Uśmiech z nieba

16:41:00 aldia arcadia 32 Komentarze



Pięć lat choroby, sześć operacji, pięćdziesiąt siedem chemii, dwa szpitale, cztery oddziały, setki godzin lęku i bólu, tysiące strachu, niepewności, miliony wylanych łez. Tak wyglądały ostatnie lata mojego życia. Mojego i mojej Mamy. Najdzielniejszej Mamy. Najdzielniejszej na świecie…

Walka trwała długo, a my walczyłyśmy do ostatniego gongu. Zawsze razem. Ja i Mama. Nierozłączne od pierwszego do ostatniego całusa.
Głęboko wierzę, że spoglądasz teraz na mnie z nieba i uśmiechasz się, bo wiesz, że tam na górze będziemy już zawsze razem. Kocham… na wieki. Amen.


32 komentarze:

  1. Wzruszające...ale i smutek bije z tych słów...i ogrom miłości czuć...
    Jestem z Tobą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak mi przykro :( Tulę mocno i płaczę z Tobą :(
    Dla Mamy światełko [*]

    OdpowiedzUsuń
  3. To właśnie miłość.
    Ściskam Cię mocno!

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję ci kochana...u mnie już 23 lata od takiej chwili. Szybko i tragicznie i nie podniosłam się do końca do dzisiaj. Przytulam cię mocno

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak napisałaś, że nie można nie poczuć ściśnięcia w gardle... Serdecznie Cię ściskam, mogąc tylko sobie wyobrazić, ile bólu, trudu i strachu Cię to wszystko kosztowało... Szczerze współczuję i podziwiam za wytrwałość, a przede wszystkim za miłość do Mamy. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteście Aniołami... i jedna i druga, bo normalny człowiek nie byłby w stanie tyle znieść:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyrazy współczucia. Bądź dzielna,jesteśmy z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  8. To oczywiste, że Mama patrzy na Ciebie nieustannie, Ona jest przy Tobie. Moja Mama odeszła po tej chorobie 4 lata temu. Przeszłyśmy przez to razem do ostatniej chwili. Zostaje pustka, niezastąpiona niczym innym. Bardzo mi przykro. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi przykro i wierzę że tam w lepszym życiu jest jej dobrze...
    Przytulam Cię mocno....

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak ciężko napisać cokolwiek w takiej sytuacji. Współczuję Ci . Dla mnie to co czujesz,to niewyobrażalny ból.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać, że byłaś z mamą bardzo związana...Trzymaj się cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Miłość jest wielka,potrafi przezwyciężyć trudne chwile a pamięć o bliskich którzy odeszli dodaje nam siły.Moje gorące wyrazy współczucia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Obie jesteście niesamowite. Trzymaj się...

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla nadziei, Arcadio, zawsze warto walczyć! Dziekuję za odwiedziny w mym blogowym domku i zapraszam "na juzaś"
    ukłony

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo Ci współczuję...
    Trzymaj się...

    OdpowiedzUsuń
  16. dopiero poznaję Twojego bloga, a przez to troszkę i Ciebie, ale chciałam Ci przesłać uściski i bardzo mi przykro...

    OdpowiedzUsuń
  17. zapraszam do mnie na rozdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. "Nierozłączne od pierwszego do ostatniego całusa. "
    na pewno patrzy i całuje.
    przytulam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za odwiedziny u mnie:) Piękne słowa, Twoja mama jest na pewno dumna z tego jak Cię wychowała i na pewno patrzy teraz na Ciebie z miłością, jest Twoim aniołem stróżem tam u góry. Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyrazy najszczerszego współczucia !!!
    [*]

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój tata zmarł 11 lat temu, wiem co czujesz, byłam jego córeczką. Przytulam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyrazy głębokiego współczucia- znam ten strach, ból i łzy- sama walczyłam z rakiem- zdaje się że wygrałam... tato walczył z nim, niestety przegrał 5 lat temu tę nierówną walkę... mamusia odeszła w zeszłym roku... Wierzę, że w Bogu wszyscy spotkamy się w niebie...
    Z modlitwą, Jadwiga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Jadziu znasz ten ból, strach, łzy... Napisałam więcej u Ciebie... Uściski!

      Usuń
  23. BARZO sie wzruszyalm, bo wczoraj dostalam "taki" telefon o moim Tacie............
    walczy w tej chwili..................

    OdpowiedzUsuń
  24. jestem z Tobą, pozostając w załobie! Nie mam juz Mamy, nie mam Taty... a wydaje sie jakbysmy jeszcze wczoraj smiali sie i zartowali! Moi bliscy odeszli nagle, bez żadnych chorób, bez czasu na oswojenie sie... nie wiem co gorsze. Nie chciałabym widziec ich męki w chorobie, ale rozmawiac z kimś chwilę wczesniej, żartować, umawiac się na jutro... i nagle telefon! nienawidzę telefonów. boję się je odbierać! Przytulam Cię bardzo mocno!

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzięki serdeczne za każde dobre słowo....

    OdpowiedzUsuń

Twój głos ma znaczenie :)