Retro pociągiem w Karkonosze

16:39:00 aldia arcadia 61 Komentarze

"Jedzie pociąg jedzie. Pędzi po dwóch szynach. Będzie punktualnie, nic go nie zatrzyma. Nic go nie zatrzyma, ni węgiel na torach. Ani też rolnicy na starych traktorach...." - nuciłam sobie tę starą piosenkę, czekając dziś na dworcu w Jeleniej Górze.

Najpierw kompletna cisza. Hmm czyżbyśmy przybyli pierwsi? Nie słuchać zapowiadacza, nie widać żadnego pociągu. Czy oby na pewno ciuchcia mi się nie przyśniła?
Po chwili uspokajam się, gdy słyszę rozmowę dwóch starszych pań, ubranych w piękne odświętne sukienki - O której ten pociąg? Nie, proszę pani, miał jechać o 10! - Ale co pani opowiada, umówiliśmy się po 11.

Peron powoli się zapełniał. Co chwilę zjawiali się nowi podróżujący. Wszyscy ubrani w stroje z epoki. Jak zagubieni w czasie! Można było odnieść wrażenie, że znów mamy lata sześćdziesiąte i nic się nie zmieniło....
Zaoferowani rozmową, nie słyszą nawet zapowiedzi: Pociąg Liczyrzepa opóźniony o 40 minut. W kilka chwil dworzec zamienił się w stację kolejową z przeszłości.
Humory dopisywały wszystkim. Kolejny komunikat: Liczyrzepa przyjedzie za godzinę. Reakcja: salwa śmiechu! Oj to naprawdę musi być zabytkowy pociąg, dlatego tak długo nadjeżdża. W końcu ktoś musiał się bardzo napracować, by owa lokomotywa ruszyła.
Niespotykana atmosfera towarzyszyła przez cały czas oczekiwania. Warto było zostać. Gdy retro parowóz nadjechał tłumy rodzin z dziećmi rzuciły się do zdjęć. W końcu to niecodzienna okazja....
Uf, jak gorąco.... Dym zapełnił peron. - Kiedyś to był klimat podróży!
Pociąg ruszył dalej, do Szklarskiej Poręby... Jedzie pociąg jedzie. Pędzi po dwóch szynach. Będzie spóźniony, ale nic już nic go nie zatrzyma....











 
 
























































61 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Podążając duchem czasu Szklarskiej Poręby

16:02:00 aldia arcadia 52 Komentarze

Co się odwlecze to nie uciecze :) - zwykło się mówić. Moja wygrana za konkurs fotograficzny z Balu Retro w końcu doczekała się uroczystego zwieńczenia. 

W miniony weekend wybraliśmy się do Szklarskiej Poręby. Wyżej na wyprawę w góry nie mam już niestety siły, więc spacerowaliśmy głównie deptakiem....


Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dawniej było o wiele ładniej, bardziej klimatycznie.


Dziś stoiska pamiątkarskie zalewają nas kiczem, nie mającym nic wspólnego z Karkonoszami. Obok oscypków można nabyć chińszczyznę w najprostszej postaci.... Zrozumiem drewniane zabawki, pluszowe owieczki, ale na każdym kroku świnka Pepa? Wiem, tak jest teraz niemal we wszystkich kurortach. Nie dba się o tradycję miejsc, a wyzysk z turysty stawia za priorytet.












Tego lata turystów w Szklarskiej nie brakuje, cieszę się, bo dzięki temu miasto tętni życie. Po spacerku z górki i pod górkę, przyszła pora na danie dnia :), czyli zrealizowanie voucheru w Restauracji Retro, która znajduje się w samym centrum.
Jakie szczęście, że mogliśmy uciec od tureckich kababów prosto spod Śnieżki :) do miejsca, w którym panuje tak ciepły nastrój.









Panuje tu zdecydowanie mój klimat! W głośnikach rozbrzmiewa dawna, francuska muzyka, wnętrze urządzone jest gustownie w stylu retro, a jedzenie.... uczta dla podniebienia!



Tylko spójrzcie na ten kaflowy piec! :)




Polecam, gulasz kawalerski i grillowane piersi z kurczaka były wyśmienite.
Zapewne dla turysty chodzącego kilka godzin po górach, taki obiad będzie jak zbawienie duszy :).



