Morska przemiana

22:30:00 aldia arcadia 53 Komentarze

Wygląda na to, że morza w tym roku nie zobaczę... Morski klimat zawitał za to w moim domu.

Kredens kupiłam już ponad rok temu. Przyjechał do mnie z zimnej Norwegii. Dotychczasowy, naturalny kolor drewna nie przeszkadzał mi do czasu, gdy zapragnęłam letniej zmiany. Tak to już chyba bywa, że wraz z nadejściem życiowych nabieramy ochoty na te w bliskim otoczeniu.
Bardzo lubię bawić się w meblowe metamorfozy. Sięgnęłam po farbę kredową inną, niż dotychczas i niestety jej połączenie (nie wiem dotąd czemu) z woskiem przyprawiło mnie prawie o zawał! Po godzinach pracy, odciskach na dłoniach, farba zaczęła schodzić. Odetchnęłam i następnego wzięłam się do pracy... na nowo.
Czasem dopadają nas chwile, gdy coś wydaje nam się już nieosiągalne, warto wówczas zatrzymać się, wziąć głęboki oddech, a najlepiej przespać się :) by wstać z nową nadzieją: teraz będzie lepiej. Siła jest w nas. :)

Chciałam by mebel nabrał marynistycznego charakteru, dlatego zadbałam by na "białym klifie" dodać niezastąpionych latem: niebieskich barw. Dywanik i wazon w paski, figurka marynarza i lampiony z piaskiem, kamieniami, pamiątkami znad morza.












Najtrudniej jest podnieść się na nowo. Po ciężkich przeżyciach ostatnich tygodni nabrałam dystansu do pewnych rzeczy i osób, ale także... wiary i sił. Czas na przemyślenia sprawił, że już wiem i nie pytam: dlaczego mnie to spotkało. Serce bolało, ale dusza jeszcze szybciej sobie z tym poradziła. Każde doświadczenie czegoś nas uczy, warto by z każdego wyciągać lekcje na przyszłość.
Dziękuję, że wciąż jesteście z Arcadią, piszecie, pytacie. To pokrzepiające i motywujące :).
Wierzę, że jeszcze wiele wspaniałych nieodkrytych miejsc przed nami...
Za chwilę weekend. Straszą, że to ostatnie tak ciepłe dni! Korzystajcie ze słonka. ♥  Miłego! :)

53 komentarze:

  1. Przepiekna przemiana, uwielbiam takie kredensiki, kiedys tez sobie taki do domu przytargam;) Pozdrawiam i milego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kredens jest cudny :-)
    Ale zasmuciły mnie słowa o kłopotach, mam wielka nadzieję, że to już czas przeszły ...
    Ściskam Cie mocno Kochana

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiekny mebel. W obu wersjach cudnie wyglada, ale w oryginale krzepi moje serce (coz jestem fanka staroci :D)

