Prowansalskie marzenie

15:50:00 aldia arcadia 70 Komentarze



Czy można zakochać się nie widząc na żywo obiektu westchnień? Oczywiście, że tak! Nigdy nie byłam w Prowansji, a region ten niesamowicie zainspirował mnie do nowych marzeń o podróżach i…urządzania własnego otoczenia.

Zaczęło się od stron nieruchomości domów ze smakiem, które uwielbiam werbować. Tak trafiłam na domy prowansalskie, pierwsze spojrzenie przerodziło się w nowe hobby. Jak tam pięknie!
Prowansalska wieś kojarzy mi się ze słońcem, winnicami, lawendą i leśnymi pagórkami. Pośród pachnących pól nienachalnie rozsiane domki mają niepowtarzalny klimat. Moim zdaniem urządzając sobie mieszkanie w tym właśnie stylu możemy go „ocieplić”, wprowadzić do naszego domu promienie słońca, których tak brakuje nam w Polsce…

Nastrój sielanki połączony ze śródziemnomorskim klimatem sprawił, że natrafiłam na shabby chic i tu zwariowałam bez reszty :) Kocham biele i pastele! Sama nie mam własnego kąta, ale przeglądam Wasze blogi i wzdycham z uśmiechem. Wspaniale, że są na świecie jeszcze kobiety, które nie układają w swoim otoczeniu nowoczesnych klocków, a same tworzą mebelki, malują, zdobią, nie idąc przy tym w rutynę. Podziwiam wiele z Was i marzę, że będę mogła kiedyś tworzyć blog wnętrzarski z połączenia podziwianych przeze mnie stylów: prowansalskiego, shabby chic, skandynawskiego, rustykalnego i czarujących dodatków vintage.








 











 

70 komentarzy:

  1. Chętnie pokazałabym zdjęcia wnętrz, które mnie inspirują, ale szanuje cudzą pracę i umieszczam jedynie obrazki do których mam dostęp lub wyłącznie mojego autorstwa. Niezorientowanych w temacie, a zaciekawionych stylem prowansalskim odsyłam do wujka google :)
    Zapraszam za to do podziwiania migawek z tej historycznej krainy, w której można się zakochać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prowansja jest piękna :) Jak na razie podziwiam ją na zdjęciach, ale pod koniec czerwca będę miała okazję już na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo cudnie :) Czekam na obszerną fotorelację :)

      Usuń
  3. Prowansja ma niewątpliwie to coś. :)) Można się zakochać.
    Pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zobaczyłam te zdjęcia, to nie mogłam nosa oderwać od ekranu, tak się rozmarzyłam:) Ale jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to we wrześniu zobaczę te uroki na własne oczy:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zachwycona :) Nigdy nie odwiedziłam Prowansji, mam ją w marzeniach, a marzyć trzeba :)))
    Serdecznie pozdrawiam
    Sylwia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wielu mieszkańców Prowansji nawet nie zdaje sobie sprawy, ile osób marzy o odwiedzeniu ich krainy :)

      Usuń
  6. Jak mnie się marzy taka wycieczka...bajka.
    Wspaniały klimat tam jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłam bo nie widze paska z obserwującymi:)))

      Usuń
    2. Ewuniu, może się tam spotkamy kiedyś na wycieczce :)

      Usuń
  7. Twóch coraz to nowe marzenia bo one się spełniają. Grunt to wymarzyć sobie coś a potem twardo realizować. Dużo słonka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, od marzeń wszystko się zaczyna....

