Bolesławieckie Candy

20:29:00 aldia arcadia 59 Komentarze

Dobiegło końca 21. Bolesławieckie Święto Ceramiki. Czy komuś udało się dotrzeć? 
Moja fotorelacja z tej imprezy cieszyła się dużą popularnością. Okazało się, że jest wśród Was wielu zagorzałych fanów tych uroczych garnuszków.
Cieszę się tym bardziej, bo tak jak obiecałam, mam dla Was naczynka z ceramiczne prosto z bolesławieckiej fabryki.


Ceramika bolesławiecka na całym świecie funkcjonuje jako polskie dobro kulturowe. Produkowana jest z naturalnych glin kamionkowych, które już od ponad 700 lat niezmiennie wydobywane są w okolicach Bolesławca.
Wszystkie naczynia formowane i zdobione są ręcznie niepowtarzalnymi, artystycznymi dekoracjami.

Do rozdania mam dla Was, widoczne na zdjęciach: Stylowy Bolesławiecki Kubek + Bolesławiecką Ceramiczną Miseczkę + Ręczniczek Kuchenny z mikrofibry w podobnym wzorze + Czekoladki pod kolor :)



Zasady proste i powszechnie znane. "Cukierasy" trafią do osoby, która jest obserwatorem Arcadii, umieści na swoim blogu i/lub profilu społecznościowym aktywny banerek i wyrazi poniżej chęć uczestnictwa w zabawie.


Mam nadzieję, że naczynia znajdą miejsce u osoby z pasją i fascynata wnętrz z duszą :). Chętnie poczytam: Za co lubicie tę ceramikę? Od kiedy? Czy macie już jakieś kolekcje? A może dopiero chcecie zacząć zbierać? Jeśli tak, jest właśnie ku temu świetna okazja! Powodzenia!

59 komentarzy:

  1. Lecę i się zapisuję! A za co ją lubię? Po pierwsze bo wygląda na stole jak milion dolarów. Nie trzeba serwetek i kwiatków - wystarczą same talerze aby ozdobić stół. Po drugie bo jest bardzo trwałą - niektóre miseczki mają już ponad 20 lat i ciągle mi służą. Po trzecie bo elementy różnych kompletów wyglądają dobrze w dowolnych zestawieniach. Więc i te tutaj przyjmę z radością i "zapoznam" z innymi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z prawdziwą przyjemnością wezmę udział w konkursie :)))
    Ostatnio nawet gdzieś pisałam, że marzą mi się takie pękate kubeczki z Bolesławca i koniecznie muszę ich poszukać :)))) Kamionka zachwyca mnie już od dawna, jednak nie mam jeszcze nic z tych naczyń.
    Banerek zabieram do siebie i cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ceramika z Boleslawca jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w ogóle kocham ceramikę. Mam chęć rozpocząć kolekcjonowanie, ale od czegoś trzeba zacząć. Może początkiem będą właśnie te cudka :)
    Staje w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niebieskości!!!
    Jasne, że biorę udział, bo skorupy to moja choroba. Zbieram i ceramikę i porcelanę. Ogólnie lubuję się w niebieskim, turkusowym oraz białym kolorze. Mam jedno naczynko z Bolesławca (ostatni nabytek na bazarze staroci...hihi!), mam też wiele porcelany Furstenberga, czy Rosenthala...
    Lecę dodać baner!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z wielką przyjemnością zapiszę się do zabawy :) Lubię polską ceramikę najwięcej mam okazów z Ćmielowa. Z Bolesławca jeszcze nie mam, a bardzo bym chciała bo od dawna mi się marzy. Jest piękna, kolorowa, folkowa, taka nasza.
    Zestaw bardzo mi się podoba, jest w moim ulubionym niebieskim kolorze. Jestem miłośniczką niebieskiej ceramiki :)
    Banerek wstawiam na bloga i facebook :)
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyłączam się do zabawy :)
    banerek wisi http://mebelkidanielki.blogspot.com/

