Kąpielowe Candy

17:22:00 aldia arcadia 105 Komentarze

Kąpiel to najlepszy sposób na pielęgnację ciała, relaks i poprawę samopoczucia. Doskonale poprawia krążenie krwi i zmniejsza ból mięśni po wysiłku fizycznym.

Każda z nas zasługuję na ten miły dla ciała, oka i nosa ceremoniał :) Wieczorny relaks w wannie świetnie wpływa nie tylko na zmysły, ale również na kondycję naszego ciała. W Arcadii każda kobieta ma być szczęśliwa :), mam więc dla Was małe Candy!

 
Przygotowałam dla Was zestaw, który urozmaici kąpiel i zadba o ciało :):
 
- Mięciutki, chłonny ręcznik w kolorze lawendy
- Peelingująca gąbka do kąpieli z włóknem bambusa i bawełny
- Komplet oryginalnych pięknie pachnących mydełek (9 sztuk) w kształcie różyczek.

Dla stworzenia milszego, romantycznego klimatu, dorzucę jeszcze świeczki :) Zasady powszechnie znane: komentarz i banerek u siebie. Oczywiście ucieszę się, gdy zostaniesz w Arcadii na dłużej :) Zabawa trwa do 28.02. Wylosuję jedną szczęściarę :)

Zamiast siedzieć w zimowy wieczór smutna i zamartwiać się problemami „na zaś”, lepiej pójdź do łazienki, nalej gorącej wody, dodaj zapach, który najbardziej lubisz, zapal świeczki, połóż wygodnie głowę i po prostu odpoczywaj. Wąchaj, podziwiaj i muskaj ciało. Możesz też włączyć relaksującą muzykę. Odpręż się... a do sypialni wrócisz wypoczęta i uśmiechnięta :))

105 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Kopenhaga. W poszukiwaniu ducha Andersena

12:53:00 aldia arcadia 56 Komentarze

W zimowy wieczór wracam wspomnieniami do ciepłych miesięcy. Nie tak dawno zabrałam Was w podróż do Szwecji. Dziś zapraszam na poszukiwanie ducha Anderesena.

W samo południe przysiadłam na gorącym kamieniu. Słońce lekko ociepla mi buzię, wiatr czochra mi włosy, a spódnica faluje na wietrze, niczym rybi ogon....


Patrzę w wodę i zatapiam myśli wędrując do pięknej syreny, morskiej księżniczki, która zakochała się bez pamięci.... Z wielkiego sztormu wyłowiła mężczyznę, ratując mu tym samym życie. Odtąd zasmucona podpływała co dzień do brzegu, by tylko go ujrzeć... Jej serce biło dla niego, dlatego zapragnęła opuścić morskie piany, godząc się na pozbycie ogona, w zamian za obcięcie języka. Wszystko by książę ją pokochał. Ten zaś bardzo ją polubił, ale ...wciąż rozpamiętywał nieznajomą z dalekiego kraju. Mało tego, nie czekając dłużej na swoją wybawczynię poślubił dawną narzeczoną.

Pełna żalu dziewczyna straciła nie tylko ukochanego, ale także swój ziemski byt. Ostatnią szansą na powrót do morza byłoby zabicie wybranka jej serca. Tego jednak nie potrafiła już uczynić. Jego szczęście było dla niej ważniejsze. Zrozpaczona rzuciła się w wodę. Nim jednak całkiem się zanurzyła, zdążyły ją pochwycić „córy powietrza”unosząc ku obłokom szybującym w powietrzu. Odtąd jako niewidzialne istoty dostają się do domów małych dzieci, do których uśmiechają się potajemnie za ich dobre uczynki...

Dlaczego H.C. Andersen tak często w swoich baśniach przedstawiał miłość jako uczucie tragiczne? Podobno sam miał w życiu ciągłe problemy miłosne, nie potrafił zawrzeć stałego związku.

Przebudzam myśli i oczarowana baśnią „Małej Syrenki” przechodzę dwa kroki do jej pomnika. Legend wokół niej krąży wiele. Dla turystów ta najbardziej znana dotyczy jej biustu. Podobno, gdy dotknie się jej prawej piersi będzie nam dozgonnie dopisywać szczęście w miłości:) Śmiałków wdrapujących się po śliskich od wody kamieniach nie brakuje! Kolejka, którą zastaję sięga kilkudziesięciu metrów. Ale co to? Telewizja, tłumy dziennikarzy? Nie wiedziałam, a wprosiłam się prosto na setne urodziny piękności Kopenhagi!