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaki mebelek z duszą, lubię takie bardzo :) Pięknie go zmieniłaś :)
    To prawda, różne przeżycia uczą nas różnych rzeczy. Ja mam tak samo jak Ty - podnoszę się za każdym razem silniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekna przemiana Kochana, aż przyjemniej się zrobiło :))
    Milutkiego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  6. Kredens jest fantastyczny!! Kiedyś sobie taki sprawię. Ja ostatnio też mam kirpskie doświadczenia z kredówką i już chyba dam sobie spokój. Trzymam kciuki za tę lepszą stronę życia! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Możesz mi zdradzić w jaki sposób zakupiłaś kredens w Norwegii? Jest do tego jakaś specjalna strona? Dobrze, że nie poddałaś się po pierwszym niepowodzeniu, super przemiana.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny kredens! Marzę właśnie o podobnym, no może ciut większym, ale jest naprawdę świetny :) Podoba mi się w obu wersjach, chociaż do Waszego wnętrza jakoś bardziej pasuje po metamorfozie :)
    Mam nadzieję, że te niemiłe przeżycia są już przeszłością i teraz będzie już tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie mu w bieli :) Też mam kredens w podobnym stylu, tylko nie mam gdzie go wstawić i czeka bidulek w piwnicy na lepsze czasy - mam nadzieję, że się doczeka :)
    Jeszcze bym ten fotel, który swoi po prawej machnęła, na jakiś błękit :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie wyszło :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Super przemiana, ja jestem bardzo wielką fanką białych mebli:-)))
    Pozdrawiam serdecznie:-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie to zrobiłaś, jestem pod wrażeniem. U mnie też czekają meble na metamorfozę. Kultowy komplet Jokkmokk z Ikei ma się zmienić we wspaniały,szary komplet mebli balkonowych. Jeszcze nigdy czegoś takiego nie robiłam, może miałabyś jakieś rady dla mnie?
    Mam nadzieję, że Twoje ciężkie przeżycia się skończyły i wychodzisz na prostą. Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna metamorfoza, bardzo mi się podoba :) A ja też, zwłaszcza w ostatnim czasie lubię styl marynistyczny. Figurka marynarza bardzo stylowa :)
    Udanego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie wyszła ci ta przemiana :) Wygląda dużo, dużo lepiej :) Ściski , uszy do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zmiana koloru i nowe życie:) Złe doświadczenia uczą nas i zawsze czemuś służą .... czemuś dobremu.Głowa do góry i do przodu!pozdrawiam ciepło Ania

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo Wam wszystkim dziękuję i każdemu z osobna :) Na wszystkie pytania odpowiem Wam osobiście :). Mebelek znalazłam przez olx. Na tej stronce można "cuda" wygrzebać :). Aaa i tak jestem na prostej! Pozdrawiam Was gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kredens super się prezentuje !!!
    Dobra robota !!!
    Ciekawa jestem jaką farbą malowałaś i jakie były objawy niepowodzenia, ja na co dzień maluję kredówkami i każde doświadczenie tak moje jak i czyjeś jest cenne.
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  18. Kredens wygląda doskonale, baardzo mi się podoba w bieli. Żałuję, że nie mam już w domu miejsca na taki mebel bo chętnie widziałabym u siebie podobny. Pozdrawiam Cię gorąco i życzę przyjemnej niedzieli. Trzymaj się:) Basia

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna przemiana. W sumie faktycznie nie musisz już jechać nad morze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kredens wygląda przepięknie - sama marzę o takim !!
    pozdrawiam MARCELKA

    OdpowiedzUsuń
  21. Przemiana piękna, mebel śliczny w każdej wersji. Metamorfoza wykonana własnoręcznie najbardziej cieszy. Bardzo podoba mi się Twój morski kącik.
    Pozdrawiam cieplutko i trzymaj się. Teraz może być już tylko lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dzięki serdeczne dziewczyny. Mebelek, choć to żaden zabytek, cieszy moje oko :) Wyczekany taki :) Pozdrawiam Was gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  23. śliczna przemiana i mi się taka marzy ale kiedy to nastąpi tego nie wiem;
    mnie też ( od paru lat ) życie nie tylko nie rozpieszcza ale daje w tyłek ile wlezie... no cóż pewnie kiedyś to minie...
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mimo, że za bielą nie przepadam to kredens u ciebie dzięki bieli nabrał właśnie smaczka i naprawdę o wiele lepiej wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Kredens jest piękny - marzę o takim i może kiedyś spełnię marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kredens równie piekny w naturalnym kolorze jak i w białym.Dużo pracy włożyłaś ale wyszło pieknie. Prawdziwie nadmorski klimat.
    Pozdrawia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kazde dośwwiadczenie czegos nas uczy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kredens prezentuje się wspaniale:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Właściwie to obie wersje mi się podobają. Ale przyznam, że ta biel wnosi świeżość i rozjaśnia wnętrze:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ładnie! Takie zmiany dają dużo satysfakcji. Ja ostatnio też przemalowałam kilka mebli w domu:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie. Czasami czujemy dużą potrzebę zmiany. Jedziemy w pierwszy wrześniowy weekend nad morze , mam nadzieję na jeszcze w miarę dobrą pogodę. Miłego dnia !!! Ważne nie poddawać się nigdy w życiu !

