tego co szperałam w Internecie, w Europie raczej słabo...

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie historie zawsze mnie zasmucają i przerażają. Dziwny jest ten świat... Ja też marzę o wyprawie do Indii. Może kiedyś... Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bądźmy silne!!!!!
    Ściskam mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej historii... Wstrząsnęła chyba bardziej światem niż samymi Indiami... Niestety po niej pojawiły się tam następne takie przypadki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Aldi:) Ojjj... Przerażający jest ten świat.. Ale masz rację, bierność w tym przypadku nie jest najlepszym rozwiązaniem.. I aż się chce zacytować zawołanie Kobitek z Seksmisji:) - "Liga broni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zdradzi" - popierajmy się!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się. Na świecie było chyba więcej wrzawy, niż w samych Indiach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Spot zarąbisty, konkretny. A muzyka CUDOWNA!

    OdpowiedzUsuń
  14. faktycznie trafia 10/10 muzyka ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo dobry film !!
    również podpisuję się pod Twoimi słowami !!

    OdpowiedzUsuń
  16. coś strasznego , takie rzeczy nie mogą mi się nawet pomieścić w głowie ...spot genialny ! oby więcej takich

    OdpowiedzUsuń
  17. Podczas mojej podrozy po Indiach nie doswiadczylam zadnej sytuacji, ktora moglaby byc potencjalnie niebezpieczna. Byly to jednak indie poludniowe-bardziej matriarchalne. Nic nie usprawiedliwia gwaltu i trzeba mowic mu zdecydowane nie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za odwiedziny, idę się rozejrzeć po uroczym blogu:)
    Pozdrawiam!
    Marzena
    zapachlawendy75.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Hey, mnie ostatnio taki gad zaatakował. Od tej pory wszędzie widzę potencjalne zagrożenie. Na szczęście nie zgwałcił mnie, w porę odpowiednio zareagowałam. A zaczęło się właśnie od natrętnego gapienia. Policja za wiele nie zrobiła. Patroli jak było brak na tej dzielnicy, tak jest do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jej. Uważaj na siebie kochana! Dlatego trzeba mówić o tym głośno. Wiem, że policja często niewiele robi. Osoba z bliskiego mi niegdyś otoczenia padła ofiarą gwałtu - w Polsce - w biały dzień na ulicy. Z tego, co mi było wiadomo, na tamten czas.... Spisano doniesienie i cisza, gad nadal paradował bezkarnie...

    OdpowiedzUsuń
  21. Poruszyłaś temat dziewczyno !

    To jest bardzo ważna sprawa żeby każda dziewczynka, córka, mama - potrafiła się obronić i wiedziała choć w minimalnym stopniu co robić w sytuacji zagrożenia.
    Nie można być ofiarą - bo nikt i nic nam nie pomoże jeśli same o siebie nie zadbamy.
    Ja jestem wyjątkowo zajadła i mocno asertywna i powiem szczerze że za młodu miałam 5 takich sytuacji, niebezpiecznych i najważniejszym jest nasze nastawienie. Postawa że nie chcesz dać się skrzywdzić i zrobisz wszystko ażeby się uratować. Fakt że trenowałam sporty walki wiele mi pomógł, ale możesz zapisać się na kurs - jest już wiele ośrodków które organizują je bezpłatnie, noś zawsze w torebce jeśli nie gaz - to lakier do włosów, ostry długopis -ołówek mogą być bardzo niebezpieczne, w samochodzie zawsze mam metalową nogę od taboretu, nawet duży pęk kluczy na smyczy. Poćwicz z koleżanką, kolegą.

    Nawet 5 treningów przyniesie Ci korzyści.

    I najważniejsze spróbuj nawet w domu przed lustrem - naucz się krzyczeć wyrażać agresję, głowa do góry pierś i pieści do przodu. Postawa i mowa ciała dają zawsze sygnały o naszym strachu - albo o jego braku.
    Walcz o siebie.

    I uczmy tego samego nasze córki i synów też żeby byli i prawdziwi mężczyźni którzy się ujma za kobietą - a nie uciekną......... bo spieszą się na manicure i solarium.

    Mężczyźni zniewieściali, kobiety zastraszone, społeczeństwo, które nie ustąpi miejsca kobiecie w ciąży, ani starszej osobie, komuś choremu na ulicy, takie są realia dlatego SAMI świećmy przykładem.

    Ja raz jeden w życiu miałam sposobność pomóc komuś - zrobiłam masaż serca i oddychanie usta usta- choć zupełnie instynktownie na pewno nie wedle rozpiski. Staruszkowi nad którym nie pochylił się nikt na ulicy, bo może pijany, ośliniony, może ktoś inny....... - byłam wtedy w 9 miesiącu ciąży - serce mi waliło, ręce się trzęsły - ale się udało.

    Po za urodzeniem dzieci - nie znam cudowniejszego uczucia ponadto.


    A.

    A.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten zwiastun jest bardzo subtelny.................
    A w tej tematyce polecam ten film.

    http://www.filmweb.pl/Grindhouse.Death.Proof

    Naprawdę robi wrażenie - jest dość " mocny" opisy są moim zdaniem nie do końca trafne.
    Dokładnie chodzi o to, że z pozoru ofiara - staje się wygranym i nawet z pozoru słabszy - może zyskać przewagę nad kimś z pozoru bardzo bardzo groźnym.

