Klimatyczny Kazimierz

19:05:00 aldia arcadia 57 Komentarze

Nie kojarzę w Polsce drugiej tak klimatycznej dzielnicy, jak Krakowski Kazimierz...

W zeszłym miesiącu wybrałam się do stolicy Małopolski na warsztaty pt. "Fotografowanie ludzi w podróży". Temat ten interesuje mnie od dawna, teraz nauka zainspirowała mnie do nowych, turystycznych planów. Spotkanie ze znanym fotografem odbyło się na Kazimierzu. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, właśnie tę dzielnicę wraz z moją krakowską przyjaciółką wybrałyśmy na weekendową penetrację.

Miejsce, w którym tradycja żydowska przeplata się z chrześcijańską, gdzie historia dominuje nad nowoczesnością. Zabytkowe synagogi, typowo żydowskie kawiarenki znajdują się obok nowoczesnych restauracji, a oryginalne pracownie z rękodziełem dominują nad tymi designerskimi sklepami.

Spacerując kilka godzin uliczkami dawnego Miasta Żydowskiego poczułam ducha przeszłości... Tu naprawdę oddycha się historią! Oczarowały mnie liczne galeryjki z rzemiosłem, antykwariaty i kramy z pamiątkami. W klimatycznych knajpkach na Kazimierzu mogłabym spędzać całe dnie...



































fot. arcadiakobiet.blogspot.com

57 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia, bardzo kolorowe i bardzo klimatyczne - tak jak klimatyczne musi być to miejsce. Kraków zwiedzałam zawsze bardzo pobieżnie, pora na inną wyprawę tym razem:)


    Piękny nagłówek bloga!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też za pierwszym razem tylko zajrzałam na Kazimierz. Teraz udało mi się więcej zwiedzić. Mam wrażenie, że za każdym razem jak odwiedzamy jakieś miasto smakuje ono inaczej... Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście klimatycznie ;)

    Pozdrawiam
    Viola

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny spacer ... w Kazimierzu byłam tylko raz i akurat lało strasznie, ale i tak bardzo mi się tam podobało. Muszę koniecznie jeszcze raz się wybrać, tylko tym razem sprawdzić prognozy ;)))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie byłam, ale dzięki tobie kochana poczułam się jakbym tam spacerowała. Piękne zdjęcia;) Ściskam Cię

    OdpowiedzUsuń
  6. marzę o tym aby kiedyś znaleźć się w Kazimierzu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam to miejsce - byłam latem i zimą - zawsze piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że "mój" Kazimierz zachęca tak wiele osób do odwiedzenia tego ciekawego miejsca... :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze uchwyciłaś klimat:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zdarzają mi się wolne chwile, to tam lubię spacerować. Przy następnych odwiedzinach daj znać, można by się spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne zdjecia , bo i miejsce magiczne. Kiedyś byłam, ale za krótko, mam nadzieję, że będę miała znów możliwość odwiedzić Kazimierz. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. Twój Kazimierz jest piękny a mi przypomina inne miejsca dziękuję ci za ten post pozdrawiam Marii

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia, a miejsca naprawdę klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  14. dziekuje pieknie za wizyte na moim blogu, chetnie zagoszcze i u Ciebie :O) co do kazimierza...- podzielam zdanie, mnie tez zafascynowal (dodalabym jeszcze zdjecia z synagogi i cmentarza pelnego kamieni)...pieknie, prowadzisz bardzo ciekawego bloga!!! Pozdrawiam cieplutko
    ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę wreszcie wybrać się do Krakowa, bo byłam tylko kiedyś-kiedyś z wycieczką w podstawówce :))) bosko pokazałaś, aż mi się zachciało wsiąść do pociągu byle jakiego :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie pokazalas klimat tego miejsca ....
    Od razu tyle wspomnień w głowie .... związanych właśnie z Kazimierzem ....
    Dziękuję ...

    OdpowiedzUsuń
  17. O istnieniu cmentarza dowiedziałam się z Internetu po powrocie... ale zawsze to nowy powód by wybrać się w to miejsce ponownie :) Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne zdjęcia! Ja w Kazimierzu nigdy nie byłam, ale Twoje zdjęcia to reklama w najlepszym tego słowa znaczeniu... Chce się wkładac buty i biec zwiedzac... Pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Po obejrzeniu Twoich zdjęć doszłam do wniosku, że obowiązkowo na wiosnę tam jadę :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo klimatyczne zdjęcia :) Wstyd przyznać, ale chociaż w Krakowie byłam ładnych kilka razy, to Kazimierz zaliczyłam tylko bardzo szybkim przelotem - muszę się kiedyś zatrzymać na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię to miejsce z niepowtarzalnym klimatem , uwielbiam tam powracać niezależnie od pory roku. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubimy Kazimierz, ten specyficzny klimat, synagogi, muzyke w Klezmer House..
    Piekne zdjecia..

