Przechytrzyć przedwiośnie

14:22:00 aldia arcadia 68 Komentarze

Już nie zima, jeszcze nie wiosna - taka pogoda potrafi wykończyć! Czy dopadają Was już pierwsze symptomy przedwiośnia? Chwiejne nastroje, rozdrażnienie, senność, problemy z koncentracją?

W zeszłym roku dość boleśnie przechodziłam przez przedwiośnie. Chodziłam rozbita, a w głowie wciąż mi falowało... Meteopaci tak mają :). Nasze organizmy usilnie próbują podążyć za zmianami w przyrodzie by przestawić się z zimowego biegu na wiosenno-letni.
Wczoraj rozpętała się ostra śnieżyca, a rano obudziło mnie słońce. Jeszcze chwila i się zacznie....

Zimowy krajobraz za oknem przełamuje ukochanymi kwiatami. Jak ja kocham tulipany!



 * Zima sprawia, że brakuje nam kolorowych roślin, słońca... Warto zatem korzystać jak najwięcej z promieni słonecznych: odsłaniać rolety by wpadało do pomieszczeń więcej światła i spacerować w samo południe. Jednym słowem: dotleniać się! Wnętrza zawsze można "pokolorować" pachnącymi kwiatami. :)

* Nasze organizmy są zmęczone mało ruchliwym trybem życia, warto zatem już teraz się rozruszać. Siłownia, basen, fitness na pewno wpłyną na poprawę naszego nastroju! :)

* Jak się odżywiasz, tak się czujesz. Zadbaj koniecznie o pożywne śniadanko. W sklepach lada moment pojawią się kiełki i wiosenne warzywka. Macie już ochotę na kanapkę z rzodkiewką i szczypiorkiem? :)

* Najlepsza regeneracja? Oczywiście wypoczynek! Zadbajcie o ośmiogodzinny sen, który najlepiej wpłynie na lepsze samopoczucie w ciągu dnia.

* Pogoda za oknem sprawia, że szybko możemy zapaść na jakieś choróbsko. Nie dajcie się dogonić wirusom, ubierajcie się odpowiednio do pogody i unikajcie dużych skupisk ludzi.

Bądźmy sprytniejsi i nie dajmy się przedwiośniu! :) Kto nie może już doczekać się ciepła, niech przyświeca mu w tym trudnym czasie... myśl z moich kochanych Muminków. Milusiego weekendu!


68 komentarzy:

  1. Co racja to racja. Ja staram się jak najwięcej czasu spędzać na dworze, a jeśli jest słonko to już obowiązkowo ładuję alumulatory! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w tym roku boleśnie przechodzę, wykańcza mnie ta pogoda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i ja odczuwam efekty przedwiośnia i zmiennych ciśnień oraz pogody ale pocieszam się faktem że do pięknej wiosny coraz bliżej :)
    pozdrawiam Cię gorąco i życzę samych pięknych chwil :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaki fajny post :) Jak tylko mogę to wychodzę na spacery :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, ruch na swiezym powietrzu to bardzo wazny warunek, aby dobrze czuc sie po zimowym bezruchu. Dlatego jak najczesciej wychodzmy na swierze powietrze i sie ruszajmy, na spacerze, rowerze, czy biegajac...

    Pozdrawiam wiosennie i cieplo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze sie zastosowac do rad, bo nie moge sie skupic. Przedwiosnie juz nadchodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam to samo przy nagłych zmianach pogody. Gdy robię się nie do wytrzymania dla otoczenia lub dla siebie to znaczy, że za kilka chwil nastąpi nagła zmiana pogody. A wtedy od razu lepiej. Byle do wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też jestem meteopatą i też przedwiośnie działa na mnie osłabiająco. A Muminki to doskonały pomysł ja je w prost uwielbiam :)
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mogłabym spać na stojąco:) Świetne rady, trzeba się zmobilizować i je wdrożyć:) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że ponure przedwiośnie i złe samopoczucie są właśnie po to, by zauważyć przyjscie wiosny.

