Maj pachnący grillem

23:34:00 aldia arcadia 50 Komentarze



I wtedy przyszedł maj... tymi słowami zaczyna się znana piosenka legendarnej grupy Varius Manx. Doczekaliśmy się. Może za oknem deszczowa aura, ale w kalendarzu wiosna w pełni :) 
Jak powiedziała ostatnio Beata Pawlikowska „Polska w maju jest najpiękniejszym miejscem na Ziemi!”. Coś w tym musi być, zważywszy na to, że najbardziej znana w naszym kraju podróżniczka zwiedziła więcej, niż połowę świata…

Początek maja większości Polakom kojarzy się oczywiście, nie z kwitnącą jabłonią, rodzinnym wypadem do lasu, a oczywiście z.. grillową posiadówką. Działki, podwórka, a nawet nieraz balkony zapełniają się grupkami piętrzącymi się nad długo wyczekiwanym rusztem.
Do zagłębienia się w temacie grillowania natchnęły mnie liczne posty moich znajomych na jednym z portali społecznościowych. Ileż to osób musiało uświadczyć wszem i wobec, że zjedli już pierwszą, małą czarną (upss tzn. kiełbaskę) w tym roku? :)
Kto z piknikowiczów zastanawia się, ile to mięsko stopi niepotrzebnego tłuszczu? Spalony tłuszcz i mięso ma silne właściwości rakotwórcze. Wiele osób nie wyobraża sobie zbyt bladej kiełbaski i trzyma ją na palenisku, niemalże do „czarności”. Biedna wątroba, pewnie maj to jej najgorszy miesiąc…musi poradzić sobie z tak olbrzymią ilością toksyn, którą bezlitosny człowiek serwuje jej jako danie podstawowe.

Czy zatem zrezygnować całkiem ze giętej śląskiej? Zdecydowanie lepszym wyjściem wydaje się podanie szaszłyka połączonego z papryką, cebulą lub modną cukinią. Do grillowania powinniśmy używać wyłącznie węgla drzewnego, a jako podpałki substancji naturalnych. Ważne jest, by unikać bezpośredniego kontaktu mięsa z płomieniami, najlepiej owinąć go w aluminiową folię, nacinając w kilku miejscach dziurki, by para wodna miała ujście.

Z reguły maj pachnie bzem, konwalią, jaśminem, w praktyce najbardziej czuć na świeżym powietrzu…zwęglone mięso.
Zadbaj o to, by Twoja Majówka (i nie tylko) nie była cuch(pach)nąca spalonym grillem!




50 komentarzy:

  1. U nas na grillu nie ma miejsca dla kielbaski.. W ogole nie kupujemy wedlin - mowimy stanowcze "nie" glutaminianowi sodnemu. Za to ulubionym mieskiem jakie musi sie tam znalezc to, marynowane dzien wczesniej, piersi z kurczaka :-) Pychotka :-)

    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, pierś z kurczaka uwielbiam najbardziej! A do tego dzień wcześniej nasiąknięta... i potem zdrowo zgrillowana/upieczona :) Smacznego ;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy post!
    Ja wcześniej byłam z tych, co to kiełbaska czy mięso musiało być dobrze spalone (prawie czarne )Po przeczytaniu paru informacji dotyczących rakotwórczych związków w spaleniźnie, grilluje już inaczej. Jak na przykład do grillowania powinniśmy używać wyłącznie węgla drzewnego. A jako podpałki naturalnych substancji, spalających się całkowicie, bez wydzielania zapachów. Warto używać tacek aluminiowych. Jeśli nie położymy tacki, palący się tłuszcz ścieknie do paleniska i zacznie się palić. To spowoduje wydzielanie się szkodliwych substancji, które osadzą się na mięsie.
    Tak więc sezon grillowy bezpieczny-rozpoczęty !
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Milko, tacki pozwalają wyizolować uciekający z mięsa tłuszcz. Dodatkowo, chyba dość często grillowicze smarują mięso przed opiekaniem olejem, a niesłusznie.
      Udanego bezpiecznego sezonu :)

      Usuń
  3. Ojej a ja dziś własnie kupiłam kiełbaski na grilla i karkówkę. i sztuczną podpałkę, która na dodatek wylała mi się w torbie:/ w tym momencie jestem jak najbardziej za naturalnymi podpałkami, ale problem w tym, że ciężko taką dostać i ciężko niż rozpalić grilla. jak na razie pogoda i tak zrujnowała moje plany, ale może w końcu wyjdzie słoneczko. I obiecuję, że na pewno nie zwęglę kiełbasek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie ma tego złego, co by na dobre.... Gdyby na Majówkę było słonecznie, najprawdopodobniej zjadłabyś niezdrową kiełbaskę ;)

      Usuń
  4. P.S. przy dodawaniu komentarzy jest weryfikacja obrazkowa. Proponują ją wyłączyć, wtedy jest łatwiej komentować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, dzięki za cynk!
      Pozdrawiam ciepło! :)

      Usuń
  5. Oj tam, oj tam:) Nie wiedzą co czynią więc dajmy im spokój. Na coś trzeba umrzeć:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale dlaczego na "zwęgloną kiełbaskę" ?:P Pozdrawiam Zielenie :)

      Usuń
  6. Aldonko, wywołaj swoimi dobrymi myślami dla nas iście majówkową pogodę, wtedy zrobię grilla, na pewno Cię zaproszę:):):)

    Ależ się rozmarzyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo już mi się majowo zrobiło na samą myśl ;))