Muszę „pochłonąć” jak najwięcej tego miasta, dlatego udaje się na godzinny rejs statkiem. Przy dawnej dzielnicy portowej wyrastają oszklone budynki. Tu, czar baśni łączy się z nowoczesnością. Nyhavn robi na mnie duże wrażenie. Rodowita Dunka opowiada nam o historii tego malowniczego portu. Wśród odrestaurowanych kamienic wskazuje nam nawet tą, w której mieszkał nasz baśniopisarz. W kanałach pełnych pastelowych barw mogłabym spędzić cały dzień.










Nie na marne mówi się, że Kopenhaga jest jednym z najosobliwszych miast świata.... Czuć przestrzeń. Pewnie za sprawą wody otaczającej domy rybaków, jak i tuż obok, duńskich milionerów.












Wcieliłam się już w syrenę, pora na księżniczkę :) Odwiedzam zamek Christianborg i pałac królewski Amalienborg. Nie mogę jednak tu długo zostać, bo obrazi się na mnie, słynna ze swoich kaprysów bogini Gefion. Jej fontanna przypomina starą legendę o stworzeniu Danii.


Wrzucam pieniążka „na szczęście i powrót” do Kopenhagi i wio, pora na Strøget!
Najdłuższy handlowy deptak w Europie inspiruje swoimi sklepikami na każdym kroku. Markowa odzież, skandynawski dizajn, stragany z trollowymi pamiątkami i kuszące zapachem kawiarenki, lodziarnie... Jest smacznie, jest pięknie :) Tylko czas tak tu szybko leci...Chyba dlatego na każdym kroku są rowery, bo przecież zawsze to szybciej i taniej. Szczególnie te stare, miejskie należą do moich ulubionych dwukołowców.






Przed wyjazdem pora na pożegnanie z moim Mistrzem. Nie odjadę, dopóki według miejskiej legendy, nie usiądę mu na kolanach. W takich chwilach dorośli odnajdują w sobie dziecko, a dzieci czują się jak w bajce...
Andersen patrzy melancholijnie w dal. Chyba naprawdę, pomimo ogromu wyobraźni, nie był szczęśliwy...


Lubicie marzyć? Wyprawa do Kopenhagi będzie dla Was, jak była dla mnie, niezapomnianym przeżyciem :) 

56 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Roczek

17:06:00 aldia arcadia 71 Komentarze

To już rok! Dokładnie o tej porze, rok temu, sama nie wiem, co mnie napadło :) założyłam bloga.

W tym czasie dodałam 70 postów, odczytałam ponad 2,5 tysiąca komentarzy (wow!:) ).
Dobijam 33 tysięcy odsłon. W życiu bym się tylu nie spodziewała. Bardzo, bardzo dziękuję! Za każde odwiedziny, za każde pozostawione tu słówko, za każde polecenie moich postów i wreszcie... za każdą myśl, która pobudziła się w Waszych umysłach, dzięki moim artykułom: wielki dzięki!

W moim poście powitalnym napisałam:

Witaj na blogu! Arcadia Kobiet to miejsce sielankowej szczęśliwości, spokoju i beztroski. W swoim założeniu ma inspirować płeć piękną do zdrowego, radosnego stylu życia. Zawarte w nim treści będą opierały się na tematach związanymi stricte ze wszystkim, co sprawia, że w oczach kobiety pojawia się blask szczęścia. Jakie i dlaczego?
Hobby – bo siła kobiety tkwi w jej pasji. Podróże – bo kształcą, dodają siły i energii na życie. Wnętrza, dekoracje – bo klimat na Twoim kawałku świata tworzysz sama. Uroda i moda – bo każda z nas lubi i chce czuć się piękna. Kuchnia – bo to miejsce, gdzie masz niestworzone pole do popisu. Dzieci – bo patrząc na dzieci ogarnia nas fala miłości. Rozmaitości – bo umysł kobiety jest niezbadany, pełen codziennie nowych pomysłów!