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas w nocy mróz i słońce w ciągu dnia. Nie jest źle :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Próbuję nie dać się przedwiośniu, ale chyba mi to nie wychodzi. Ogrom obowiązków jakich sobie na głowę wzięłam trochę mnie przerasta i na to wszystko dołożyłam sobie dzisiaj ekranizację jakże pięknej, ale iście dołującej Anny Kareniny. Ale cóż, aby do wiosny...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem tego samego zdania, że ponure przedwiośnie jest właśnie po to byśmy bardziej cieszyli się z wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te tulipany na zimowym tle, po prostu obłędne! Aż wiosną zapachniało! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Za póżno przeczytałam Twój post i choroba mnie przechytrzyła, a mamy nawrót zimy.
    Tylko piękny bukiet tulipanów pomoże.:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja poprawiam sobie humor codziennym spacerem po ogrodzie. Widać już pierwsze symptomy wiosny. Kwitną przebiśniegi, krokusy. Byle do prawdziwej wiosny:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne tulipany! Też jestem ich miłosniczką ;)
    Nie mogę się już wiosny doczekać! U nas na ulicach można kupić bukiety żonkili a w kwiaciarniach pysznią się tulipany i hiacynty. Tylko pogoda bardziej zimowa niż przez całą zimę :( Temperatury ujemne nocą, to rzadkość w Paryżu. Za to ćwiczenia i długie spacery już wdrożone w życie. Pozdrawiam serdecznie i aby do wiosny!!! :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też cieżko przechodzę... U nas wszyscy chorzy, jakiś wrus w powietrzu. Dobrze, że Mała zdrowa. Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku!
    Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety mam kosztowny sposób na dotrwanie do wiosny ale niezwykle skuteczny - zimowe wakacje w słonecznym rejonie świata. Tegoroczne już za mną, Sri Lanka była nie tylko gorąca i słoneczna ale przede wszystkim niezwykle ciekawa i inspirująca :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Luty kończy się . W marcu będzie jak w garncu , aby jak najszybiej. Ja staram się nie popadać w smutne nastroje , próbuję zawsze znależć jakieś plusy i brać życie za rogi jakie jest. Buziaki !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze chwilę i marzec, może częściej będzie świeciło słońce, bo teraz jest go tyle co kot napłakał.Tęsknię za piękną pogodą, by pójść na długi spacer przy Wiśle, no cóż, może się niedługo doczekam :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże mi już tak strasznie brakuje słońca! Dobrze, że na wyjeździe mogliśmy się nim delektować:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja taką pogodę mam 320 dni w roku :( Ciężko ogarnąć :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Czuć juz wisonę, ciezko się znosi to jej nadejscie, ale potem ile radosci. Elcia

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzisiaj u mnie w końcu słoneczko zawitało, od razu człowiekowi jakoś lepiej się robi i energii dostaje. Czekam na wiosnę z niecierpliwością - jak co roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. I ja wyczekuję wiosny z wielkim utęsknieniem i otaczam się tulipanami. Jeszcze tylko parę tygodni.
    Do miłego !

    OdpowiedzUsuń
  27. Czuć już wiosnę w powietrzu, ale jeszcze śniegiem od czasu do czasu prószy. Dziś u mnie słonecznie, choć trochę zimno.

    OdpowiedzUsuń
  28. oh... co się ucieszę, że idzie wiosna, nagle patrze za okno, a tam śnieg... oby na święta nie było

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam tulipany ❤️ To dla mnie znak,ze wiosna nadchodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Muminki... uwielbiam :)
    8h snu, to chyba tylko w weekend ;)
    Piękne tulipany. Oby wiosna przyszła jak najszybciej.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie powoli się zaczyna... kołowanie i złe samopoczucie... niech już te przedwiośnie minie i zacznie się wiosna :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pogoda u mnie bywa w kratkę ale przywołuje wiosnę kolorami i kwiatami. Uściski weekendowe :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Widzę, że zebrało się już spore grono osób wytęsknionych za wiosną :). Uściski dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj Arkadio.
    Przedwiośnie czuję w kościach. Nadchodzi zmęczenie zimowe, które, mam nadzieję, wiosna wyreguluje.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj,
    Cała moc w dobrych myślach!
    Oby nie zbrakło ich w przedwiośniu nikomu.
    Pozdrawiam Arcadio!
    Martita

    OdpowiedzUsuń
  36. Z tym czasem dla siebie Kochana u mnie krucho...owszem staram się wyskoczyć na dłuższy spacer, ale nie tak często jakbym tego sobie życzyła, za to staram się nie patrzeć za okno, włączyć moją muzyczkę i robić to co kocham najbardziej:)
    byle do wiosny:):):)
    Buziaki:)
    Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
  37. Wyczekujemy wiosny z usteksnieniem, tez stroimy dom tulipanami.Pozdrawionka. Karola

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeszcze nie czuję przedwiośnia - ale przewidująco zakupiłam piękne hiacynty do salonu...jak pachną!