    Swietny blog!
    Gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  23. przepiękna opowieść i przeurocze Twoje nowe zdjęcie profilowe do góry :)))
    pozdrawiam ciepło i tak romantycznie zauroczona Twoim postem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Kazimierz i ten jego specyficzny klimat , tak jakby czas się tam na chwilę zatrzymał.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne zdjęcia. :) Może kiedyś wybiorę się do Krakowa (jest w bliżej i dalej nie sprecyzowanych planach wakacyjnych) to na pewno zwierzę Kazimierz. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam "moj" ukochany Krakow ♥ Za miesiac tam bede, chociaz moj dom rodzinny jest 80 km. od tego miasta to i tak zawsze mowie "moj" , tyle cudownach wspomnien ;-)
    Twoje zdjecia sa piekne :-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja nie byłam...ale zdjęcia potwierdzają Twoje słowa - bardzo klimatycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Noo! Kochana- przeniosłaś mnie "jednym kliknięciem" w magiczny świat- a jednak jakże rzeczywisty. Piękną wędrówkę mi "zafundowałaś" ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowne miejsce, Kraków to magia totalna:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ah u Ciebie już świątecznie;) Kazimierz, odkryłaś go zupełnie z innej strony przynjamniej dla mnie , ale to przepiękna strona;)

    OdpowiedzUsuń
  31. No cóz- powiem tak- zdjęcia piękne, klimatyczne... ale ja za Kazimierzem nie przepadam... może dlatego, że od ponad 10 lat mieszkam pod Krakowem i jakoś tak nie zapałałam miłością ani do tego miasta... ani do jego dzielnic...chyba niepopularne to stwierdzenie, ale cóż...tak jest. ;-((
    serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  32. Tymi zdjęciami dodałaś mu uroku. Byłam tam "100 lat temu" :)))

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuję za liczne komplementy pod moim postem, a także te kierowane w stronę mojego bloga :)) Cieszę się, że się podoba. Serdeczności posyłam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ach !!! Jak tam pięknie !!! Nie byłam nigdy... I ten cud - rower to czy motor ?! Śliczne zdjęcia :)) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo bym chciała tam kiedyś pojechać:)

    ps. zapraszam na moje świąteczne candy:)

    OdpowiedzUsuń
  36. wzruszyłam się.....moja dzielnica :))))
    cieszę się bardzo, że moje rodzinne okolice bardzo Ci się podobały :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Oh mieszkać tam i przechadzać się codziennie, to dopiero frajda :) Mam nadzieję, nigdy się nie nudząca?
    Słyszałam, że na Kazimierzu bywają piękne mieszkania na poddaszach, jednak bardzo drogie... a z negatywów, że wieczorami bywa przy knajpkach bardzo niebezpiecznie. Z drugiej strony patrząc, gdzie teraz można nie dostać w "dziób"?
    A ten motorower, też mi się od razu spodobał, niezły wynalazek :) Ciekawe, czy własność żydowska :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mi się Kazimierz kojarzy zawsze z serialem "Przepis na życie"

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny klimat na bardzo dobrych zdjęciach ! Kazimierz ma swój urok - stare budynki z tętniącymi życiem kawiarniami i restauracjami !

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne zdjęcia:) Pozdrawiam grudniowo:)

    OdpowiedzUsuń
  41. ożeż no właśnie..tyle słyszałam o tej dzielnicy, same dobre rzeczy.. a w Krakowie dopiero dwa razy byłam i jeszcze nie było okazji.. wiosną trzeba będzie nadrobić, koniecznie - zdjęcia zachęcają!:)

    OdpowiedzUsuń
  42. "Przepis na życie" kręcony był głównie w Warszawie :) Z tego co wiem, na Kazimierzu w Krakowie Steven Spielberg umieścił akcję filmu „Lista Schindlera”. Osobiście zaś, najstarszą dzielnicę żydowską, po raz pierwszy widziałam w polskiej komedii romantycznej "Nie kłam, kochanie". Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Pieknie tam! Szkoda,że sama nie moge troche po tych uliczkach połazić :)

    OdpowiedzUsuń
  44. przekonałaś mnie...
    kolejna wizyta w Krakowie, kierunek - Kazimierz :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dane mi było spacerować po tej pięknej dzielnicy - podzielam zachwyt :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Kazimierz krakowski znam dosc dobrze , zawsze jak jestem w Krakowie tam zachodze, czesto z przyjaciolmi z zagranicy, ktorym klimat Kazimierza bardzo sie podoba. Bardzo specyficzne miejsce a wieczorem jeszcze bardziej klimatyczne. No i dobrze mozna tam zjesc...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  47. Przepiękne fotografie. Jestem pod wrażeniem. Bardzo bym chciała odwiedzić to niezwykłe miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  48. A ja w tym roku, jadąc na święta do Polski, spędzę w Krakowie 2 dni. I jak widzę te zdjęcia, jeszcze bardziej nie mogę się doczekać :) Niektóre ujęcia wyglądają jak przedwojenne - niesamowity klimat!

    OdpowiedzUsuń
  49. Świat jest mały :-)) Moje ukochane miejsca, przez parę lat co weekend przechadzałam się tymi uliczkami -uczyłam się niedaleko :-)))
    Ukochany Kraków i Kazimierz :-)
    Kasia z baśniowego..

    OdpowiedzUsuń
  50. O tak, świat jest mały :) Dziękuję za liczne, miłe komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  51. Pięknie ujęte to klimatyczne miejsce! Muszę się tam wybrać kolejny raz.

    OdpowiedzUsuń
  52. Pieknie uchwycone aparatem. Byłam tam dwanascie lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  53. Aż chce się tam wrócić kolejny i kolejny raz...

    OdpowiedzUsuń

Twój głos ma znaczenie :)