    Dałabym tej pozycji 10 - a muzyka na 12.
    Warto zobaczyć - ja mam na koncie 5 wyświetleń :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hmmmm. Ja mam już ten problem z głowy bo jestem po 40-tce i nikt się już nie wpatruje, a przynajmniej nie w tym sensie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za obszerne i żywiołowe włączenie się do dyskusji :)
    Rady przedstawione wyżej w komentarzu są dla wszystkich bardzo cenne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kary za takie przestępstwa są zdecydowanie za niskie, to nasze ciało i nasza psychika. A taki posiedzi najwyżej dwa lata a później mijasz go na ulicy :((.

    OdpowiedzUsuń
  26. Obejrzałam film, który zresztą jest świetnie zrobiony, a Twój post dał mi do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojej;o Zgadzam się z poprzedniczkami!

    OdpowiedzUsuń
  28. Witajcie. Temat świetny do dyskusji pełnej emocji. Z własnego doświadczenia rozumie jednak subtelna róznicę która polega na tym, że gdy przestałam się obawiać takich typów i zaczęłam chodzić pewnym krokiem, mieć się pewni a przede wszystkim dobrze poczułam się sama ze sobą - taki obrzydliwe sytuacje przestały mieć miejsce. działa tez komentarz " Co się Pan tak patrzy lub Czy my sie znam. albo nie patrz {pan !

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo dobrze. I o to chodzi! Stop natrętom.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedyś byłam bardzo nieśmiała, na natrętne zaczepki lub niewybredne spojrzenia reagowałam rumieniąc się niczym burak. Teraz kiedy nabrałam pewności siebie i odwagi bywam czasami bezczelna - sytuacja w autobusie bez zbędnego tłoku Pan w średnim wieku stoi niemal na mnie i już każda kobieta czuje że to nie jest normalne i wtedy głośno, stanowczo ale spokojnie mówię - "No tak bilet za 3,80 a macanko gratis to nie ta linia proszę Pana - zapraszam na portale erotyczne lub kluby nocne a teraz na drugi koniec autobusu bo inaczej wezwę Policję" spojrzenia bezcenne, mina tego Pana przerażająca. Nie dajmy się nikomu - jeśli my o siebie nie zadbamy to nikt inny tego nie zrobi...

    OdpowiedzUsuń
  31. O i to mi się podoba :) Chwali się!

    OdpowiedzUsuń
  32. Czasami tak bywa..ja z rok, dwa temu miałam niesamowitą historię z pewnym dośc młodym facetem. Najpierw mi się przyglądał (siedział obok), potem zerkał coraz odważniej, a ja nic..w okno. Najlepsze było, jak nagle, znienacka, położył mi dłoń na mojej! Byłam w szoku. Jak w jakimś filmie. facet nie był odrażający ani zaniedbany, więc jakoś przetrwałam, ale rękę oczywiście wyrwałam. I najlepsze było, że zaczął mi coś mówić, że jestem piękna, cudowna itd. Ja to olewałam, uśmiechając się lekko. A jak chciałam wysiąść, to... próbowal mnie pocałować! szok! Ogólnie wtedy byłam zszokowana niesamowicie. A inni natręci też się zdarzają. Czasem nie są nachalni, ale bywa to krępujące.

    OdpowiedzUsuń
  33. Może to nie był zboczeniec a szalony romantyk? :) Na zakochanych szaleńców też można natrafić czasem.

    OdpowiedzUsuń
  34. Słyszałam o tej historii i byłam wstrząśnięta, że mogło coś takiego przydarzyć się w autobusie! Bandyci i zwyrodnialcy mogli coś takiego zrobić!
    Filmik bardzo fajny i pouczający.
    Każda kobieta sama musi wydobyć z siebie siłę i pokazać natrętowi, gdzie jego miejsce. Trzeba jednak odróżnić natręta od zauroczonego:)
    Wszystko ma swoje granice.

    OdpowiedzUsuń
  35. jak dobrze, że o tym piszesz! polecam filmik, któy widziałam już jakiś czas temu, również produkcji hinduskiej, jednak trochę bardziej dosadny https://www.youtube.com/watch?v=6YILiCauhO8

    OdpowiedzUsuń
  36. To dla mnie niewyobrażalne...co taka kobieta musiala czuc. Czytalam książkę Nataszy Kampusch ktora lata wieziona gnebiona gwalcona....Czasami zastanawiam sie skad sie biora tacy mezczyzni i po co Bog dtaeia ich na drodze kobiet....

    OdpowiedzUsuń
  37. To ważny dla nas kobiet temat. Szkoda, że zazwyczaj poruszany dopiero po jakimś przykrym zdarzeniu... A Indie bardzo chciałabym odwiedzić, ale na pewno nie samodzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo mnie poruszyła opisana historia. A film świetny :) Pozdrawiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Czytałam o tej strasznej historii.
    Byłam nią przerażona. Współczułam tej dziewczynie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo smutne - buziaki sle Marii

    OdpowiedzUsuń

Twój głos ma znaczenie :)