Po sytym posiłku mogliśmy zboczyć z głównej ulicy i cieszyć się prawdziwym górskim mikroklimatem.



W oko wpadały mi oczywiście nie luksusowe pensjonaty, a wszelkie, stare karkonoskie chałupki.





Wiele tu ścieżek i pięknych miejsc na spacery. Szklarska Poręba jest doskonałym miejscem wypadowym w głąb Karkonoszy i Gór Izerskich.





 W mieście, gdzie wciąż żywa jest historia Ducha Gór nie mogło zabraknąć jego pomnika.



Czy Wy też podróżujecie podążając z duchem czasu? Staracie się odwiedzać wyjątkowe miejsca? Czy jecie, jak wszędzie popularną pizze? :) Czy pamiątki są związane z regionem czy to wpadnie Wam w oko?


Piękny dziś dzień, ostatnie przeleżałam, popołudnie więc muszę wykorzystać na spacer :) Miłego!

52 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Bolesławieckie Candy

20:29:00 aldia arcadia 59 Komentarze

Dobiegło końca 21. Bolesławieckie Święto Ceramiki. Czy komuś udało się dotrzeć? 
Moja fotorelacja z tej imprezy cieszyła się dużą popularnością. Okazało się, że jest wśród Was wielu zagorzałych fanów tych uroczych garnuszków.
Cieszę się tym bardziej, bo tak jak obiecałam, mam dla Was naczynka z ceramiczne prosto z bolesławieckiej fabryki.


Ceramika bolesławiecka na całym świecie funkcjonuje jako polskie dobro kulturowe. Produkowana jest z naturalnych glin kamionkowych, które już od ponad 700 lat niezmiennie wydobywane są w okolicach Bolesławca.
Wszystkie naczynia formowane i zdobione są ręcznie niepowtarzalnymi, artystycznymi dekoracjami.

Do rozdania mam dla Was, widoczne na zdjęciach: Stylowy Bolesławiecki Kubek + Bolesławiecką Ceramiczną Miseczkę + Ręczniczek Kuchenny z mikrofibry w podobnym wzorze + Czekoladki pod kolor :)



Zasady proste i powszechnie znane. "Cukierasy" trafią do osoby, która jest obserwatorem Arcadii, umieści na swoim blogu i/lub profilu społecznościowym aktywny banerek i wyrazi poniżej chęć uczestnictwa w zabawie.


Mam nadzieję, że naczynia znajdą miejsce u osoby z pasją i fascynata wnętrz z duszą :). Chętnie poczytam: Za co lubicie tę ceramikę? Od kiedy? Czy macie już jakieś kolekcje? A może dopiero chcecie zacząć zbierać? Jeśli tak, jest właśnie ku temu świetna okazja! Powodzenia!

59 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)

Bolesławieckie Święto Ceramiki

20:13:00 aldia arcadia 94 Komentarze

Już po raz 21. w Bolesławcu odbywa się Święto Ceramiki, jedno z największych europejskich kiermaszów ceramiki. Miałam dziś okazje odwiedzić rynek pełen cudów...

Podczas pięciodniowej imprezy wiele się dzieje! Poza widowiskami, prezentacjami i koncertami gwiazd sceny muzycznej, przez cały czas można nabyć oryginalne dzieła sztuki ceramicznej. Odwiedzający mogą także uczestniczyć w tworzeniu nowych wyrobów, tocząc na kole garncarskim czy pod okiem mistrzów ręcznie pokolorować ceramikę. 
Mnie najbardziej zachwyciły figurki aniołów staruszków, mini kapliczki i piękna artystyczna zastawa w morskim kolorze, a Was? :)

































































































Mam dla Was dwie dobre wiadomości. Pierwsza jest taka, że Bolesławieckie Święto Ceramiki potrwa aż do 23 sierpnia i jeszcze zdążycie się tam wybrać :).
Dla tych, którzy nie odwiedzą w tych dniach Bolesławca coś przywiozłam :). Na dniach przygotuję rozdanie, w którym do wygrania będzie oryginalna bolesławiecka ceramika.

94 komentarze:

Twój głos ma znaczenie :)