      Usuń
  8. Byłam kiedyś w Prowansji, ale z chęcią odwiedziłabym ten region jeszcze nie raz. Może kiedyś się uda:0 Kocham te klimaty:) Pozdrawiam cieplutko. ANia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli pragniesz powrotu to rzeczywiście musiało urzec :)

      Usuń
  9. Pięknie...chyba nie zasnę teraz, a może będę miała kolorowe, prowansalskie sny ?
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałabym nic przeciwko takim prowansalskim snom :)

      Usuń
  10. inspirujące zdjęcia, podoba mi się, jaki nastrój kreujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło, ciepło pozdrawiam! :)

      Usuń
  11. Wow, cudnie i pobudzająco wyobraźnię, a za oknem leje:-((( A ja zapraszam na rewizytę do homefocuss.blogspot.com stamtąd już jeden krok do redecor.pl sklepu ze szwedzkimi artykułami do domu i ogrodu. Pozdrawiam Gosia. Miło mi będzie gościć Cię w moim gronie obserwatorów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele przedmiotów w moim guście, dzięki za polecenie, chętnie poobserwuje :)

      Usuń
  12. My też Aldonko wzdychamy... wiem, że może ludzie kochają w dzisiejszych czasach Egipt i drinki all inclusive, ale ja kocham właśnie Francję, Włochy okiennice, lawendę, kawiarenki i mogłabym tak pisać bez końca. Spacery w takich miejscach dają mi dużo więcej niż tylko leżenie pod palmą;) Nie wiem, jak można przejść obok nich obojętnie... tęsknie za wakacjami, chociaż z maluszkiem nigdzie nie pojadę teraz, ale jak podrośnie na pewno jedziemy do Francji;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, słoneczne południe Europy, mało znane zakątki to dopiero wypoczynek... :) Przyjdzie i na nas pora Kochana :)

      Usuń
  13. oj, można, można się zakochać!

    OdpowiedzUsuń
  14. przepięknie, a co do ręcznie zdobionych mebli i innych domowych gadżetów, to strasznie mi się podobają takie białe niby stare z popękaną farbą (ale to taki celowy zabieg), są po prostu cudne, chciałabym umieć takie coś stworzyć ale trzeba mieć na takie sporo kasy bo niestety jest trochę kosztowne zakupienie potrzebnych materiałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to o czym mówisz to właśnie shabby chic. Sama jeszcze nie próbowałam i nawet nie orientuję się, jak bardzo jest to kosztowne, ale zamierzam zagłębić się w temacie :)

      Usuń
  15. Czytając Twojego posta rozmarzyłam się....pięknie tam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wizycie w tym miejscu pewnie wraca się z głową pełną inspiracji :)

      Usuń
  16. uwielbiam te klimaty...marzę o sesji na lawendowym polu..:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo prawda, sesja w lawendowym polu mmm to musi być piękne :)

      Usuń
  17. Ach...jakie cudne zdjęcia!:)
    pięknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko mnie zachwycają! :)

      Usuń
  18. Podzielam Twoje upodobania..:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękne zdjęcia! Faktycznie można się zakochać.. ; )

    OdpowiedzUsuń
  20. No tak ślicznie! Lawendę mam na działce, jest urocza, ale gdzie tam jej do Prowansji...witam na blogach, cela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)) a ja nie widziałam nigdy lawendy rosnącej w PL albo nie wiedziałam, że to ona :)

      Usuń

  21. W Prowansji na pewno kiedyś będziesz.
    Warto.
    W lipcu i sierpniu jest cała w lawendzie i na każdym kroku można spotkać targ z lawendowymi wyrobami.
    Pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachu lawendy ogólnie nie lubię, drażni mnie, w kosmetykach, odświeżaczach itp, ale nie wiem tak naprawdę jak pachnie ta prawdziwa, świeża, prowansalska...

      Usuń
  22. Oj tak, Prowansja jest zachwycająca. Też na razie oglądam ją tylko na zdjęciach, ale może wkrótce się to zmieni, kto wie? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. cudne zdjęcia :) uwielbiam lawendę w ogrodzie :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przecudne widoki. Zamarzyłam o wakacjach.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie, zdjęcia cudowne!!!
    Dziękuję za wizytę u mnie i zapraszam częściej!