      Usuń
  7. ale mi zrobilas ochote na grilla:)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wychodzę z założenia, że od czasu do czasu można sobie pozwolić. W ubiegłym roku nie zjadłam nic z grilla, dzisiaj sobie pozwoliłam :)
    pozdrawiam
    marta z ohmyhome.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w tamtym roku nie miałam nawet okazji, ale kto wie... nowy sezon dopiero się rozpoczyna :)

      Usuń
  9. Dobry grill nie jest zły ;) Tylko żeby to cholerne słońce wyszło łaskawie zza chmur!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry grill nie jest zły ;) Tylko żeby to cholerne słońce wyszło łaskawie zza chmur!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani Aldonko..dziękuję za przemiłe komentarze, wszystkie tkaniny Tilda są dostępne w moim sklepiku www.pretty-home.pl jak i naczynia Ib Laursen. Pozdrawiam serdecznie.Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj jak to dobrze że do Ciebie trafiłam pierwsze spojrzenie na bloga i zachwyt tak pięknie tu i ciepło to klimaty , które lubię. Konwalie bzy i inne zapachy to jest to! co do jedzenia całkowicie się zgadzam..tak warto się przyłożyć i przygotować coś smacznego:)) pozdrawiam kaska z malinowych ogrodów..już jestem stałą czytelniczką:))

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas ostatnio na grillu tylko piersi, udka itp. Kiełbaski sklepowe jakoś tak nie bardzo...:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie też bardziej preferuje drób :)

      Usuń
  14. Dobra karkóweczka z grilla nie jest zła, tylko trzeba ją dobrze zrobić. Ja jednak wybieram szaszłyczek:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. przedostatni akapit to świetny 'poradnik' grillowicza. Będę pamiętać o tych radach, kiedy pojedziemy na weekend do ojca, który zawsze w proponuje grilla. :) Co do kiełbaski, toj a zdecydowanie podziękuję na rzecz kurczaka, czy cukinii... albo banana, bo i takie cuda się z grilla jadało. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banana? :) Mmm jadłam pieczonego po dominikańsku, ale z grilla jeszcze nie.

      Usuń
  16. Witam Ciebie bardzo serdecznie.Pięknie i kolorowo tu u Ciebie.Pozwolisz,że się rozgoszczę,a w wolnej chwili zapraszam w odwiedziny.Lidka

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój maj pachnie właśnie bzem, konwalią, jaśminem! :) Dziękuję za miłe odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak powinien pachnąć :))

      Usuń
    2. mm bez, szkoda, że tak szybko przekwita.

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. W radiu od rana trąbią, że dziś początek weekendu co równa się grillowym szaleństwom :)

      Usuń
  19. Grillowanie... ehh... muszę się obejść smakiem, ale fakt faktem przyzwzczajenia bywają zgubne a zwęglone przysmaki najczęściej królują na stołach gospodarzy ;)
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... zwęglone przysmaki królują na stołach latami...

      Usuń
  20. Dokładnie, zgadzam się z wszystkimi słowami, od 10 miesięcy jestem laktowegetarianką więc mnie problem nie dotyczy, tez mamy za sobą pierwsze i drugie grillowanie, serwuję rybkę, dzieciaczkom pałeczki,z kurczaka a ja zajadam się ogromną ilością warzyw z grilla :)
    oczywiście wszystko na drewnie liściastym.
    Miłego i smacznego grillowania życzę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nigdy nie miałam okazji jeść grillowanej rybki! Co prawda, staram się, ale wciąż nie mogę przekonać się do rybnego smaku.
      Hmm może grill to rzeczywiście recepta na przełamanie? :)

      Usuń
  21. Jak mi zapachniało grillem!!! U mnie podobnie + karkówka samodzielnie przyprawiona. Dużo warzyw to mus konieczny i czosnek zawinięty (cała główka) w folię aluminiową. Tak upieczonym smarujemy podpieczony chlebek i...pychotka...
    Dziekuję za miłą wizytę:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachniało i o to chodziło :)) O z tym czosnkiem bardzo ciekawy pomysł!

      Usuń
  22. Powiem tak , wolę kiełbaskę niż KURCZAKA !!! sztucznie pędzonego, z daleko od niego, jest smaczny ale ile w nim chemii !!!!!!
    Mamy znajomego masarza , który robi nam wędlinki, kiełbaski, pycha, swoje pieczone, pychota !!!!!
    Właśnie zrobiłam miejsce na ognisko i kiełbaska z ognicha , marzę !!!!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety "marketowe" kurczaki sztucznie pędzone nie mają dziś nawet smaku kurczaka. Kupić obecnie wędliny z wiadomego, pewnego miejsca to sporo szczęście! :)
      Wychowałam się przy gospodarstwie pełnym zwierząt, zajadając się tylko domowymi potrawami. Teraz werbując setki sklepów, wiem, że mojej "dziadkowej" kiełbaski (z wędzarni pod naszym domem) nigdy już nie zjem...

      Usuń
  23. Jak ciężko teraz dostać zdrowe i dobre mięso...:( Nawet kupując owoce i warzywa od kogoś obcego nie mamy żadnej gwarancji, że są wolne od "ulepszaczy". Wokół nas króluje niestety chemia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety prawda.. a czasem nawet lepiej nie myśleć...

      Usuń
  24. A ja bardzo lubię grillowane warzywka-papryczka, pieczarki, cebulka, cukinia-pychota ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja bardzo lubie grilowac,ale do rozpalki urzywam tylko drewno i griluje na grubej plycie, wiec mieso nie pali sie na ogniu, jest dobre ale nie spalone :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Smacznego, zdrowego dla wszystkich ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. grill - najlepsza rzecz jaka zaczyna się wraz z latem :) pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Twój głos ma znaczenie :)