    Co do lubienia/zbierania ja od niedawna pokochałam kolor niebieski i na moim starym.nowym kredensie taki kolor właśnie dominuje :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie sobie poczynasz, chcąc obdarować kogoś takimi cudownościami. Życzę wszystkim wspanialej zabawy a każdemu z osobna, powodzenia :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Już widzę je w mojej chatce...:):):):):) fajnie pomarzyć:)
    Oczywiście z wielką przyjemnością ustawię się w kolejce po te cukieraski:)
    ściskam kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubie te ceramike z Boleslawca, szkoda tylko, ze nie jest zbyt trwala i kiedys moze peknac. Dostalam kiedys piekny polmisek od kolezanki z Paryza, ktora zaopatrzyla sie te w piekna ceramike bedac w Polsce i podarowala mi jeden polmisek, ktory bardzo mi sie spodobal. Jednak mimo swej kruchosci i nietrwalosci jest taka piekna i swojska. Przypomina od dawnej swietnosci i tradycji polskiej.

    Pozdrawiam milo:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Udało mi się dojechać do Bolesławca w niedzielę i jestem zauroczona tym miejscem, tak więc z przyjemnością ustawiam się w kolejkę po te cudeńka:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ustawiam się w ogonku :) Banerek zamieszczony na blogu. Ceramika Bolesławiec zachwyciła mnie swoją urodą i ponadczasowością :) Więcej o mojej małej kolekcji na blogu -> Ceramika Bolesławiec Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale fajny prezent, sama chętnie bym chciała taki otrzymać ale jakoś tak... nie wiem, może jak w wolnej chwili zgłębię wstawianie banerków to kiedyś spróbuję wziąć udział w takim candy na razie pozdrawiam i będę kibicować :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapisuję się i ja:) Ceramika Bolesławiec zachwyca mnie za...jej oryginalność, jedyną w swoim rodzaju, za kolory, za ciągle nowe wzory, oraz za uniwersalność, pasuje wszędzie:) Mam już w sowich wnętrzach pojedyncze egzemplarze, więc jak najbardziej kolejne się przydadzą, kto wie, może własnie teraz zacznie się moja przygoda z ich zbieraniem:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za ten konkurs:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z wielką przyjemnością zapisuję się po takie cukierasy:) W ceramice Bolesławskiej jestem zakochana od bardzo dawna. Uwielbiam ją za kształty, kolory, za to że potrafi stworzyć w domu wyjątkowy klimat:)
    Banerek już leci na mojego bloga:)
    Pozdrowionka:)
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale pieknosci! Chetnie zobaczylabym je u siebie :)

    Pozdrawiam!
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne! Chętnie wezmę udział! Byłam kiedyś w Bolesławcu...ze 20 lat temu - zaraz po studiach. Mam stamtąd kilka kubków - tych typowych, w same kropy :P

    http://anek73.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. jak tu nie kochać bolesławickiej ceramiki, skoro jest niebieska:) A niebieski przecież jest najcudniejszym kolorem;)
    Ustawiam się w kolejce:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie się zapisuję bo... ceramiki z Bolesławca nie mam. Kompletuję swoje skorupki, bo do tej pory miałam tylko klasyczną zastawę z Chodzieży. Zachorowałam wręcz na skorupy i nadrabiam zaległości. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach! Uwielbiam ceramikę bolesławiecką:) Mam już jeden mleczniczek, który czeka na towarzystwo. Banerek na moim blogu już jest. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ojejku cudowności zapisuję się i ja chociaż nie wiem czy szczęście dopisze ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Z przyjemnością się dołączam http://uoliuoli.blogspot.com/. Za co podziwiam? Za kolor! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Z przyjemnością się dołączam http://uoliuoli.blogspot.com/. Za co podziwiam? Za kolor! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. życzę powodzenia uczestnikom rozdania, bo jest o co walczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta ceramika jest przepiękna.
    Serdecznie pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  27. Chętnie dołączę do zabawy! Podobają mi się takie naczynia od niedawna, ale za to ogromnie! :-))) mam u siebie na razie tylko świecznik i półmisek, jeszcze się nimi nie zdążyłam pochwalić na blogu, muszę to niebawem zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  28. Z przyjemnością się zapiszę, myślałam żeby pojechać do Bolesławca na to święto , ale mam trochę daleko i nie dotarłam. Nic z tej ceramiki nie mam, niestety, tylko podziwiałam, chętnie zgarnę przeurocze cukieraski. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie zapomnę pierwszego wrażenia, gdy weszłam pierwszy raz do kuchni cioci mojego M... tam dosłownie WSZYSTKO było z ceramiki z Bolesławca - łącznie z przepiękną lampą. Efekt niesamowity. Ja z Bolesławca mam baranka wielkanocnego. Dostałam niejako w spadku od Babci mojego M... zdobi moją kuchnię nie tylko od święta;)
    z chęcią wezmę udział w tym candy, więc się zgłaszam i pędzę wstawić banerek.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ależ cudne, ja bardzo lubię tę ceramikę, myślę że może konkurować z zagraniczną porcelaną jest nasza unikalna w cudownym kolorze, który ostatnio powrócił na salony. Sama posiadam już głęboki talerzyk który wylicytowałam w ramach pomocy chorym dziewczynkom i jest to ulubiony talerz mojej córki, która jak tylko go zobaczyła stwierdziła :" z kwiatkowego talerza jem ja" niestety nie wiem z jakiej jest kolekcji ale wiem że ma już conajmniej ze 20 lat, myślałam o tym by dokupić mu coś do kolekcji ale liczę że właśnie kiedyś trafimy w tamte okolice i wtedy bedę miała taką możliwość.