    OdpowiedzUsuń
  39. bardzo reaguję na zmiany w pogodzie zwłaszcza te ciśnieniowe-jak barometr:P byle do wiosny to może człowiek ożywi;)
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  40. Tez tak odczuwam przedwiośnie niestety!

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja od dziecka slysze, ze jestem osobista pogodynka. Kazda zmiana pogody wplywa na moj organizm i samopoczucie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Muminki widzę... jak je kocham;
    masz rację pogoda dołuje, mi najbardziej brakuje słońca... to mnie najbardziej wykańcza;
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. nas na przedwiośniu kończą infekcje...
    ach byleby do wiosny :-))))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Widać, wszystkim tęskno już do wiosny! Tymczasem... u mnie spadł śnieg, zima znów o sobie przypomniała.

    OdpowiedzUsuń
  45. Tulipany mają piękny kolor, urocze zdjęcie. Twoje rady w okresie przedwiosennym- przydatne. Pogoda rzeczywiście teraz zmienna i trzeba bardzo uważać,żeby jakoś się trzymać.Byle do wiosny! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  46. I ja kocham tulipany i staram sobie umilać czas jak mogę w oczekiwaniu na wiosnę:) Nie daje się !!! Już wkrótce będzie pięknie:)
    Pozdrawiam Cię ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie mamy w domu rolet, nasze okna wszystkie skierowane są na słońce więc czerpiemy z promieni ile się da! a tutaj rano otwieramy oczy i... śnieg ! :) Niespodzianka

    OdpowiedzUsuń
  48. Kochana,Ty zawsze trafiasz w samo sedno :-)
    oj, ja też odczuwam te nieszczęsne skutki zmian pogody i tak mi brak ruchu i kwiatki wyszukuję gdzie się da .... aby do wiosny!
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  49. Cieszę się, jeśli komuś pomogę ;). Widzę, że każdy odlicza już dni do wiosenki ;)! Pozdrawiam Was gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  50. Potrzebny był mi dzisiaj taki pozytywny tekst. Do tego śliczne tulipany, ukochane Muminki. Popatrzę sobie jeszcze chwile :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Byle do wiosny, a u mnie śnieżyca. A Muminki bardzo lubię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Obudziłam się dzisiaj rano i za oknem był śnieg, a tak by się chciało już wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
  53. A wiesz, że nie zdawałam sobie sprawy skąd te moje nastroje? :) Mam nadzieję, że to minie jak najszybciej i wiosna przyjdzie niedługo na dobre. Mam nadzieję, że czujesz się dobrze :) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się położyłam bo nie wyrabiam dzisiaj:( Wiosno gdzie jesteś!??

      Usuń
  54. jeśli chodzi o przedwiośnie, to na mnie działa całkiem przeciwnie. Czuję się lepiej, cieszę się na nadchodzące słońce. A mówiąc dogłębniej o mnie...wszystko kojarzę z zapachami, a zapach przedwiośnia przypomina mi o cudownych czasach i cudownej osobie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  55. Ciezka to pora. Byle do wiosny przetrwac ten czas..

    OdpowiedzUsuń
  56. Już nie mogę doczekać się wiosny.
    Jest może za siedmioma górami, morzami?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja już marzę żeby się wygrzewać na słonku :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Z tego co obserwuje, skutki przedwiośnia chyba częściej dotykają kobiety...
    Eh, ale mamy już marzec. Każdy dzień przybliża nas do cieplejszych, lepszych dni :). Pozdrawiam Was gorąco. Nie dajcie się! :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Koniec zimy to dla mnie najprzyjemniejszy czas - nienawidzę śniegu i małej ilości światłą dziennego... wiosna to dla mnie radość!

    OdpowiedzUsuń
  60. A może zacznę biegać:)? Oj ja ciężko przeżywam teraz to przedwiośnie depresja jak nic:)

    OdpowiedzUsuń
  61. Wszystkiego dobrego na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  62. tulipany robią swoje kochana ! wspaniały post ! buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  63. Robię to co Ty. Mam w domu wiosenne kwiaty i wolę nie patrzeć za okno. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Twój głos ma znaczenie :)