Bambi wśród irysów

14:13:00 aldia arcadia 74 Komentarze

Na kolejnym z magicznych plenerów z Oliwią spotkała nas nie lada niespodzianka! :)

Był środek słonecznego dnia, gdzie generalnie nie powinno robić się wówczas sesji. Zaryzykowałyśmy, efekt oceńcie sami. Coraz bardziej lubię zdjęcia pod słońce. To ryzykowne, ale gdy już się uda, efekt bywa hm... magiczny :).

Na środku pola pośród irysów naszym oczom ukazała się nagle maleńka sarenka. Musiała świeżo co się urodzić, bo była jeszcze mokrutka i zlękniona. Takie śliczne bezbronne zwierzątko aż chce się przytulić, ale oczywiście w takiej sytuacji trzeba się powstrzymać. W pierwszej chwili pomyślałam, że porzuciła ją matka i trzeba jej pomóc, że tu po polu jeżdżą traktory, biegają lisy i grozi jej niebezpieczeństwo. Gdy emocje trochę opadły postanowiłyśmy zadzwonić do leśnika po poradę. Ten przekazał nam, że sarnia mama wróci do maleństwa, co bardzo nas uspokoiło.
Wierzę, że malutka Bambi biega już sama po polach. Tak nazwali ją moi obserwatorzy na Instagramie, którzy okazali wiele dobrego serca, gdy umieściłam filmik sarenki. Wierzcie mi, na pytania o losy zwierzątka odpowiadałam cały dzień ;). 












74 komentarze:

  1. Prześliczne zdjęcia, a Bambi mnie zachwyca. Jaki kochany, słodziutki, cudowne zdjęcie. Pozdrawiam cieplutko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aguś! Naprawdę można się nim zachwycić :))

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia. Dobrze, że nie ryszyłyście sarenki, ale wygląda słodko, jak każde maleństwo. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Cela! :) Dobrze, że byłam z Oliwką, bo dzieci mają różne pomysły :)

      Usuń
  3. Cudowne zdjęcia, wspaniałe widoki. Miałyście prawdziwe szczęście spotykając to maleństwo wśród traw 💕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak :), pierwszy raz miałam okazję podziwiać z bliska takie maleństwo.

      Usuń
  4. Miałyście szczęście spotkać taką modelkę jak Bambi. Piękna sesja :)
    Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi tak, jedna z najwspanialszych modelek :))

      Usuń
  5. Wow! Ale miałaś szczęście:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęście w białe kropeczki :)) Pozdrawiam także~!

      Usuń
  6. Cudne zdjęcia i wyjątkowa sesja.:) Dobrze, że poradziłaś się leśnika. Bambi wygląda uroczo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia są przepiękne i na pewno tę sesję zapamiętasz na długo! :D A Bambi jest tak prześliczny, że ciężko oderwać wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, na pewno nie zapomnę tej sesji nigdy :))

      Usuń
  8. Wyjątkowa sesja zdjęciowa, z pewnością będzie niezwykłą pamiątką. Bambi cudny

    OdpowiedzUsuń
  9. Super zdjęcia! No i super uchwycony moment spotkania z Bambi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna zdjęcia :)
    Dzikie zwierzęta, jeśli są zdrowe, to rzeczywiście pod żadnym pozorem nie można ich dotykać (żeby nie zostawić swojego zapachu), no i zgłosić to odpowiednim służbom. Warto to przypominać, bo nadal mnóstwo osób o tym nie wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, warto to przypominać. Szczególnie teraz rodzi się ich sporo :) Pozdrowionka!

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia i jaki słodziak.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiam się czy nie boicie się kleszczy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczny :)
    Miałaś szczęście, że udało się go uchwycić.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne spotkanie, a zdjęcia przepiękne <3
    Ściskam serdecznie, Agness<3

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniała sesja , a dziewczynka jak marzenie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widać, że to miejsce jest piękne, skoro wybrała je sobie również sarenka :) pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia :) Ja też lubię zdjęcia pod słońce, zwłaszcza przy złotej godzinie - jak tylko autofokus sobie poradzi, to efekty bywają zadziwiająco świetne :) Urocze stworzonko spotkałyście ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. To było niezwykłe spotkanie:) Urocze zdjęcia:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. chciałabym kiedyś zobaczyć takie maleństwo bliżej niż 500m :P Zdjęcia rzeczywiście wyszły bardzo klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się to marzyło :))) życzę i Tobie!