    OdpowiedzUsuń
  31. Przyłączam się do zabawy. Mam w domu już Bolesławca. Bardzo go cenię za ręczne wykonanie i niepowtarzalny klimat, jaki wnosi do domu:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie mam jeszcze nic z Bolesławca, a chętnie bym tą ceramikę przygarnęła bo wygląda uroczo :-) pozdrawiam i zapraszam na candy do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam, byłam, ale w tym roku nie dotarłam, chociaż w sobotę będę w Bolesławcu, niestety tylko przejazdem :(
    Piękna ceramika, moja znajoma ją kolekcjonuje.
    Moc pozdrowień. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ceramikę Bolesławiecką znam od lat 80-tych. Zawsze ją kochałam, ale z powodów finansowych nie kolekcjonowałam jej. Od ładnych kilku lat corocznie jesteśmy obecni na tym święcie i zawsze coś przywożę. Nie jest to kolekcja ale kilka rzeczy już posiadam. Oczywiście zapisuję się. Przyznam, że nagroda pasuje do moich zdobyczy. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam,ceramike Boleslawiecka uwielbiam poniewaz nie dosc ze polska to jeszcze przesliczna.prezentuje sie wysmienicie a do tego jest na nasza kieszen:)Na candy zapisuje sie z przyjemnoscia jak mozna poniewaz uwielbiam kolor niebieski i juz nie moge sie doczekac aby zobaczyc czy mi sie poszczesci.Pozdrawiam serdecznie.Oczywiscie dziekuje za zorganizowanie tak slicznego candy.
    ania_reg@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja bardzo chętnie przygarnę tą piękną ceramikę, lubię takie cudeńka, choć miałam tylko jeden mały bolesławicki wazonik ( niestety dziecko ma dziurawe ręce)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  37. powalczę o te cudowności i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Biorę udział :)
    Bardzo mi się marzy taka ceramika z Bolesławca ! :)
    Banerek na moim blogu - http://kosmetykoweszalenstwo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie wiem czy będzie mi dane odwiedzić Bolesławiec, ale skorupy podziwiam. Tak więc przyłączam się do zabawy i może szczęście się uśmiechnie...Banerek już na moim blogu:) Ania

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam i oczywiście, że zgłaszam się do konkursu! Cudowne prezenty :D

    OdpowiedzUsuń
  41. zgłaszam się z wielką przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja się cieszę ciągle misą wygraną u Ciebie. Pomimo, że bardzo mi się podobają cukierasy (zwłaszcza kubeczek), to zostawiam moje miejsce innym dziewczynom :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Przyłączam się do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  44. I ja zapisuję się do zabawy... Bardzo lubię ceramikę z Bolesławca, mam jej już troszkę, ale każdy kolejny egzemplarz na półce to wielka radość...
    Pozdrawiam
    Babaga
    detlew@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  45. Biorę udział :)
    W sumie to jak do tej pory to ceramikę z Bolesławca podziwiałam u kogoś albo jak przejeżdżałam przez tą miejscowość to widziałam "mini" filiżanki te na zewnątrz.. W domu mam różne rzeczy z ceramiki, ale przywiezione spoza Polski, chyba czas mieć coś swojskiego, z naszego kraju.