    OdpowiedzUsuń
  32. Pięknie Ci wyszła przemiana kredensu! Szkoda, że nie zawitałaś do mnie, akurat miałam Marynistyczne Candy. No nic i tak Twoje dekoracje są śliczne. :)
    A co do przykrych doświadczeń, sama mam takowe za sobą. Z czasem ból mija a my stajemy się silniejsi i bogatsi. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Dużo siły i pozytywnej energii Ci życzę. Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  33. Kredens CUDO!!! Po prostu ślicznie u Ciebie!
    pozdrawiam bardzo cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo ładny kredens !!! Ma swój urok zarówno w naturalnym kolorze drewna jak i w bieli. I fotel - bardzo dobrze, że pozostał w swoim kolorze. Stworzyłaś piękne miejsce odpoczynku.
    Ja ostatnio malowałam farbą kredową łóżko. Po raz pierwszy użyłam tej farby i nie było tak źle, ale okazało się, że trzeba położyć dwie albo nawet trzy warstwy farby, bo słabo kryje. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  35. W nowej wersji kredens bardzo mi się podoba, wspaniale to wszystko zaaranżowałaś. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ile miłych komentarzy. Bardzo mi miło, dziękuję :) Pozdrawiam Wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  37. Kredens super. A morze? Przecież do końca roku jeszcze kilka miesięcy, więc wszystko możliwe :) Jak się chce, to sposób się znajdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Znajomi pytają mnie po co malujesz /tapicerujesz rupiecie przecież stać Cię na nowe meble. Tak jak Ty lubię metamorfozy. Twój regał jest niepowtarzalny i być może to nie jest jego ostatnia wersja :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Wow! Jestem pod wielkim wrażeniem. Wspaniała metamorfoza :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo ciekawa przemiana, ja jednak nie lubię tak minimalistycznych dekoracji :]


    http://mamatu.pl/odziez-do-karmienia--26

    OdpowiedzUsuń
  41. Swietna przemiana kredensu..pozdrawiam.)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dzięki :) Odkąd pamiętam uwielbiałam marynistyczne dekoracje :) tak z miłości do morza... :) Pozdrawiam wszystkich! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Po jest znakomite!
    Myślę że większość blogerek widziałaby takie po u siebie w domu! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jesteś genialna - co tu więcej pisać! bardzo podoba mi się ta wersja "po". A połączona z wiklinowym fotelem...ech, mogę tam usiąść?! ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Kapitalna metamorfoza i dodatki świetnie wyglądają :) Wprowadziłaś prawdziwie morski klimat :) Gratulacje i pozdrowienia serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Kredens po przemianie wygląda fantastycznie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Genialnie wyszło, metamorfoza na biało oddaje całe piekno mebelka. Pozdroweczki

    OdpowiedzUsuń
  48. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  49. Kredens był piękny teraz to Bomba :) Bardzo mi się podoba nabrał innego charakteru. Też mi się marzy kredens, taki starusieńki do odnowienia, ale jeszcze nie trafiliśmy na siebie. A z tym, że czasem lepiej się położyć niż robić cokolwiek, ooo masz rację :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dzięki serdeczne. Cieszę się, że Wam się podoba. Tak patrzę na niego czasem i wiem juz, że to była dobra decyzja :) Pozdrawiam Was ciepło, choć juz nie wakacyjnie...

    OdpowiedzUsuń
  51. Przemiana bardzo fajna, ja wprawdzie znad morza, więc samo morze ok, ale już marynarski styl nie jest moim najulubieńszym, ale Tobie pięknie udało się go wprowadzić. Swoją drogą, kredens sam w sobie jest cudowny! I zgadzam się z Tobą, jak coś nam nie wychodzi, najlepiej odłożyć na kilka chwil i wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń

Twój głos ma znaczenie :)