Wszystko co sprawia Ci radość, może być źródłem Twojego szczęścia!
Rozgość się!

Wyobraźcie sobie, że pierwszego komentarza doczekałam się dopiero po prawie miesiącu :) Takie maleńkie coś, a jak mobilizuje do pracy, prawda? :) W lutym zainteresowanie moimi postami, najpierw o Zimowej reanimacji skóry (nadal polecam tę maseczkę :), potem o Pachnącej robocie,czyli mydełkowych próbach, rosło z każdym dniem. Do lata z powodu ciężkiej sytuacji życiowej posty pojawiały się rzadko. Pełna nadziei wróciłam w wakacje. Pisałam, radziłam, inspirowałam. Poskutkowało :) Zaczęłam otrzymywać nawet po kilkadziesiąt komentarzy. Moje posty stały się okazją do dyskutowania na wiele ważnych, dla nas kobiet, sprawach.

Przez rok trochę się zmieniło i myślę, że charakter bloga będzie jeszcze ewoluował, aż nabierze stałego charakteru. Już niebawem zabiorę Was na baśniową przygodę do Kopenhagi, pokażę moje ulubione, cukierkowe inspiracje i przygotuję jakieś Candy :) Zapraszam!

Słyszałyście, że dziś (20.01) przypada Blue Monday, rzekomo najgorszy dzień w roku?! Nie wierzcie w to. Nie ma depresyjnych poniedziałków. Każdy poniedziałek oznacza nowy tydzień, nową szansa na zmianę i poprawę naszego życia :) Moc uścisków przesyłam wszystkim czytelnikom! 

71 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Akcja dla Marcinka

12:15:00 aldia arcadia 11 Komentarze

Marcinek urodził się bez prawej rączki. W piłkę nożną zaczął trenować już w wieku czterech lat. Dziś ma niespełna siedem i jest doskonałym wzorem do naśladowania dla innych. 

Jak sam o sobie mówi: „Moim marzeniem jest zostać w przyszłości piłkarzem, takim jak Robert Lewandowski”.
Ten chłopczyk nigdy się nie poddaje, pomimo niepełnosprawności zawzięcie trenuje, uczestniczy w licznych turniejach piłkarskich.
Jego zaangażowanie budzi podziw u trenerów. Jednym z nich jest mój M., który z pomocą klubu zorganizował dla Marcina turniej charytatywny. Celem akcji jest zebranie środków na kupno protezy ręki.
Zawody wraz ze zbiórką pieniążków odbyły się w minioną niedzielę.
Mój reportaż i liczne zdjęcia dostępne są na stronie portalu/gazety, z którą współpracuję drugi rok: Jelenia.pl





Akcja jeszcze nie została całkiem zakończona. Na popularnym allegro można ostatnie dni licytować koszulki i gadżety sportowe, z których całkowity dochód zostanie przekazany na kupno protezy ręki dla Marcina! Przedmioty można licytować tutaj. Wśród nich rzeczy z podpisami wielu znanych polskich sportowców, którzy aktywnie włączyli się w nasze działania. W opisie aukcji link także do promocyjnego filmiku. Koszt nowoczesnej protezy ręki to aż kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie bądźmy obojętni, pomagajmy :))

11 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Natręty w odbiciu

18:26:00 aldia arcadia 44 Komentarze

Ile razy jechałaś autobusem, a naprzeciwko Ciebie siedział ohydny, natrętny „gad” gapiący się bez skrupułów? Ile razy szłaś ulicą, a banda robotników obczaiała Cię z każdej strony? To mężczyźni czy zwierzęta? Zastanawiam się czasem....

W grudniu minionego roku, w Delhi nocnym autobusem wracała młoda dziewczyna z kolegą. Nagle napadła ich zgraja sześciu mężczyzn. Przez ponad godzinę zboczeńcy gwałcili 23-latkę na oczach jej towarzysza. Po czym wyrzucili ją jak śmiecia z autobusu. Dziewczyna w wyniku ciężkich obrażeń przeszła wiele operacji. Jak twierdzili lekarze, pomimo wielkiej woli życia, odeszła...