    OdpowiedzUsuń
  46. Też się zapisuję:). Ceramiki tej niestety jeszcze nie posiadam. Za co ją lubię za jej unikatowość i że jest nasza:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Z ogromną przyjemnością ustawiam się w kolejce. :)
    Obserwuję od daaawna, bannerek: http://marteczki.blogspot.com
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  48. Z przyjemnością zapiszę tu swój udział, może szczęście wreszcie mi dopisze i będzie to moja pierwsza wygrana :). Nie zbierałam do tej pory nic, ponieważ z niebieskim mi nie do kuchni ale teraz sama lepię w glinie różne rzeczy więc inaczej patrzę na ceramikę, pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
  49. niestety nie mam nic z ceramiki z Bolesławca, bo do niedawna z kolorem niebieskim nie było mi po drodze... Rok temu jednak coś mi się odmieniło i teraz to mój ulubiony kolor - absolutnie moje klimaty, przywodzące na myśl beztroskie, wakacyjne dni... ciepłe pozdrowienia Bogda
    bogda2901@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Śliczności, też się zapisuję. Pozdrawiam. Kasia malutkie.marzenia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy z ceramiki mam tylko dwie rzeczy, ale skąd pochodzą nie mam pojęcia. Wiem tylko, że ręcznie malowane i też niebieskie.

      Usuń
  51. Najwyższy czas się zaprzyjaźnić z Bolesławcem!
    Podoba mi się od dawna, ale cena stanowi pewną zaporę, by kupić coś więcej.
    Bardzo lubię porcelanę, zwłaszcza taką, co wiele spotkań pamięta:-)
    Z radością przygarnę komplet, który byłby dobrym startem wiodącym do mety w Bolesławcu.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  52. Uwielbiam ceramikę i tę już malowaną i białą, którą mogę sama pomalować. Bolesławiec zawsze mnie zachwycał, chociaż nie mam jeszcze ani sztuki, więc chętnie przygarnę.. Przy okazji zapraszam do siebie na candy do 30 września :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  53. Co rok słyszę o tym święcie na radiu z Jeleniej Góry. Może za rok się wybiorę zarówno na Lato Agatowe jak i Ceramikę. Pięknie wyglądające naczynia, dające ducha sztuki w tę pospolitą aranżację stołów niekiedy. Dlatego też chętnie przyjmę te cuda na swoje stoły.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Och, cudeńka chcesz nam podarować :).

    Nawet miałabym już dla nich miejsce :).

    Z chęcią i cichutką nadzieją na wygraną zapisuję się.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja także
    A jakże
    zgłaszam się na Candy w błękicie i Kropach
    Może Los nie będzie miał Focha
    i to do mnie uśmiechnie się promiennie
    Może puści do mnie oko...
    Cokolwiek będzie...
    Cokolwiek Los przyniesie...

    Ja się zgłosiłam, "los kupiłam" przecież :)

    Moc pozdrowień!

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja także
    A jakże
    zgłaszam się na Candy w błękicie i Kropach
    Może Los nie będzie miał Focha
    i to do mnie uśmiechnie się promiennie
    Może puści do mnie oko...
    Cokolwiek będzie...
    Cokolwiek Los przyniesie...

    Ja się zgłosiłam, "los kupiłam" przecież :)

    Moc pozdrowień!

    OdpowiedzUsuń
  57. I ja dopisuje się do ogonka. Banerek u mnie na blogu, więc zapraszam z rewizytą http://szafa4drzwiowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja też mam małą kolekcję przywiezioną z Karpacza. Maselniczkę, cukierniczkę i podstawkę w kształcie czajniczka na torebki z herbaty. Wszystko w kolorze niebieskim w białe kropki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Twój głos ma znaczenie :)