      Usuń
  20. Przepiękne zdjęcia i cudowna atmosfera, a sarenki dobrze, że nie dotykaliście bo mama zapewne była niedaleko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne zdjątka! :) A sarenka urocza <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudne zdjęcia w plenerze :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu dzięki wielkie ;))! Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Przepiękna sesja, a Bambi po prostu uroczy:-))) My często na spacerze spotykamy sarny, czasem poschodzą bardzo blisko, zawsze wtedy żałuję, że nie mam przy sobie aparatu:-(
    Pozdrawiam serdecznie:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak fajnie ;)) musisz kiedyś skoczyć z aparatem :))

      Usuń
  24. Co za sesja... wspaniale ogląda się Twoje fotki :)
    Bambi wygląda przeuroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie letnie, wakacyjne zdjęcia! To z dmuchawcami najepsze. To o sesji. Bo i tak najbardziej wzrusza to ostatnie :) Wykazałaś się bardzo dobrą postawą, dzwoniąc do leśnika - brawo! Przytulam za to mocno ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne zdjęcia :).
    Też lubię eksperymentować i robić zdjęcia pod słońce :).

    Sarenka jest urocza i nawet nie wie jaka jest sławna hihi :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, trzeba eksperymentować :)) Hihi, wiesz, że nie pomyślałam wcześniej o tym! ;)) Dziękuję.

      Usuń
  27. Mogę tylko przyłączyć się do opinii poprzedniczek : piękne zdjęcia. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  28. Prześliczna sesja zdjęciowa!Wszystkie zdjęcia są piękne,ale trzecie najbardziej klimatyczne.Łąka z lasem lub zagajnikiem w tle- super. Modelka w białej, lnianej lub batystowej sukience przeurocza! Sarenka słodka! Fakt, czasem nie mamy dostatecznej wiedzy jak postąpić z tak cudnym "znaleziskiem". W ubiegłym roku obserwowałam trzy zajączki, które zajęczyca ukryła za wiklinowym płotkiem. Siedziały nieruchomo jak trusie w wysokiej trawie, a matka przychodziła je w nocy karmić.Jak zaczęły się wiercić, to był znak,że lada dzień ruszą w pola...I tak było.Zaczęłam wtedy czytać o zwyczajach zajęczych.Tak mnie to zainspirowało i zachwyciło. Pozdrawiam Cię równie gorąco.U mnie pochmurno i parno, wiatr "zamiata" ( uwielbiam słuchać tych dźwięków).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie Ci dziękuję za ten komentarz :*

      Usuń
  29. Piękna sesja i śliczna sarenka:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne zdjęcia.
    Mam nadzieję, że maleńka znalazła swoją mamę.
    Zawsze mi szkoda takich maluchów, które odłączają się od rodziców.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadZieję! Na pewno :))

      Usuń
  31. Ale Wam sie udalo z tym jelonkiem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygoda do zapamiętania na zawsze :))

      Usuń
  32. Piękne, naturalne i pełne subtelności zdjęcia... a sarenka po prostu urzekła moje serce :) Na moim blogu pachnie latem! :) iiiiii zabieram w podróż pachnący zagłówek olejki & zioła! Moja poduszka podróżna o orzeźwiającym zapachu cytryny z miętą jest idealna na wakacje!

    Sami zobaczcie: https://edreamsstyle.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią zobaczę~! Brzmi zachęcająco. :) i dziękuję :)

      Usuń
  33. Witaj Arcadio.
    Lubię wszelkie kwiaty, naturę i zwierzęta.
    Bo ja jestem taki cherubinek cacany, co to lubi kwiatki, ptaszki i banany...
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  34. Sesja magiczno - bajkowa. CUDNA!!!
    A Bambi - słodziaczek :)
    Moc ciepłych pozdrowień posyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję Basieńko. Tulę mocno.

      Usuń
  35. Przepiękne zdjęcia.
    A Bambi to słodziak.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :)) Bambi słodziak :)) Dziękuję Monia.

      Usuń

Twój głos ma znaczenie :)