Sprawa zgwałconej Hinduski odbiła się głośnym echem w mediach całego świata. W kraju tym – jak wskazują organizacje człowieka – gwałty w zdecydowanej większości nie są karane. W Polsce istnieje niewiele badań i statystyk dotyczących skali tego przestępstwa. W dużej mierze wynika to z tego, że większość zgwałceń nie jest zgłaszanych na policję.

Kochane, moim zdaniem na nachalne spojrzenia należy reagować. Jeżeli czujesz się w takiej sytuacji niekomfortowo, odwracaj wzrok. Tylko, nie nieśmiało, a jak najbardziej potrafisz, bezczelnie, ignorując osobnika. Można też patrzeć prosto w oczy, tak by gap poczuł się sam zawstydzony. Wszystko zależy od sytuacji i naszego charakteru. Bądźcie silne! Nie dajcie się nigdy zdominować!

W rok po tragicznym zdarzeniu znana szkoła filmowa nagrała filmik obrazujący natarczywe wpatrywanie się w kobiety. Mężczyźni na każdym kroku wpatrują się w nie pożądliwie.
Napotkane kobiety nie unikają ich wzroku, a specjalnie pokazują im ich własne odbicie. Jaka jest ich reakcja? Czy wreszcie sami czują się zakłopotani? Sprawdźcie same! Muzyka, jak dla mnie genialna :)




44 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Trzy metry nad niebem

14:14:00 aldia arcadia 50 Komentarze

„Nagle zdajesz sobie sprawę, że wszystko się skończyło. Naprawdę. Nie ma już powrotu. Czujesz to. I próbujesz zapamiętać, w którym momencie to wszystko się zaczęło. I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Długo wcześniej. I to w tej chwili zdajesz sobie sprawę, że to wszystko zdarzyło się tylko raz. I nieważne jak bardzo się starasz, nigdy nie poczujesz się taki sam. Nie będziesz już nigdy czuć się jak trzy metry nad niebem...” - tymi słowami kończy się cudowny film, który obejrzałam dziś w nocy.

Hiszpański melodramat Tres metros sobre el cielo, czyli Trzy metry nad niebem porwał moje serce! 
Nie wiedziałam, co to za film, wystarczyło mi, że usłyszałam ukochany język, by chcieć oglądać całość. Podczas oglądania filmu uczucia, myślę, że szczególnie kobiet, buzują do granic wytrzymałości :)

Film opowiada historię miłości dwojga ludzi z dwóch zupełnie różnych światów. Babi to dziewczyna z dobrego domu, świetna uczennica. Pewnego razu spotyka przypadkiem Hache, chłopaka-buntownika, impulsywnego i nieodpowiedzialnego. Agresywny chuligan bierze udział w ciągłych bijatykach i nielegalnych wyścigach motocyklowych. Dwa przeciwieństwa, ku swemu zdziwieniu.... zakochują się w sobie bez pamięci!
Wbrew pozorom nie jest to tylko film dla nastolatków. Znakomite role głównych bohaterów (María Valverde i zabójczo przystojny Mario Casas) sprawiają, że możemy na nowo przypomnieć sobie młodzieńczy bunt, ból dorastania, a przede wszystkim niepowtarzalne uczucie, jakim darzą siebie współcześni Romeo i Julia.


Fabuła filmu zaskakuje i intryguje....Na koniec targały mną na przemian uczucia: smutku, szczęścia, rozpaczy i radości. Dlaczego? Przekonajcie się same. Uwaga, delikatne duszyczki wzruszy do łez. Rewelacyjnie zekranizowana historia. Bo czy może być coś piękniejszego, niż pierwsza, nieskazitelna, prawdziwa miłość?! :)


 

50 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Chwilo trwaj

20:19:00 aldia arcadia 60 Komentarze

Życie to nie godziny, dni, tygodnie... to chwile! Ulotne momenty tworzą mozaikę naszego szczęścia.

Na dobry początek Nowego Roku przedstawiam Wam kochani garść cudownych ujęć. Każde z nich aż kipi szczęściem, prawda? :) Życzę wielu, pięknych, wymarzonych chwil pełnych radosnych łez szczęścia.



























  fot. wybrane/zmienione Pinterest

60 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)