    OdpowiedzUsuń
  26. Można się rozmarzyć :) Prowansja? Nie jeszcze nie zdobyta przez nas. Mam nadzieję, że kiedyś będzie nam dane.
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
  27. Och ile tu mojej ulubionej lavendy :)Urocze klimaty!!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochane! Widzę, że zapowiada się najazd Polek na Prowansję :):)

    OdpowiedzUsuń
  29. Sielsko wiejsko, cudnie na tych fotkach. Ja jestem zakochana w Toskanii, podobne klimaty, już planuję wyjazd wakacyjny:)
    Dziękuję za odwiedziny u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Toskania to też cudowny region. Polecam film "Pod słońcem Toskanii" :)

      Usuń
  30. Lawendy nigdy dość, mam w ogródku i co roku jeszcze dokupuję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. też nigdy w Prowansji nie byłam, a tak samo jak Ty wzdycham do niej i ... tęsknię;) A taką małą Prowansją dla mnie są moje ukochane... Mazury:) i mała wioska przy Puszczy Boreckiej, w której spędzałam każde wakacje w dzieciństwie i gdzie nadal mieszka mój dziadek. Pola, łąki, malownicze pagórki, małe urocze chatki, stare pobielone płoty i ten przyjemny zapach kwiatów, lasu i czystego powietrza:) Ach... rozmarzyłam się:) Do Prowansji jeszcze kiedyś pojadę, a tymczasem posadzę przed domem lawendę, urlop planując na kochanych Mazurach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieważne tak naprawdę, gdzie, tak jak piszesz... wszędzie można poczuć się szczęśliwą :)

      Usuń
  32. Marzy mi sie wyjazd do Prowansji, moze keidys tam wyskoczymy bo od Barcelony to przeciez rzut beretem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie tak znowu "rzut beretem" :p ale na pewno bliżej, niż z Polski... :)

      Usuń
  33. Ja też marzę o podróży do Prowansji...
    a style, które opisałaś skradły moje serce już dawno...
    le u siebie w domu nie umiem ich wprowadzić... za bardzo kocham kolory ;-)))
    Jednak "klocków z Ikei" nie posiadam ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikea, jak zauważyłam wśród blogerek wnętrzarskich dość kontrowersyjny temat ;)

      Usuń
  34. Rozmarzylam sie :-) i ja chetnie odwiedzilabym te strony :-) W ogole Francja kojarzy mi sie bardzo cieplo i z dusza :-) Kilka lat temu bylam z Mama w Paryzu - niesamowity klimat :-)

    Pozdrawiam cieplo i trzymam kciuki za spelnienie marzen o podrozy i wlasnym katku w przepieknym stylu :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agatko, dobra duszyczko! :)
      Trzymaj to wspomnienie głęboko w sercu (wiesz o czym myślę) i wróć kiedyś do Paryża...
      Uściski!

      Usuń
  35. Ależ tu u Ciebie przyjemnie, kochana! Wiesz, jako miłośniczka Andaluzji muszę przyznać, że i po prowansalsku z przyjemnością bym sobie kiedyś urządziła mieszkanko. Uroczo optymistycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś mnie Aniu! Twój blog był pierwszym moim najukochańszym! :))

      Usuń
  36. Ten region zachwyca bez wątpienia - miałam okazję chłonąć atmosferę tamtego regionu francji na żywo, ja akurat byłam w okolicy avignion'u, gdybyś się tam kiedyś znalazła polecam, Gordes i fontaine de vaucluse, oba miejsca mnie zaczarowały.

    OdpowiedzUsuń
  37. fenomenalne zdjecie z rowerem:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak obiecałam przychodzę z lawendową rewizytą. I mnie ta Kraina oczarowała. Prowansalski styl to coś co mi w duszy gra. Kuchnię urządzam właśnie w tych klimatach .A jeśli chodzi o podróże to Proweansję trzeba koniecznie odwiedzić. Ja to robię często ...dzięki google maps :) :) :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Kocham Prowansję całym sercem. To zaczarowana kraina. Kto raz tam będzie ciągle chce tam wracac. Dzięki za tego posta.

    OdpowiedzUsuń
  40. Prowansja uwielbiam i lawendę tez :) zapraszam w moje skromne progi http://hogata-filcowe-cudenka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Twój głos ma znaczenie :)